Strona główna Sport ŹLE ROZEGRANY MECZ

ŹLE ROZEGRANY MECZ

446
0
PODZIEL SIĘ

RUGBY Efektowna akcja promocyjna oraz przepiękna wiosenna pogoda sprawiły, że na trybunach pojawiło się ponad tysiąc kibiców żądnych zwycięstwa naszych Wojowników. Powodów do świętowania jednak nie było.

Jednak już pierwszy rzut oka na skład wystarczył, żeby dostrzec, że z głośno zapowiadanych zawodników mających wzmocnić Orkan pozostał tylko jeden – Russell Upton. Pozostali z różnych przyczyn na boisko nie wyszli (Jelia – wyjechał na staż do Nowej Zelandii, Dash – powrócił do RPA, Petrykus – błędy formalne w dokumentach („literówka”). W tym momencie zapewne pojawiło się pytanie – jak zagrają nasi rugbiści?

Mecz rozpoczął się od kontuzji Wiktora Dobrowolskiego, który już w pierwszej akcji skręcił staw skokowy. Kolejne minuty to przewaga lublinian, którzy dominowali w formacji młyna. Właśnie dzięki tej przewadze Budowlani zdobyli pierwsze przyłożenie. Co prawda gospodarze próbowali się odgryźć, ale czynili to nieskutecznie. Dopiero jedna z akcji zaczepnych zakończyła się przyłożeniem. Jakub Budnik przebiegł kilkadziesiąt metrów i tuż przed polem punktowym oddał piłkę Bartłomiejowi Sadowskiemu, który dotknął nią murawy. Niestety tuż przed przerwą goście drugi raz przyłożyli.

Po zmianie stron Orkan przez kilkanaście minut zaczął realizować przedmeczowe założenia i grać atakiem. Dało to efekt w postaci efektownych przyłożeń Marcina Krześniaka oraz wspomnianego już Sadowskiego. Siedem minut przed końcem Orkan prowadził 20:12 i mogło się wydawać, że zwycięstwo ma w kieszeni. Rywale nie stracili nadziei na zmianę wyniku.

Kolejna akcja młyna zakończyła się przyłożeniem i prowadzenie Orkana zmalało do jednego punktu. W ostatniej akcji meczu skuteczny drop gol dał zwycięstwo Budowlanym.

Tak mecz skomentowali trenerzy obydwu drużyn.

Andrzej Kopyt: – O naszej porażce nie zadecydowała ostatnia akcja, ale źle zagrany mecz. Przegraliśmy, gdyż graliśmy głupio i bez sensu. Niezgodnie z przedmeczowymi założeniami. Zupełnie nie wykorzystaliśmy ataku. Pozytywnie oceniam formację ataku, która z bardzo trudnych sytuacji potrafili zdobywać punkty. Na słowa pochwały zasłużył Marcin Krześniak. Solidnie zagrali środkowi oraz skrzydłowi. Skład, którym obecnie dysponuję, nie gwarantuje sukcesów. Potrzebnych jest 3-4 zawodników, którzy wzmocnią przede wszystkim formację młyna. Poza tym przed sezonem nie zagraliśmy ani jednego sparingu i ten fakt także odbił się na przebiegu tego meczu. Budowlanym gratuluję zwycięstwa.

Andrzej Kozak: – Wiedzieliśmy, że główną siłą Orkana jest gra otwarta, dlatego konsekwentnie graliśmy blisko młyna. Dobrze zrealizowana taktyka przyniosła nam zwycięstwo. Po tym zwycięstwie morale drużyny wzrosło. Oczywiście mamy braki kadrowe, ale wiarą można góry przenosić. Ten krótki sezon musimy przeczekać i od jesieni ruszyć. Zobaczymy, co się da osiągnąć.

RC Orkan Sochaczew – Budowlani Lublin 20:22 (5:12)

punkty: Bartłomiej Sadowski (10), Marcin Krześniak (5), Michał Kępa (5)

Orkan: Marcin Krześniak, Adrian Niemiec, Jakub Młyńczak, Jakub Budnik, Bartłomiej Sadowski, Michał Kępa, Artur Fursenko, Mateusz Pawłowski, Piotr Wawrzyńczak, Russell Upton, Daniel Niemyjski (Daniel Woźniak), Maciej Brażuk, Kamil Kościelewski, Wiktor Dobrowolski (Michał Gadomski), Tomasz Markiewicz (Antoni Gołębiowski, Mariusz Brodowski)
Wyniki I kolejki

Orkan Sochaczew – Budowlani Lublin 20:22 (5:12)

Lechia Gdańsk – Skra Warszawa 32:26 (20:7)

Budowlani SA Łódź – KS Budowlani Łódź 58:0 (31:0)

Pogoń Siedlce – Juvenia Kraków 41:0 (15:0)

Ogniwo Sopot – Arka Gdynia 87:3 (26:3)

Tomasz Ertman

Fot. Tomasz Ertman