Strona główna Sochaczew miasto Więcej kamer na ulicach

Więcej kamer na ulicach

631
0
PODZIEL SIĘ

Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych latach miasto przystąpi do rozbudowy miejskiego sytemu monitoringu. Nowe kamery pojawią się nie tylko na rewitalizowanych obecnie terenach nad Bzurą i czy Utratą.

System obejmie również niektóre rejony Sochaczewa, gdzie obecnie kamery nie są zamontowane.

Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej wróciła sprawa rozbudowy systemu miejskiego monitoringu. A wszystko za sprawą radnego Roberta Błaszczyka. W imieniu mieszkańców osiedla przy ulicy Żeromskiego, jak i Narutowicza, wystąpił on do burmistrza Piotra Osieckiego o zamontowanie kamer na tych osiedlach.

Zwrócili się do mnie mieszkańcy budynków położonych przy ulicy Żeromskiego oraz Narutowicza z pytaniem, czy miasto może zamontować kamery montoringu w niektórych miejscach na tych osiedlach. Jak mówią, wynika to z faktu notorycznego zakłócania ciszy nocnej, jak i chuligańskich wybryków w tym dewastacji mienia, do jakich dochodzi w tym rejonie Sochaczewa praktycznie każdego dnia – powiedział podczas sesji radny Błaszczyk.

Prześwietlą system

Opowiadając na pytanie radnego, burmistrz Piotr Osiecki poinformował, że już wkrótce zostanie przeprowadzona analiza obecnego systemu miejskiego monitoringu pod kątem jego rozbudowy. A tym samym zamontowania nowych kamer w miejscach, w których notorycznie dochodzi do łamania prawa.

Jak zauważył burmistrz, problem nie polega jednak na ustawieniu samych kamer i wpięciu ich do istniejącego systemu. Byłyby to niewielkie koszty dla miasta. Główną przeszkodą, jaką trzeba byłoby pokonać i co wiązałoby się z dużo większymi wydatkami, to konieczność znalezienia nowej siedziby dla pracowników monitoringu oraz zwiększenie ich liczby.

Trzeba pamiętać, że obecne pomieszczenia zajmowane przez Miejskie Centrum Monitoringu znajdują się w budynku Urzędu Miejskiego i są to dwa niewielkie pokoje. W dodatku MCM było zaplanowane na 13 kamer, a obecnie jest ich 16, co oznacza taka samą liczbę ekranów, na których wyświetlany jest obraz z poszczególnych obiektywów.

Bzura pod nadzorem

Chodzi nie tylko, że nie ma gdzie ustawić dodatkowych monitorów, ale również brak jest personelu, który mógłby je obsługiwać. Ale miasto, chcąc czy nie, będzie już wkrótce musiało zmierzyć się z tym problemem. Chociażby ze względu na konieczność zamontowania kamer monitoringu na zagospodarowywanych obecnie terenach nad Bzurą. Ponieważ bez nich zostałyby one bardzo szybko zdewastowane. Prawdopodobnie w tym roku system wizyjnego nadzoru zacznie działać również nad Utratą, gdzie już w lipcu powstaną tereny rekreacyjne. Niewykluczone, że przy tej okazji uda się również ustawić kamery w miejscach, które według mieszkańców, jak i policji, stały się w ostatnich latach niebezpieczne.

Przy okazji warto wspomnieć, że w ubiegłym roku operatorzy miejskiego monitoringu zarejestrowali w sumie 254 incydenty dotyczące wykroczeń i przestępstw. Dla porównania, w 2017 roku było ich 184, w 2016 r. – 330. Najwięcej zdarzeń w 2018 r. zarejestrowano w rejonie Placu Kościuszki i Podzamcza. Było ich aż 105.

Jerzy Szostak