Strona główna Teresin Każdy ma swój cel

Każdy ma swój cel

166
0
PODZIEL SIĘ

Z Beatą Sałacińską, instruktorką plastyki z Teresińskiego Ośrodka Kultury rozmawia Marcin Odolczyk.

Zacznijmy od zajęć plastycznych, zgadzasz się ze zdaniem, że liczy się przede wszystkim kreatywność i wyobraźnia, a talent jest tuż za nimi?

W stu procentach się z tym zgadzam. Talent pomaga, wymaga jednak wsparcia i działania – pielęgnowania.

Przekazując wiedzę i współpracując z dziećmi i młodzieżą, jak oceniasz specyfikę pracy z nimi, czym różni się od pracy z dorosłymi?

Dzieci mają w sobie dużo wrażliwości, spontaniczności i ekspresji. Jest to doskonałe podłoże do działania dla mnie jako nauczycielki. Wykorzystując ich potencjał, mamy nieograniczone możliwości warsztatowe. Dorośli pracują bardziej świadomie, mniej intuicyjnie, rzadziej eksperymentują, ale za to są uważni i działają zgodnie z instruktażem. Oczywiście również nie brak im wrażliwości.

Celowo zahaczyłem o lekcje z dorosłymi, w TOK-u działa taka grupa? Czym się zajmuje?

Tak, mamy dwie takie grupy. „Bez Polityki” – grupa składa się z ośmiu osób, należą do niej kreatywni, młodzi dorośli, którzy na co dzień zajmują się zupełnie czymś innym niż plastyka, np. bankowością, a zajęcia te są dla nich dobrym relaksem po pracy. Obecnie przygotowujemy się do akcji, która odbędzie się w Sochaczewie w miesiącach wakacyjnych – „Okno sztuki”, mamy już swój plan. Grupa seniorek „Radosna Jesień”- składająca się z dziesięciu niezwykle uzdolnionych i pracowitych pań, specjalizuje się w rękodziele. Serwety, karty okolicznościowe, elementy garderoby i wiele innych misternie utkanych gadżetów, które pokazywaliśmy na wystawach w TOKu, są ich autorstwa. Obecnie jesteśmy na etapie tworzenia galerii internetowej, która w całości będzie się składać z prac wykonanych przez „Radosną Jesień”.

Powiedziałaś kiedyś, iż bycie blisko siebie i natury, to najlepszy sposób na pobudzenie sił twórczych, plenery wakacyjne są w tegorocznych planach?

Oczywiście chcemy, by znowu się odbyły. Zaplanowane są na początek lipca. Cieszą się ogromnym zainteresowaniem, stąd mamy już pełne listy uczestników – młodzieży i rodziców. W tym roku odbędą się w Leoncinie nad Wisłą w pięknych okolicznościach mazowieckiego pejzażu w agroturystyce „ U Jasia i Małgosi”. Nasze ukochane Tułowice odpoczną od nas w tym roku. Planujemy dwa plenery –   „Młodzieżowy”- dla starszych dzieci i młodzieży, i weekendowy – „Rodzinne spotkania” dla rodziców i dzieci. Powoli myślimy o kupnie materiałów, a pracujemy na dobrej jakości tworzywach.

Zgadzasz się z teorią, mówiącą o tym, iż w edukacji twórczej dzieci sprzyja zabawa poprzez eksperymenty? Stosujesz coś takiego na swoich lekcjach?

Od dawna i praktycznie zawsze. Moje zajęcia z dziećmi głównie na tym polegają.

To teraz zajmijmy się najstarszymi uczestnikami Twoich zajęć, rzeczywiście dorośli chcą uczęszczać na lekcje? Dla nich liczy się efekt czy bardziej fakt, że coś się dzieje?

Najważniejszy jest dla nich efekt, to nie ulega wątpliwości. Każdy ma swój mały cel. Faktem jest to, że lubimy ze sobą być, czas spędzony w pracowni jest również cenny. Może nawet w niektórych przypadkach równie cenny jak efekt. Poza tym, wciąż się rozwijają i doskonalą swój warsztat poprzez ćwiczenia, które im zadaję.

Poza sekcją plastyczną próbowałaś stworzyć fantastyczny i niecodzienny dla gminy i jej okolic projekt. Pomysł świetny, chodziło o warsztaty ceramiki. Docelowo miał być to cykl zajęć, które uczą tworzyć przedmioty z gliny. Nie wypaliło?

Niezupełnie, tworzymy listę zainteresowanych osób, brakuje nam jeszcze kilku i warsztat ruszy. Zachęcam, zapraszam do udziału. Dodam jeszcze, że zostanie on poprowadzony przez specjalistkę w dziedzinie gliny i wypalania w niej – Magdę Hańderek. Glina to wyjątkowy surowiec, który można kształtować rękami, bez użycia narzędzi lub używając ich w niewielkim zakresie. Powstają w ten sposób piękne przedmioty, którym można nadać twardość kamienia, poddając je działaniu wysokiej temperatury. Praca z gliną sprawia, że obcujemy z żywiołami. Woda i powietrze zapewniają plastyczność miękkiej, dającej się urabiać glinie, ogień zaś utrwala stworzone przez nas kształty. Glina zachęca nas do pozostawienia śladu po sobie, mamy chęć ścisnąć ją w dłoni i nadać postać naszym pomysłom. Zaprosiłam chętnych do wykonania unikatowego przedmiotu z gliny, który zostanie utrwalony poprzez wypalenie w prawdziwym ceramicznym piecu. Fakt, że tym razem z uwagi na koszt przygotowania niezbędnych materiałów dla każdego uczestnika, podjęta została decyzja, iż za taki cykl uczestnicy wniosą niewielką opłatę. Jak podkreślam, należało im zapewnić pomoce dydaktyczne, a te nie są dla nas bezpłatne. Niestety podejrzewam, że stanowiło to przyczynę nikłego zainteresowania.

Może uda się jeszcze zrealizować ten ciekawy pomysł?

Myślę, że na pewno, kolejny planowany termin to 17 maja. Będziemy jeszcze nagłaśniać.

Na zakończenie proszę powiedzieć, czy jeśli ktoś z naszych czytelników zechciałby aktywnie włączyć się w uczestnictwo w prowadzonych przez Ciebie zajęciach, to ma taką szansę? Jeśli tak, to gdzie dokładnie i kiedy?

Pracownia Plastyczna TOK prowadzi zajęcia w poniedziałki w godz. 16.00 – 17.30 – starsza młodzież, środy godz. 16.15 – 17.45 – młodsza młodzież, czwartki godz. 12.30 – 14.00 – grupa seniorek „Radosna Jesień”, godz. 17.00 – 20.00 – grupa dorosłych „Bez Polityki”.

Dziękuję za rozmowę.

Ja również dziękuję, a korzystając z okazji i pozdrawiając wszystkich czytelników Expressu Sochaczewskiego, serdecznie zapraszam na zajęcia do Teresińskiego Ośrodka Kultury!

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułChińskie ćwiczenia
Następny artykułDwójkowe medale