Strona główna Iłów Dozownik czy sygnał

Dozownik czy sygnał

315
0
PODZIEL SIĘ

Nie od dziś w gminie Iłów emocje budzą metody odczytywania liczników na wodę. Kłótnie i burzliwe dyskusje na ten temat często dzielą obecnych na sesji rady gminy. Odczyt wodomierzy jest dokonywany w gminnych miejscowościach raz na kwartał.

Czy nie dałoby się zmienić metody odczytu. Już teraz płacę kwartalnie 250 złotych, a co będzie, jak przyjdzie planowane rozliczanie raz na pół roku. Czy nie można zastosować jakichś dozowników na wodę, co pozwoliłoby lepiej kontrolować jej zużycie i uniknąć tak dużych opłat? – pyta Marta Urbaniak, sołtys wsi Arciechów i Bieniew.

Spisywanie wodomierzy przebiega zgodnie z ustalonym harmonogramem. Jeśli kogoś nie ma w dniu spisu, to prosimy, aby zgłosił się do nas telefonicznie na inny termin. Jednak jeśli jest sugestia jakichś zmian, to postaramy się sprawą zająć – obiecuje Paweł Kraśniewski, wójt gminy Iłów.

W tej kwestii Przemysław Nowacki, sekretarz gminy zauważa, że ostatnio pojawiła się propozycja, by urząd gminy tylko raz do roku sprawdzał liczniki, a mieszkańcy sami je odczytywali i przekazywali dane np. za pomocą foto wodomierza.

– Jest też inny pomysł, który wyklucza chodzenie inkasenta po domach, ale bardzo kosztowny. To nałożenie specjalnych elektronicznych nakładek, które przekazywałyby sygnał radiowy do gminy. Jeśli byśmy zdecydowali się, to nie od razu, ale stopniowo, bo koszty są spore. Jednak zapewne mieszkańcy byliby z pewnością tym rozwiązaniem zadowoleni – dodaje Przemysław Nowacki.

Na razie jednak sekretarz gminy sugeruje tańsze rozwiązania.

BN

fot. Pixabay

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPomogli Orkiestrze
Następny artykułUrząd odcięty od świata