Strona główna Brochów Ceny za odpady szybują w górę

Ceny za odpady szybują w górę

596
0
PODZIEL SIĘ

Nowelizacja ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, która została wprowadzona 1 stycznia tego roku wprowadza nowe ceny za odbiór i zagospodarowanie śmieci posegregowanych i zmieszanych.

Ceny, jakie w gminach przyjdzie płacić za odpady mogą okazać się szokiem. Ceny wzrosną nawet o sto procent. Tak stało się w gminie Brochów.

– Nie mamy na to wpływu. Podwyżka nie jest zależna od samorządu gminy Brochów i wynika z rosnących w naszym regionie i w całej Polsce kosztów odbioru odpadów. Zgodnie z obowiązujących prawem samorządy mają obowiązek samofinansowania się w ramach systemu odbioru odpadów. Gmina zatem nie może zarabiać na opłatach za odbiór odpadów. Nie może też dopłacać z innych środków budżetowych. Nie możemy więc stosować dopłat dla mieszkańców, aby łagodzić im skutki podwyżki. Całość opłat zebranych przez gminę musi sfinansować w pełni koszty funkcjonowania systemu odbioru odpadów – tłumaczy Piotr Szymański, wójt gminy Brochów.

Szok cenowy na wiosnę

Mieszkańcy gminy Brochów mogą poczuć się zszokowani wzrostem ceny. To o 100 procent miesięcznie więcej niż płacili dotąd. I tak za odpady zbierane i odbierane w sposób selektywny trzeba zapłacić 19 złotych za osobę miesięcznie, a za odpady zmieszane – dwukrotnie więcej, czyli 38 złotych za miesiąc od osoby. Nowe ceny naliczane są od 1 kwietnia, czyli już pod koniec miesiąca trzeba będzie zapłacić według nowych stawek.

Urząd Gminy informuje indywidualnie, specjalnymi ulotkami wszystkich mieszkańców o podwyżce, przedstawiając koszty i podstawę prawną.

– Wyższe opłaty za odbiór odpadów komunalnych, to efekt wzrostu kosztów wywozu odpadów. Podwyżka cen za odbiór odpadów w Regionalnych Instalacjach Przetwarzania Odpadów Komunalnych, czyli RIPOK jest szokująca. To wzrost z 240 złotych do nawet 600 złotych za tonę odpadów zmieszanych oraz z 140 do 350 złotych za tonę odpadów biodegradowalnych. Od 1 stycznia 2018 roku wzrosła także niemal sześciokrotnie opłata marszałkowska za składowanie odpadów. Obecnie jest to 170 złotych za tonę, a przewidywany wzrost w 2020 roku może być do 270 złotych za tonę. Dodatkowo obowiązująca rejonizacja wywozu odpadów podraża nam koszty. Brochów jest w rejonie warszawskim zachodnim, gdzie stawki są bardzo wysokie i to skazuje nas na znacznie zawyżone koszty, choć gmina nie jest bogata – dodaje Wioletta Dobrowolska, sekretarz gminy, argumentując szokującą podwyżkę.

Nie chcą regionalizacji

 Właśnie przymus korzystania z regionalizacji przez gminy w ramach danego regionu nawet, gdy dowóz jest znacznie droższy niż u przysłowiowego sąsiada za płotem jest najczęściej podnoszonym argumentem. Jak zaznacza Piotr Szymański, gdyby nie to, gmina Brochów na pewno wybrałaby najtańszy wariant, aby nie obciążać mieszkańców tak wyśrubowanymi kosztami.

Gmina Brochów należy do jednego z najdroższych w Polsce obszarów gospodarki odpadami – warszawskiego zachodniego, gdzie stawki są najwyższe w kraju. Ponieważ zgodnie z Wojewódzkim Planem Gospodarki Odpadami dla Województwa Mazowieckiego zabronione jest transportowanie odpadów między regionami, czyli RIPOK-ami gmina musi ponosić znacznie wyższe nić w sąsiednich gminach powiatu sochaczewskiego koszty – dodaje wójt.

Rządowe Centrum Legislacji opublikowano 18 marca nową wersję projektu ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. W tych zapisach jest przyjęte zniesienie obowiązku regionalizacji w zakresie konieczności przekazywania bioodpadów, zmieszanych odpadów komunalnych oraz pozostałości z sortowania i z procesów mechaniczno-biologicznego przetwarzania, przeznaczonych do składowania. To wreszcie pozwoli gminom uwolnić się, o ile zapisy zostaną przyjęte przez ustawodawcę, z regionalizacji i wybrać korzystniejszą dla siebie i swego budżetu opcję. Tym samym uniknie się też monopolu firm narzucających wyśrubowane ceny.

Czy będzie korzystniej?

Ministerstwo Środowiska zaproponowało gminom, poza zniesieniem regionalizacji, rozdzielenie przetargów na odbiór i zagospodarowanie śmieci oraz umożliwienie dopłacania do stawek za śmieci.

Jednak samorządy i branża odpadowa sprzeciwiają się pozostawieniu zapisu o rozdzieleniu przetargów na odbiór i zagospodarowanie odpadów. Zgodnie z regulacją wójt zobowiązany będzie do udzielenia zamówienia publicznego na odbieranie odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości, na których zamieszkują mieszkańcy. Natomiast w przypadku właścicieli nieruchomości, na których nie zamieszkują mieszkańcy, obowiązek zorganizowania przetargu w trybie ustawy prawo zamówień publicznych. Jeżeli zagospodarowanie odpadów komunalnych będzie organizowane przez gminę lub związek międzygminny w trybie zamówienia publicznego (w tym przetargu), to konieczne będzie ogłoszenie odrębnego postępowania od postępowania w sprawie udzielenia zamówienia na odbieranie odpadów komunalnych. Takie zapisy nadal pozostają sporym utrudnieniem dla gmin.

Konsekwencją rozdzielenia przetargów będzie zmiana wymagań dotyczących umów na odbieranie odpadów komunalnych. Zgodnie z projektem mają one zawierać informacje, do której instalacji będą przekazywane odpady komunalne odbierane przez wybranego wykonawcę. W projekcie zrezygnowano z ryczałtowego rozliczania się firm odbierających odpady komunalne wyłonionych przez gminę, co zdaniem Ministerstwa Środowiska wzmocni gminną kontrolę nad odpadami i pozwoli zapanować nad cenami.

W projekcie uregulowano też kwestie związane z opłatami śmieciowymi od domków letniskowych i innych nieruchomości rekreacyjno-wypoczynkowych. Gmina ma ustanowić dla nich stawkę ryczałtową. Jednak nie wyższą niż 10 procent przeciętnego miesięcznego dochodu rozporządzalnego na jedną osobę ogółem za rok od tych obiektów.

Pod wpływem samorządów Ministerstwo Środowiska wycofało się z czterokrotnej różnicy w stawkach opłat za odpady segregowane i zmieszane. W obecnej wersji za nieprzestrzeganie przepisu dotyczącego obowiązku selektywnego zbierania odpadów będzie naliczanie dwukrotnie wyższej opłaty.

Podwyżki będą

Nie wszędzie jednak w gminach weszły już nowe ceny za odpady. Poślizg w podwyżkach spowodowany jest zawartymi w różnych okresach umowami na odbiór i zagospodarowanie odpadów. W większości skok cenowy zapowiadany jest na koniec 2019 roku.

W sposób znaczny, bo prawie o 70 procent, podskoczyły ceny w gminie Iłów. Teraz za odpady selektywne mieszkaniec musi tam zapłacić miesięcznie 13 zł, a za zmieszane 25 zł od osoby.

W trzecim kwartale tego roku przewidywane są ustalenia odnośnie regulacji cen za odpady w gminie Sochaczew. Teraz mieszkańcy płacą za segregowane śmieci miesięcznie 11 zł, a za zmieszane 22 zł od osoby.

– Będziemy się starać, by ceny, jeśli będzie konieczny wzrost nie poszybowały za wysoko. I tak obecne stawki są trudne do przełknięcia dla mieszkańców. Zbyt duży przyrost cen może ograniczyć ściągalność opłat – mówi Mirosław Orliński, wójt gminy Sochaczew.

Do końca czerwca maja obowiązywać obecne ceny za odpady w gminie Młodzieszyn. Na razie za odpady selektywne płacą tam 10   i 17 złotych za zmieszane, miesięcznie od osoby. Czy będzie duża podwyżka, trudno jest ocenić. Ma być w przetargu wyłoniona najkorzystniejsza oferta.

Do końca roku rozstrzygnie się koszt odpadów w gminie Rybno i Nowa Sucha. Na razie w Rybnie mieszkańcy płaca miesięcznie od osoby – 9,50 zł za odpady segregowane i 18 zł za zmieszane. Najmniej na terenie powiatu płacą w Nowej Suchej. Co miesiąc wypada tam od mieszkańca 8,90 zł za śmieci posegregowane i 17.80 zł za zmieszane.

Dopiero po nowym roku 2020 zapowiadana jest zmiana cen w gminie Teresin. Obecnie co miesiąc opłaty są tam od mieszkańca 9 zł za śmieci selektywne i dwa razy więcej za zmieszane.

– Obawiam się, że ceny mogą znacznie wzrosnąć w przyszłym roku. Może nawet za śmieci segregowane być cena do 19 złotych na osobę miesięcznie. Trudno ocenić, jaka będzie cena u nas za odpady zmieszane. Będziemy starać się wynegocjować jak najniższe koszty, ale przy obecnej polityce śmieciowej raczej nie ma szans – poinformował Urząd Gminy w Teresinie.

W Gminie Kampinos do końca maja tego roku ceny są 9 zł i za śmieci segregowane i 20 zł za zmieszane miesięcznie od osoby. Obecnie rozpoczęły się tam negocjacje. Jednak na pewno ceny znacznie podskoczą, co wynika z regionalizacji, która nadal obowiązuje.

Stare umowy zawarte przez gminy są ważne do 30 czerwca 2021 roku. Z gmin powiatu sochaczewskiego żadna nie ma aż tak długich terminów umów. Najdłużej są one do końca roku 2019 i do wiosny 2020 roku. Na starych zasadach można jeszcze zawrzeć umowę tylko do 1 stycznia 2020 roku.

Rabaty i dopłaty

Samorządy powiatu sochaczewskiego starają się uszczelniać system zbierania opłat za śmieci i egzekwowania zaległości. Przyjmowane są też rabaty wynikające z Karty Dużej Rodziny, która upoważnia wielodzietne rodziny do 50 proc. upustu w płaceniu. To spora ulga. Jednak w przypadku podwyżki o 100 proc. również liczne rodziny odczują wzrosty cen i to znacznie. Jeśli rodzina pięcioosobowa płaciła około 24 zł miesięcznie za śmieci segregowane, a około 48 zł za zmieszane to teraz koszt taki jest dwukrotnie wyższy i to mimo rabatu – 47,50 zl i 95 zł w obu kategoriach. W przypadku Brochowa różnice wynikającą z ulg pokrywa budżet gminy. W ubiegłym roku było to około 70 tys. zł. Również w pozostałych gminach powiatu sochaczewskiego przyjęty jest rabat wynikający z Karty Dużej Rodziny.

Ministerstwo Środowiska w rekomendowanym przez siebie projekcie z marca tego roku  proponuje mechanizm, który ma pomóc gminom w obniżaniu opłat ponoszonych przez mieszkańców. W tym celu rada gminy będzie mogła podjąć uchwałę o dopłacie ze środków własnych pozyskanych ze sprzedaży surowców wtórnych i produktów przygotowanych do ponownego użycia do obowiązujących w gminie stawek opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Dotyczyć ma to właścicieli nieruchomości, na których zamieszkują mieszkańcy, w części dotyczącej gospodarstw domowych. Nie obejmie nieruchomości innego typu np. prowadzących działalność gospodarczą. Takie dopłaty miałyby sens w przypadku osób, które mają trudne warunki finansowe. Pomoc w zmniejszeniu kosztów opłat za śmieci byłaby dla nich ulgą.

W przypadku odpadów zielonych i biodegradowalnych wójtowie zachęcają do ich kompostowania.

Te odpady są ciężkie, co ma również znaczenie przy obliczeniach tonażowych wywożonych śmieci i rzutuje na ceny – dodaje Piotr Szymański.

Bogumiła Nowak

Fot. Bogumiła Nowak