Strona główna Kampinos Sprawdzą „Drzewo wisielców”

Sprawdzą „Drzewo wisielców”

913
0
PODZIEL SIĘ

W jednym z wydań Expressu Sochaczewskiego opisaliśmy, jak to w Puszczy Kampinoskiej – dzięki wsparciu Zarządu Województwa Mazowieckiego – powstała makabryczna instalacja, okrzyknięta „Drzewem wisielców”. Okazuje się, że sprawa będzie miała dalszy ciąg.

 Przypomnijmy, że na „Drzewo wisielców” natknął się w Granicy, przypadkowo podczas spaceru po  Puszczy Kampinoskiej Janusz Szostak, właściciel Expressu Sochaczewskiego.

– W pierwszej chwili pomyślałem, że na drzewie powieszono martwe ptaki. Okazało się, że wiszą tam koszmarne lalki zrobione między innymi z plastyku, szmat i sznurków. Wszystko robiło upiorne wrażenie – mówi Janusz Szostak.

Znikający wpis

Z posiadanych przez nas informacji wynika, że twórcą owej makabreski było  Stowarzyszenie „Cztery Krajobrazy”, które na jej realizację otrzymało dotację w wysokości 34 tysięcy złotych z Zarządu Województwa Mazowieckiego, w ramach organizowanego przez samorząd województwa konkursu na nowy produkt turystyczny Mazowsza.

Jak można było jeszcze do niedawna przeczytać na fan page Stowarzyszenia, ów wątpliwej jakości produkt, który nazwano „Widma – sekretny las” powstał we współpracy z Kampinoskim Parkiem Narodowym. Natomiast scenariusz całego przedsięwzięcia miał być rzekomo oparty na „mocy słowiańskich bogów, żywiołach, kulturze ludu Mazów”. Z kolei przesłanie owej instalacji brzmi: „(…) pamiętaj wędrowcze, że las to dom nasz wspólny, co opieką jest owiany. Dbaj o niego przez czas cały, by już nigdy więcej klątwy moce do niego nie zawitały(…)”.

Po naszej publikacji ów wpis oraz sama makabryczna instalacja zostały usunięte.

Dziwne standardy

Tymczasem w przesłanym do naszej redakcji piśmie Stowarzyszenie Cztery Krajobrazy stwierdza m.in.: „(…)projekt „Widma-sekretny las” został zrealizowany zgodnie ze sztuką i zgodnie z zasadami finansowania projektów publicznych”. Czego dowodem ma być sprawozdanie z kontroli przeprowadzonej przez urzędników Wydziału ds. Tworzenia Przestrzeni Kulturowej i Turystycznej w Departamencie Kultury, Promocji i Turystyki Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego. Według Stowarzyszenia ze sprawozdania pokontrolnego wynika, że: „ (…) działania objęte wizytacją spełniały standardy określone w umowie. W trakcie wizytacji nie stwierdzono nieprawidłowości”.

Dlaczego zatem, skoro wszystko odbyło się zgodnie z zasadami, po naszej publikacji instalacja, na którą marszałek Adam Struzik dał Stowarzyszeniu 34 tysiące złotych, została zlikwidowana?

Pytania radnego

Okazuje się, że ta sprawa będzie miał dalszy ciąg.

Pod koniec grudnia dotarła do mnie informacja na temat budzącej kontrowersje instalacji artystycznej umieszczonej w Kampinoskim Parku Narodowym. Postanowiłem zająć się tą sprawą. Okazało się, że na jednym z drzew we wsi Granica zawieszono upiorne lalki imitujące wisielców, natomiast w pobliżu drzewa ustawiono figury potworów. Całość zachowana została w mrocznej estetyce, która zupełnie nie pasuje do miejsca, w którym zarówno lokalni mieszkańcy, jak i przyjezdni poszukują spokoju i wyciszenia podczas rodzinnych spacerów. W konsekwencji postanowiłem interweniować, czego wynikiem jest złożona przeze mnie interpelacja, w której pytam marszałka Adama Struzika między innymi o środki, z których sfinansowano instalację, oraz o osoby odpowiedzialne za jej zamontowanie – powiedział nam Łukasz Gołębiowski, radny Sejmiku Województwa Mazowieckiego.

W przesłanym do Adama Struzika piśmie radny prosi o wyjaśnienia między innymi: na jakich warunkach i przez jaki okres instalacja miała być zamontowana oraz czy projekt został rozliczony.

Do sprawy powrócimy.

Jerzy Szostak

Fot.: Janusz Szostak

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPoszukiwany Jacek Pasnek
Następny artykułZbiórki odpadów