Strona główna Kronika kryminalna Zginął w pożarze kamienicy

Zginął w pożarze kamienicy

192
0
PODZIEL SIĘ

Tylko w ciągu jednego dnia wybuchły dwa pożary w budynkach mieszkalnych. W jednym z nich doszło do tragicznej śmierci jednego z mieszkańców przy ul. Wyszogrodzkiej. Przyczyny obu pożarów będą ustalać biegli. Jednak prawdopodobnie sprawcami ich byli sami lokatorzy, którzy przez nieuwagę mogli zaprószyć ogień.

Pierwszy z pożarów wybuchł 7 kwietnia na ul. Wąskiej tuż prze godzina 9.00. Mieszkańcy kamienicy zaalarmowali, że gęsty dym wydobywa się z okien lokalu znajdującego się w podwórzu. Strażacy po dojeździe stwierdzili, że dym bucha nie tylko z okien, ale też z otwartych drzwi wejściowych mieszkania na parterze.

Przystąpili do szybkiego gaszenia płonącego wyposażenia jednocześnie sprawdzając, czy nikt nie jest zagrożony.

– Równolegle z akcją z zagrożonych, sąsiednich mieszkań ewakuowano 18 lokatorów. Żadna z osób nie uskarżała się na dolegliwości i nie wymagała pomocy medycznej. W przypadku silnego zadymienia może dojść do zatrucia, i   to nawet śmiertelnego – informuje Rafał Krupa, rzecznik prasowy Komendy Państwowej Powiatowej Straży Pożarnej w Sochaczewie.

Po ugaszeniu pożaru strażacy sprawdzili miejsce pożaru kamerą termowizyjną i przy pomocy detektora wielogazowego, którym sprawdzono, czy w pomieszczeniach nie ma nie tlenku węgla. Cała akcja trwała około 40 minut. Ewakuowani lokatorzy powrócili do swoich mieszkań.

Natomiast przy ul. Wyszogrodzkiej pożar wybuchł z 10 kwietnia przed godziną 15.00. Tam ogień pojawił się na parterze dwukondygnacyjnego budynku mieszkalnego. Po przyjeździe strażaków ogniem objęty był niemal cały dom.   Płomienie wychodziły na zewnątrz otworami okiennymi i drzwiowymi. Cały budynek spowijały kłęby dymu. Kierujący akcją ratowniczą wezwał załogę pogotowia energetycznego, gdyż istniało zagrożenie wybuchem. Wezwano też karetkę pogotowia, gdyż według informacji wynikało, że w budynku mogą znajdować się jego mieszkańcy. Ratownicy w aparatach powietrznych równolegle z gaszeniem palącego się pomieszczenia przeszukiwali obiekt. W jednym z zadymionych pomieszczeń odnaleziono lokatora, którego strażacy ewakuowali poza budynek.

– Mężczyzna był nieprzytomny. Brak było funkcji życiowych. Miał oparzenia na dużej powierzchni ciała. W ramach kwalifikowanej pierwszej pomocy strażacy rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową, którą prowadzili do momentu przybycia zespołu ratownictwa medycznego. Niestety, pomimo wysiłku służb ratowniczych, lekarz stwierdził zgon 68-letniego mężczyzny – dodaje Rafał Krupa.

Akcja ratownicza trwała na Wyszogrodzkiej trwa w sumie ponad 1.5 godziny. Wykonano po ugaszeniu ognia wentylację grawitacyjna i nadciśnieniową pomieszczeń. Część spalonego wyposażenia po dogaszeniu została wyniesiona poza dom. Wykonano także pomiary atmosfery na obecność tlenku węgla, nie stwierdzając obecności mierzonej substancji.

Prawdopodobnie przyczyną zgonu było zatrucie dymem oraz liczne poparzenia. Co spowodowało śmierć 68-latka ustali sekcja zwłok.

Bogumiła Nowak

Fot. PPSP Sochaczew