Strona główna Sochaczew gmina Przedłużanie agonii schroniska

Przedłużanie agonii schroniska

206
0
PODZIEL SIĘ

Niewykluczone, że miejskie schronisko dla bezdomnych zwierząt w Kożuszkach Parceli nie zostanie zamknięte w sierpniu tego roku. Z taką prośbą do sądu wystąpiły władze Sochaczewa. Przedłużenie terminu likwidacji dałoby miejskiemu samorządowi możliwość znalezienia nowej lokalizacji ochronki, a tym samym uratowałoby przebywające w niej zwierzęta.

Przypomnijmy, że podczas jednej z ostatnich sesji Rady Miejskiej Piotr Osiecki, burmistrz Sochaczewa, zapewnił radnych, że miasto przystąpi do budowy nowego schroniska dla zwierząt.
– W pierwszym kwartale zapytamy właścicieli gruntów na terenie Sochaczewa, czy skłonni byliby na zbycie posiadanego przez nich terenu pod budowę nowego schroniska. Następnie zostaną przeprowadzone rozmowy z okolicznymi mieszkańcami dotyczące wyrażenia zgody na lokalizację schroniska w ich sąsiedztwie. Gdyby zakończyło się to pozytywnie, wtedy przystąpimy do budowy nowej ochronki. Chcielibyśmy jednak, aby była ona realizowana wspólnie z innymi samorządami powiatu sochaczewskiego – powiedział Piotr Osiecki.
Konieczność szukania nowej lokalizacji spowodowana jest decyzją radnych gminy Sochaczew, którzy w przyjętym planie zagospodarowania przestrzennego wsi Kożuszki Parcel zapisali, że miejskie schronisko dla zwierząt może funkcjonować w obecnym miejscu tylko do sierpnia tego roku.
Niewykluczone jednak, że termin ten zostanie przedłużony o kilka miesięcy. Otóż, jak wynika z naszych informacji, burmistrz Sochaczewa złożył w sądzie wniosek o wyrażenie zgody na przedłużenie funkcjonowania schroniska w obecnym miejscu do czasu znalezienie nowej lokalizacji. Jest ona, jak nas poinformowano, intensywnie poszukiwana. Do Urzędu Miejskiego zgłaszają się również właściciele gruntów, którzy proponują burmistrzowi lokalizację schroniska na posiadanym przez nich terenie.
Z kolei Mirosław Orliński, wójt gminy Sochaczew, pytany przez nas o dalsze losy schroniska stwierdził, że rozumie decyzję burmistrza dotyczącą złożenia do sądu prośby o kilkumiesięczne przedłużenie funkcjonowania schroniska. Dodając jednocześnie, że ewentualna zgoda sądu nie oznacza, że schronisko będzie funkcjonowało nadal w tym miejscu przez kolejne lata
– Sprawa schroniska nie jest łatwa i zmagamy się z nią od dawna. Mieszkańcy, których działki sąsiadują ze schroniskiem dla bezdomnych zwierząt, wywierają na nas presję. To atrakcyjne miejsca przy trasie do Warszawy. Jest spore zainteresowanie położonymi tam nieruchomościami, głównie warszawiaków, którzy chcieliby je nabyć. Nam, jako gminie na tym zależy, bo to nowi podatnicy. Natomiast mieszkańcy chcieliby mieć tam jak najlepsze warunki i trochę im nie odpowiada bliska lokalizacja schroniska. Bardzo wiele sygnałów odebraliśmy w tej sprawie z prośbą o uregulowanie problemu. Schronisko jest w tym miejscu już od ponad 20 lat. Z tym, że od samego początku była mowa, że jest to lokalizacja tymczasowa. Przyjęta przez radnych uchwała przewiduje zakończenie funkcjonowania schroniska do końca sierpnia tego roku. Jednak władze miasta Sochaczewa starają się i wnioskowały w sądzie o możliwość prolongowania tego terminu. Aby w tym czasie znaleźć nową lokalizację. My, jako samorząd gminny jesteśmy otwarci na to i skłonni uwzględnić te działania – poinformował nas Mirosław Orliński.

Jerzy Szostak
współpraca BN

fot.pixabay

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPrzyczyny i skutki
Następny artykułNadszedł ciężki czas