Strona główna Sochaczew miasto Katastrofa na przystani

Katastrofa na przystani

1162
0
PODZIEL SIĘ

Powiatowy Inspektora Nadzoru Budowlanego wstrzymał prace związane z budową nowej przystani. Powodem jest zawalenie się stropu hangaru podczas jego wylewania. Jak zapewniają władze miasta zaistniała sytuacja nie wpłynie na termin zakończenia prac, a ten przewidziano na koniec maja.

W jednym z ostatnich wydań Expressu Sochaczewskiego informowaliśmy, że prace przy budowie nowej sochaczewskiej przystani nabierają coraz szybszego tempa. Nikt nie spodziewa się jednak, że zostaną one przerwane i to w tak drastyczny sposób. Otóż 9 stycznia podczas betonowania stropu nad hangarem budynku przystani doszło do uszkodzenia szalunków. W wyniku pęknięcia podpór zwaliła się znaczna część betonowanego stropu. Ocalał tylko tras wstający za obrys budynku. Na całe szczęście żaden z pracowników wykonujących prace nie został poszkodowany.

Wstrzymali budowę

 Na miejscu natychmiast pojawili się przedstawiciele firmy Sochbud, wykonawcy inwestycji oraz pracownicy Urzędy Miejskiego. W wydanym przez urząd komunikacie z oględzin katastrofy czytamy, że: „uszkodzeniu uległa część szalunków stropu o wymiarach ok. 3,0 m x 12,0 m, natomiast część stropu o wymiarach ok. 6,0 m x 12,0 m, która również była betonowana w dniu 09.01.2019 r. nie uległa uszkodzeniu”.

Dariusz Dobrowolski, zastępca burmistrza Sochaczew w rozmowie z nami stwierdził, że w związku z katastrofą budowlana 11 stycznia Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Sochaczewie wydał postanowienie nakazujące wstrzymać prowadzenie robót przy budowie budynku przystani i wprowadził wymóg zabezpieczenia terenu budowy. Dobrowolski dodał także, że decyzja PINB nie wstrzymuje innych prac związanych z zagospodarowaniem terenu nad Bzurą. Zapewnił nas również, że termin zakończenia prac związanych z budową bulwarów nie ulega zmianie i zostaną one oddane do użytku z końcem maja.

Z kolei Waldemar Orliński, Inspektor Nadzoru Budowlanego w Sochaczewie, poinformował nas: – PINB nałożył na Gminę Miasto Sochaczew inwestora i właściciela realizowanego obiektu obowiązek sporządzenia i przedstawienia w Inspektoracie ekspertyzy technicznej wykonanych dotychczas robót budowlanych związanych ze stropem nad piwnicami przystani, w tym pozostałej części stropu stanowiącej nadwieszenie o wymiarach 6 na 12 metrów od strony rzeki Bzury oraz elementów stropu, które uległy uszkodzeniu. Wykonana ekspertyza techniczna powinna m.in. odnieść się do prawidłowości wykonania stemplowania i szalunków oraz jakości użytych materiałów pod zarwaną częścią stropu.

Oszczędność czy błąd

Orliński nie chciał się jednak wypowiadać na temat przyczyny katastrofy, bez dokonania odpowiednich ekspertyz. Choć jak zaznaczył, PINB przypuszcza co mogło ją spowodować.

Wiele bowiem wskazuje na to, że powodem zawalenia się stropu był prawdopodobnie źle wykonany szalunek, na którym znajdowało się zbrojenie zalewanego 9 stycznia stropu. Otóż, jak wynika z naszych informacji, do podtrzymania szalunku użyto nieodpowiednich podpór. Niewykluczone, że w części z nich doszło już wcześniej do tzw. zmęczenia materiału, co w każdej chwili mogło doprowadzi do ich pęknięcia. Wystarczyła nawet jedna wadliwa podpora, aby przy takim obciążeniu – jakie powoduje mokry beton, doszło do tzw. zasady domina i zawalenia się całej konstrukcji. Niewykluczone, że podobne, ukryte wady posiadały także niektóre legary, na których ułożono deskowania szalunku.

O tym, że właśnie to było powodem katastrofy może świadczyć fakt, że zawaleniu nie uległ tras. Gdyż tam szalunek opierał się na dużo solidniejszych podporach, które wytrzymały obciążenie.

Jednak, jak wynika z naszych informacji, taras i tak prawdopodobnie zostanie rozebrany i wylany na nowo. Powodem jest to, że musi stanowić ona monolit ze stropem hangaru. W przeciwnym razie mogłoby dojść do kolejnej katastrofy, czyli odpadnięcia tarasu od budynku przystani.

Jerzy Szostak

Fot.: Jerzy Szostak

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułMiliony na inwestycje
Następny artykułTylko w Centrum