Strona główna Kampinos Sześć dekad Parku Narodowego

Sześć dekad Parku Narodowego

480
0
PODZIEL SIĘ

Choć Puszcza Kampinoska istnieje wieki, to Kampinoski Park Narodowy liczy sobie zaledwie 60 lat. Powołany został 16 stycznia 1959 roku dzięki staraniom profesorów Jadwigi i Romana Kobendzów, którzy wskazywali na unikalne walory przyrodnicze, historyczne i kulturowe tego terenu.

Ze względu na swe wartości przyrodnicze i społeczne znaczenie, Park wraz z otuliną został uznany przez UNESCO za Światowy Rezerwat Biosfery. Wchodzi też w skład sieci Natura 2000.

– Ten rok jest ważny w dziejach naszego Parku. Przez cały rok będziemy świętować minione sześć dekad. Teraz z racji zimy tych zdarzeń jest nieco mniej, ale już rozpoczęliśmy akcję promocyjną, opatrzoną rocznicowym logo Puszczy. Z nadejściem wiosny i przez całe lato oraz jesień atrakcji nie zabraknie. Cały czas będzie coś się działo – mówi Mirosław Markowski, dyrektor Kampinoskiego Parku Narodowego.

Żywe laboratorium natury

Największym walorem KPN jest jego centralne położenie i bliskość do aglomeracji warszawskiej. To skłania turystów do włączenia Puszczy do swych tras wycieczkowych. Jednak z drugiej strony bliskość ruchliwych dróg i stolicy jest też zagrożeniem dla natury parkowej.

Nasz Park to wydmy, bagna, lasy, łąki i pastwiska. Jest niezwykłą mozaiką krajobrazów z bogactwem szaty roślinnej i tysiącami gatunków zwierząt. To ewenement na skalę światową. Pomimo wielowiekowych przekształceń i działalności człowieka, Puszcza pozostała wielkim żywym laboratorium natury. Jest jednym z najcenniejszych obszarów przyrodniczych w środkowej Polsce o powierzchni 38,5 tysiąca hektarów. Lasy zajmują tu ponad 73 procent powierzchni, a tworzą je głównie sosna, olcha, dąb i brzoza. To dzięki lasom do stolicy Polski napływa od zachodu czyste, świeże, napełnione olejkami eterycznymi powietrze – dodaje Katarzyna Fidler, pracownik dydaktyczny KPN w Izabelinie.

Mijające 60 lat, według dyrektora Markowskiego, to najlepszy czas dla Puszczy Kampinoskiej. Udało się ją zregenerować i przywrócić naturalne piękno po latach dewastacji i wojnach. Z każdym rokiem działalności lasy KPN stawały się coraz bardziej naturalne i nabrały puszczańskiego charakteru, jak przed wiekami. Z udokumentowanych badań wiadomo, że ponad 4 tys. gatunków zwierząt występujących w parku, najliczniejszą grupę stanowią bezkręgowce. Największym ssakiem jest łoś, uznany za herbowe zwierzę KPN. Jednak nie brakuje też jeleni, rysi, wilków, bocianów – czarnego, orlików krzykliwych i bielików.

– Dzięki badaniom naukowym ciągle przybywa nowych odkryć z zakresu zoologii, botaniki i mykologii. Obok walorów przyrodniczych Puszcza jest prawdziwą skarbnicą dziejów. Nie ominęły tych terenów żadne z ważnych dla kraju wydarzeń historycznych, a ślady po powstaniach i wojnach możemy napotkać w wielu miejscach – zaznacza Katarzyna Fidler.

Jubileusz z atrakcjami

16 stycznia obchody 60-lecia KPN zainaugurowała w Izabelinie, siedzibie KPN, specjalna konferencja naukowa poświęcona historii Parku oraz dokonaniom naukowym jego pracowników.

W tym samy okresie odbyły się dwie zimowe imprezy. Pierwszą była 12 stycznia wycieczka „Rezerwat Granica – w testamencie prof. Kobendzy” w ramach programu edukacyjnego „Przyroda na horyzoncie”, a drugą Rajd Szlakiem Powstańców Styczniowych, który odbył się 20 stycznia.

– Oficjalne obchody rozpoczynamy 4 kwietnia. To ma związek z tym, że faktyczna działalność Parku ruszyła 1 kwietnia 1959 roku. Zaplanowana jest wielka uroczystość z udziałem Ministra Ochrony Środowiska, który objął patronatem nasz jubileusz. Zaproszeni będą też oficjalni goście z kraju i zagranicy. Z okazji jubileuszu będą koncerty chopinowskie, specjalne wystawy, konkursy, festiwale, kursy, konkursy, rajdy i wycieczki. Ofertę mamy bardzo bogatą – 350 kilometrów szlaków turystycznych pieszych, 200 kilometrów ma szlak rowerowy, ścieżki dydaktyczne, trasy konne oraz specjalnie urządzone polany i parkingi. Park może liczyć na wolontariuszy, których stale przybywa, a ich pomoc jest nieoceniona – dodaje dyrektor Markowski.

Bogumiła Nowak

Fot. Katarzyna Fidler (KPN)