Strona główna Sochaczew miasto Pomóżmy uwięzionemu łabędziowi

Pomóżmy uwięzionemu łabędziowi

455
0
PODZIEL SIĘ

SOCHACZEW Nie najlepiej mają się dzikie zwierzęta, który przydarzy się wypadek. Muszą cierpliwie czekać na pomoc weterynarza.

W piątek, 29 marca na działkach przy byłej cegielni, przy ul. Kościńskiego przebywała para łabędzi. Kiedy przepłoszone ptaki chciały odlecieć to jednemu się udało, ale drugiemu już nie. Prawdopodobnie uderzył on w linię wysokiego napięcia i został porażony prądem. Ptak żyje i porusza się, ale nie może odlecieć. Jest bardzo przestraszony i gdy ktoś zbliża się syczy.

– To otoczenie i sąsiedztwo nie jest zbyt dobre. Obawiam się, że zaczną w ptaka rzucać kamieniami i go zabiją. Potrzebna łabędziowi jest szybka pomoc – mówi nam mieszkanka Sochaczewa, która zobaczyła poturbowanego łabędzia. Podjęliśąmy interwencję.

Kto udzieli pomocy ptakowi i uratuje go? Najlepiej aby zrobił to weterynarz. Jednak pracownik z Powiatowego Lekarza Weterynarii informuje nas, że rannymi i chorymi dzikimi zwierzętami, takimi jak łabędź zajmuje się Wydział Ochrony Środowiska Urzędu Miasta w Sochaczewie, a w terenie poszczególne urzędy gmin. To im trzeba zgłosić informację.

Pracownik urzędu spisuje otrzymaną od nas informację i obiecuje zająć się rannym łabędziem. Jak szybko? Tego nie wiadomo.

Jak informuje mieszkanka Sochaczewa, nie wiadomo, kiedy pomoc dojedzie. Kiedy zgłosiła rok temu poszkodowaną w wypadku sarnę pomoc dojechała dopiero po 24 godzinach i to z Siedlec. Czy łabędź doczeka się szybciej pomocy medycznej?

BN

Fot. M.B.