Strona główna Teresin Studniówka jak marzenie

Studniówka jak marzenie

127
0
PODZIEL SIĘ

Piękne kreacje, uśmiech na twarzach, uroczysty staropolski polonez, tańce do rana. Młodzież z Teresina oraz Szymanowa bawiła się na studniówkowych balach. Za 100 dni czeka ich najważniejszy dotychczas egzamin w szkolnym życiu.

Tej nocy jednak o takich rzeczach trudno pamiętać, bo najpierw udana powinna być zabawa. I tak też było!

Jako pierwsze swój bal miały uczennice Liceum Ogólnokształcącego Sióstr Niepokalanej w Szymanowie. Sobotni wieczór 12 stycznia był dla nich wyjątkowym, bo i szymanowskie studniówki są zawsze wyjątkowe.

Polonez z tatą

Na tę wyjątkowość składa się wiele elementów. Jednym z nich jest fakt, że dziewczyny same przygotowują wszystko przed balem: dekoracje, stoły, nakrycia, winietki, ustalają menu etc. Przygotowania trwają tygodniami, a swoją pełnię osiągają na trzy dni przed balem. Nad wszystkim czuwała wychowawczyni klasy maturalnej, s. Izabela – usłyszeliśmy w szymanowskiej szkole.

Tutaj studniówkę inauguruje uroczysta msza święta celebrowana w intencji maturzystek i ich rodzin. Po jej zakończeniu przybyłych gości zaprasza się na prezentację długo ćwiczonego poloneza.

W naszej studniówce uczestniczą rodzice i to ich dotyczy kolejny punkt studniówki. Jest nim tradycyjny taniec z ojcami, który jest zawsze poruszającym momentem – mówi jedna z maturzystek. Taniec kotylionowy, tort, belgijka, taniec dla drugaka, tradycyjna sesja fotograficzna na świętych schodach, to inne elementy szymanowskiej studniówki.

Zabawa trwała do białego rana.

Studniówka z humorem

Znakomicie bawili się uczniowie Zespołu Szkół im. Stefana Wyszyńskiego w Teresinie. W szymanowskim Domu Gościnnym „Nad Stawem” tegoroczni maturzyści świętowali w piątek 25 stycznia. Uczniowie dwóch klas technikum, wychowawcy, nauczyciele i zaproszeni goście rozpoczęli studniówkę od okolicznościowych przemówień.

Tanecznym krokiem wejdźcie w okres intensywnych przygotowań do tego ważnego – maturalnego sprawdzianu. Podobno, jaki bal studniówkowy, taka potem matura, więc bawcie się doskonale, a za sto dni napiszcie egzamin, z wyniku którego Wy i Wasi rodzice będziecie bardzo dumni – z uśmiechem zwracała się do młodzieży Ewa Odolczyk, dyrektor szkoły. Odczytała też specjalnie przygotowany na tę okazję list od starosty sochaczewskiego Jolanty Gonta: „Bal studniówkowy to wspaniała tradycja, to jedno z niezapomnianych wydarzeń w życiu Waszej szkolnej społeczności. Niech ta wyjątkowa noc, tak długo wyczekiwana pozostanie na zawsze w Waszej pamięci i utrwali w niej wyłącznie te najlepsze wspomnienia z czasu pobytu w szkolnych murach. Gronu nauczycielskiemu i dyrekcji szkoły zaś dziękuję za zaangażowanie w przygotowanie do matury kolejnego rocznika uczniów” – pisze starosta.

A potem wedle obyczaju przyszedł czas na staropolskiego poloneza. Taniec zainaugurowała wyjątkowa para, bo tworzyli ją – dyrektor Ewa Odolczyk i jej zastępca Grzegorz Więcek. Za nimi w rytm reprezentacyjnego polskiego tańca narodowego poszli abiturienci.

Gdy oficjalna część dobiegła końca, rozpoczęły się szaleństwa na dyskotekowym parkiecie. Muzyka dla każdego, wspólny „pociąg”, macarena czy taniec karaibski, to tylko nieliczne z wielu atrakcji. Tę największą jednak przygotowali bohaterowie balu. Uczniowie sprawili nie lada niespodziankę, szczególnie dla kadry pedagogicznej, wystawiając spektakl kabaretowy, w którym większość nauczycieli mogła na wesoło odnaleźć swój szkolny obraz. W humorystycznych scenkach obejrzeć było można parodie wybranych lekcji. Śmiechu było co niemiara, ale przecież o to właśnie chodziło. Przy okazji odkryte zostały nowe talenty sceniczne.

Tegoroczne bale na pewno w sposób wspaniały zapiszą się w bogatej historii obu szkół w gminie Teresin. Choć szaleństwa studniówkowej nocy zakończyły się bladym świtem, teraz nadchodzi   czas wytężonej pracy. Pozostaje życzyć, by maju przyniosła ona jak najlepsze efekty, zatem: połamania piór!

Marcin Odolczyk