Strona główna Teresin Umrzemy zanim dojedzie karetka

Umrzemy zanim dojedzie karetka

1379
0
PODZIEL SIĘ

Jeżeli nic się nie zmieni, to od 1 kwietnia jedna czwarta mieszkańców powiatu sochaczewskiego będzie musiała dłużej czekać na przyjazd karetki pogotowia. A wszystko za sprawą przygotowanego przez wojewodę nowego systemu ratownictwa medycznego na Mazowszu.

Już za niespełna półtora miesiąca poznamy, kto przez najbliższych kilka lat będzie świadczył usługi ratownictwa medycznego na terenie powiatu sochaczewskiego. Do tej pory wykonywała je firma Falck. Jednak może to robić jedynie do 1 kwietnia tego roku.
Teraz Falck, aby nadal świadczyć usługi, będzie musiał przystąpić do przetargu.

System z sufitu

Ale problem nie polega tylko na zmianie operatora. Otóż tego samego dnia wchodzi również w życie nowy plan systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego dla Województwa Mazowieckiego. Zmieni on ten, który wprowadzono w 2012 roku. Przypomnijmy, że wtedy Mazowsze zostało podzielone na 6 Rejonów Operacyjnych z 5 dyspozytorniami: w Warszawie, Płocku, Radomiu, Siedlcach oraz Ostrołęce. W obecnym systemie powiat sochaczewski podlegał Warszawie. Od kwietnia to się zmieni i przejdziemy pod Płock. Natomiast powiaty: grodziski, żyrardowski, oraz warszawski zachodni do Rejonu Operacyjnego Radom, a powiat piaseczyński i pruszkowski do Rejonu Operacyjnego Warszawa. Nowy system już wzbudza kontrowersje, nie tylko dlatego, że na przykład Ożarów Mazowiecki, który jest odległy o kilka kilometrów od centrum Warszawy, będzie podlegał pod Radom.
Otóż, jak wynika z naszych informacji, nowy system powoduje, że ubędzie nam jednej karetki, która do tej pory stacjonowała na terenie OSP w Niepokalanowie. Karetka ma przejść do Błonia. A tym samym zasilić rejon radomski.

Tysiące wyjazdów

To powoduje, że na terenie powiatu sochaczewskiego pozostaną jedynie trzy karetki. Z tym, że dwie z nich będą stacjonowały na terenie Sochaczewa, a jedna w Iłowie. Tym samym zachodnia część powiatu zostanie pozbawiona szybkiej pomocy medycznej.
– Nie chciałbym się wypowiadać na temat nowego systemu ratownictwa medycznego. Należy jednak zwrócić uwagę na jedną sprawę. Otóż obecnie stacjonująca na terenie naszej jednostki karetka firmy Falck obsługiwała nie tylko mieszkańców gminy Teresin, ale również inne gminy, jak Kampinos czy Baranów. A jej czas przyjazdu na miejsce zdarzenia wynosił maksymalnie kilkanaście minut. Teraz czas przyjazdu znacznie się wydłuży. Należy również pamiętać o tym, że na terenie naszej gminy jest kilka dużych zakładów; Prologis, Bakoma, Zakłady Zbożowe czy Greiner, w których także dochodzi do zdarzeń losowych, w których konieczna jest interwencja pogotowia. Do tego dochodzi znaczna liczba wypadków drogowych, gdzie w akcjach ratowniczych uczestniczyła karetka z Teresina – powiedział nam brat Janusz Kulak, komendant Ochotniczej Straży Pożarnej w Niepokalanowie.
Dodajmy, że według naszych wyliczeń, tylko w ubiegłym roku karetka stacjonująca w Teresinie wyjeżdżała dziennie do 4-5 interwencji, bywały jednak dni, gdy było ich 9. Co w uśrednieniu daje nam około 1800 wyjazdów rocznie. Teraz po zmianie systemu będą je wykonywały dwie karetki z Sochaczewa.

Pewna śmierć

Bardziej dobitni w ocenie nowego systemu są sami mieszkańcy gminy Teresin, którzy w tej sprawie dzwonili do naszej redakcji.
– Kto wpadł na taki pomysł, aby zabierać karetkę i przekazywać ją do Błonia? Przecież teraz na jej przyjazd trzeba będzie czekać godzinę. Tymczasem w większości przypadków i wezwań liczy się czas dojazdu zespołu ratunkowego. Jestem tego żywym przykładem. W styczniu miałem zawał serca, zwany wdowczym, była zatkana główna żyła tętnicza. Zespół ratunkowy, z racji stacjonowania w klasztorze, był po około trzech minutach i udzielili mi natychmiastowej, profesjonalnej pomocy, łącznie z pełną reanimacją w karetce, gdzie zatrzymała mi się akcja serca. Dzięki temu, iż zespół był blisko, oraz ich profesjonalizmowi żyję. A takich przypadków jak mój jest bardzo dużo. Brak tego zespołu ratunkowego, skaże wiele osób na śmierć, bo czas dojazdu karetki jest decydujący – powiedział nam pan Jacek z Teresina.
Z kolei inny z naszych rozmówców dodaje: – Zamiast zabierać karetkę z Teresina i przenosić ją do Błonia, wojewoda w ogłoszonym przetargu powinien zwiększyć liczbę karetek, którymi firmy musiałyby obsługiwać rejon radomski. A tak wychodzi na to, że kosztem ludzkiego życia próbuje się wprowadzać oszczędności.

Światełko nadziei

Jest jednak nadzieja, że do nowego systemu zostaną wprowadzone korekty. Nie tylko dlatego, że musi być on jeszcze zatwierdzony przez Ministerstwo Zdrowia.
– W związku z licznie docierającymi do mnie informacjami dotyczącymi decyzji o likwidacji stacjonującego w Paprotni (gmina Teresin, powiat sochaczewski) zespołu ratownictwa medycznego, postanowiłem zapoznać się ze sprawą. W Planie Działania Systemu Państwowe Ratownictwo Medyczne dla Województwa Mazowieckiego zawarta została informacja, według której zespół ratownictwa medycznego stacjonujący w Paprotni zostanie zlikwidowany z dniem 1 kwietnia 2019 roku. Decyzja ta budzi obawy mieszkańców gminy Teresin, ponieważ w nagłych przypadkach zagrożenia zdrowia i życia, gdzie czas dotarcia do pacjenta często decyduje o jego przeżyciu, najbliższa karetka pogotowia będzie musiała przebyć trasę z Sochaczewa, to jest około 14 kilometrów, co daje w przybliżeniu 16 minut, lub 20 kilometrów z Błonia, wydłużając dotarcie do pacjenta do ponad 20 minut – poinformował nas Łukasz Gołębiowski, radny Sejmiku Województwa Mazowieckiego, który w tej sprawie zamierza interweniować u wojewody mazowieckiego.
Jerzy Szostak