Strona główna Iłów Wojewódzkie drogi kluczowe dla gminy

Wojewódzkie drogi kluczowe dla gminy

487
0
PODZIEL SIĘ

Nikt nie przewidział, że na sesji Rady Gminy Iłów, która odbyła się 24 stycznia prawie dwie godziny zajmie dyskusja na temat podsumowania inwestycji drogowych i planów remontowych w bieżącym roku. Problem dróg – i to niezależnie od tego, w czyim są zarządzie, wywołuje bardzo silne emocje. Mieszkańcy chcieliby by szlaki komunikacyjne w gminie były w jak najlepszym stanie, ale do ideału nadal bardzo daleko.

Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich ma w swej gestii około 2 800 km dróg na terenie Mazowsza. Z tego 371 km przypada na powiat płocki, gostyniński, sierpecki i sochaczewski.

W gminie Iłów są to tylko dwie drogi – Łady-Ruszki (nr 575) długości około 11 km oraz droga płocka (nr 577) – 12 km. Choć to niewiele, ale są to odcinki, które latami były mało doinwestowane, a teraz wymagają pilnej, gruntownej poprawy.

Najważniejsze arterie

Zarówno na drodze nr 575, jak i 577 w 2018 roku prowadzone były intensywne prace remontowe. Na pierwszej z nich naprawiano odcinek Iłów – Uderz, kosztujący w sumie około 1,5 mln zł. Na drugi odcinek prawie 350 metrów w rejonie Giżyce – Ruszki wydano 9 mln zł.

W bieżącym roku jak zapowiada Michał Górecki, przedstawiciel z MZDW, remonty będą kontynuowane drodze nr 575 w kierunku Młodzieszyna.

– To bardzo trudny gruntowo odcinek. Podmokłe tereny, które trzeba wzmocnić siatką stalową, co podtrzyma grunt przed degradacją. Jeśli warunki pozwolą na wejście wykonawcy to zakończenie inwestycji planowane jest na koniec roku 2019 – poinformował.

Jednocześnie wspomniał, że nadal będą prowadzone prace na drodze nr 577. W połowie listopada ubiegłego roku Zarząd Dróg uzyskał zezwolenie na realizację inwestycji z rygorem natychmiastowej wykonalności. To wskazuje jak droga ta jest niezbędna i ważna na tym terenie. Jednak w pierwszej kolejności na wskazanym odcinku trzeba dokonać szacunkowej wyceny odbieranych od osób prywatnych działek. Cała inwestycja ma kosztować około 10 mln zł.

– Na tej drodze będą m. in. dwa ronda, chodniki, skrzyżowania, kanalizacja deszczowa. To kluczowa inwestycja i w trakcie jej realizacji mogą pojawić się utrudnienia drogowe. Termin zakończenia nie jest jeszcze znany, ale wiadomo, że będzie to trwać około 2 lat – dodaje Michał Górecki.

Mieszkańców najbardziej interesowało jednak to, czy będzie zachowany na nich odpowiedni poziom bezpieczeństwa w pobliżu szkół.

Jeśli są takie potrzeby dotyczące oznakowania, zmiany geometrii drogi i zabezpieczenia to trzeba bezpośrednio wnioskować o to do Zarządu Wojewódzkiego – zaznaczył w odpowiedzi Michał Górecki.

Nie na własną rękę

Przy dyskusji wypłynął też temat, by gminy wykonując swe drogi, utwardzając je i remontując konsultowały się i uzgadniały prace z Mazowieckim Zarządem Wojewódzkim. Brak tego może doprowadzić do zagrożeń drogowych, np. takiej sytuacji, gdy droga gminna krzyżuje się z wojewódzką, a nie ma odpowiedniego oznakowania może dojść do wypadku. Wcześniej MZDW wykonane przez gminę drogi udało się zalegalizować i prawidłowo je oznaczyć. Jednak Michał Górecki apelował, by władze gminne nie wykonywały już inwestycji bez uzgodnień.

Sołtysi stwierdzili zaś, że w przypadku Giżyc nie działa sygnalizacja. Proponowali, by zabezpieczające barierki były zrobione również po drugiej stronie jezdni. To jednak może być utrudnieniem dla zarządcy, gdyż wymaga oddzielnego projektu.

Natomiast radna Bożena Rolewska zwróciła się z propozycją, by przy skręcie z drogi wojewódzkiej były ustawione jakieś słupki z sygnalizacją odblaskową.

– Na drodze w Giżycach skręt w czasie silnej mgły lub po zmierzchu jest słabo widoczny, a przez to mało bezpieczny – stwierdziła.

Pojawiła się też sugestia, by przy remontach i modernizacjach poszerzać istniejące już odcinki.

– Droga jest bardzo wysoko, skrzyżowanie na Łady niżej. Jaka ona będzie, czy można ją poszerzyć – dopytywała Elżbieta Budnik, sołtys z Woli Ładowskiej – Łady. Zaznaczyła, że teraz są pewne utrudnienia drogowe w dostaniu się do jej pensjonatu.

W tej sytuacji Michał Górecki zaproponował, by mieszkańcy spotkali się i uzgodnili wspólne stanowisko, a potem sporządzili wniosek do MZDW o dodatkową inwestycję.

Wszystkie prace remontowe dotyczą dróg w obecnej formie. Nie będzie zmian np. szerokości, a tylko wzmocnienie konstrukcji drogi. Pas drogowy to tylko odtworzenie istniejących poboczy. Również dotyczy to zjazdów. Jeśli mieszkańcy chcą jakiś zmian muszą złożyć osobny wniosek. Żadnych działań poza pasem drogowym nie możemy wykonywać w ramach ustalonego już projektu – argumentował.

Jeśli mieszkańcy to zgłoszą, wniosek przechodzi odpowiednią procedurę. Może to być dołączone do prowadzonej inwestycji jako jej dodatkowe i nowe uzupełnienie. Sprawa jest tym ważniejsza, że mieszkańcy w gminie nie zgadzają się na odtworzenie drogi, w którym likwidacji będą poddane zjazdy tzw. zwyczajowe, których nie ma w planach, a jednak realnie istnieją. Liczą jednak, że ich głos zostanie uwzględniony, a ich działki nie będą całkowicie odcięte od drogi. I nie trzeba będzie jechać prawie kilometr po polu sąsiada, by dotrzeć do zjazdu.

Bogumiła Nowak

Fot. Bogumiła Nowak

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułNa konkursowej Gali
Następny artykułPomogli Orkiestrze