Strona główna Iłów Rolników czeka rewolucja

Rolników czeka rewolucja

344
0
PODZIEL SIĘ

Burzliwą dyskusję wśród radnych i sołtysów obecnych 24 stycznia na sesji Rady Gminy Iłów wywołała informacja o czekających polską wieś zmianach w ośrodkach doradztwa rolniczego.

Według planów mają być one bardziej przyjazne dla rolników i lepiej odpowiadające ich potrzebom. Chodzi głównie o to, aby rolnicy lepiej wykorzystywali dopłaty unijne i z większą korzyścią dla swych gospodarstw realizowali plany rozwoju rolnictwa.

Szczegółowe mechanizmy tych zmian oraz to, jak ma wyglądać ta wielka rewolucja w rolnictwie, przedstawił na sesji Krzysztof Szumski, dyrektor Mazowieckiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Bielicach.

Niewielu korzysta z porad

 To moja pierwsza wizyta w gminie Iłów po zmianie wójta. W pierwszej kolejności chcę przedstawiać czekające nas zmiany w tych gminach, gdzie zmienili się wójtowie. Chcemy zapoznać rolników z koncepcjami planowanych zmian. Same dopłaty się nie zmieniają. Doradztwo będzie kształtowało się pod usługi doradcze w szerszym zakresie niż dotąd. Doradca będzie teraz wspólnie z rolnikiem robił analizę gospodarczą, by sam rolnik zorientował się, czy wybór kierunku działania w gospodarstwie jest słuszny. Dotąd to kształtowało się pod działalność firm, które chciały sprzedać swój sprzęt, nie zawsze interesując się tym, czy to działa na korzyść rolnika – stwierdził Krzysztof Szumski.

Jednocześnie zauważył, że dotąd z konsultacji MODR w Bielicach korzysta nieznaczna część rolników. Na około 1700 zarejestrowanych gospodarstw na terenie gminy Iłów z usług doradczych korzysta 10-15 procent gospodarzy. Zdaniem dyrektora MODR świadczy to o niedostatecznej świadomości rolników, którzy nie bardzo potrafią jeszcze korzystać z możliwości doradczych. Szczególnie dla niektórych sporym problemem jest konieczność wypełniania elektronicznych wniosków o dopłaty, co jest wymogiem unijnym.

Jak dodał Krzysztof Szumski, stopniowo sytuacja poprawia się, ale dla części prowadzących gospodarstwa, zwłaszcza starszych rolników jest to nadal bariera. Tu jednak jest rola doradców, którzy mogą pomóc.

W tym roku też będą wymagane e-wnioski, które trzeba złożyć w terminie od 15 lutego do 14 marca. Zaleca, aby na bieżąco rolnicy śledzili zmiany w przepisach, bo te mogą się pojawić, a trzeba to uwzględnić w swoich oświadczeniach do wniosków.

Rolnik powinien się zastanowić, w jakim kierunku poprowadzić swoje gospodarstwo, by rozwijało się ono i nie zostało w punkcie wyjścia. Trzeba, by rolnicy byli zdeterminowani do działania i nie zmarnowali czasu – dodał dyrektor Szumski.

Wieś oczekuje

Na terenie gminy Iłów stałym doradcą MODR przyjmującym rolników na dyżurach w Gminnym Ośrodku Kultury jest od kilku lat Aneta Roskosz. Korzystający z jej usług chwalą ja za aktywność i życzliwość. Szczególnie cenią organizowane przez nią szkolenia.

– Pomożemy rolnikom, ale nic na siłę. Będę wyszukiwać dla państwa propozycje, ale proszę was do korzystania z moich usług. Moje szefostwo chce wiedzieć, co dzieje się na moim terenie i jakie są oczekiwania – poinformowała iłowska doradczyni.

To, co się dzieje w naszym rolnictwie, to zwijanie gospodarki. To się dzieje już od lat i nie zmienia w najmniejszym stopniu. Jaka jest na przykład opłacalność trzody chlewnej? Nasze państwo niewiele robi, by coś działać. Jedna osoba, jeden doradca w gminie nie jest w stanie obsłużyć wszystkich – rzucił z sali jeden z sołtysów.

Te słowa wywołały burzliwą dyskusję. Zwracano uwagę na kwestie terminów i możliwości ich przedłużania. Jednak, jak dodał w dyskusji Sławomir Tomaszewski – przewodniczący Rady Gminy Iłów i jednocześnie kierujący powiatowym oddziałem Mazowieckiej Izby Rolniczej w Sochaczewie, przedłużanie terminów nic nie daje, bo rolnicy i tak kierują wnioski na ostatnią chwilę. Jego zdaniem to taka polska mentalność.

Wspomniano też o szykujących się zmianach w zatrudnianiu cudzoziemców, głównie Ukraińców. Tu sytuacja czasem zmienia się w ciągu jednego dnia.

– Te sprawy trzeba śledzić na bieżąco. Przykładem może być tu, że rano 22 stycznia rolnik   musiał wystawiać wszystkim pracującym cudzoziemcom PIT-11. Po południu zmieniła się interpretacja przepisu i tylko musi to robić w przypadku stałej umowy o pracę. Jeśli zatrudniał na umowę o pomocy w gospodarstwie, na przykład sadzie, to nie musi wystawiać tego PIT – dodał Przemysław Wasilewski, wiceprzewodniczący rady, współwłaściciel gospodarstwa sadowniczego.

Szkolenia i koła

Radny Radosław Kunz zwrócił uwagę na terminowość dostarczania korespondencji informującej o szkoleniach. Często docierały te zawiadomienia po ponad tygodniu od wysłania, co skutkowało tym, że rolnicy nie mogli uczestniczyć w interesujących ich spotkaniach. Krzystof Szumski zapewnił, że MODR dołoży starań, by to się zmieniło.

Nam zależy na tym, by szkolenia dla rolników odbywały się na naszym terenie. Zresztą zainteresowanie nimi jest spore. Na przykład to dotyczące sprzedaży bezpośredniej cieszyło się sporym zainteresowaniem – dodała radna Dorota Bernat.

Radna wnioskowała, aby powtórzyć ten temat. Aneta Roskosz wspomniała, że z uwagi, że część osób już brała udział w szkoleniu, by poszerzyć spotkanie zaplanowane 22 lutego o zarządzaniu gospodarstwami o temat sprzedaży.

– To wiąże się tematycznie i skorzystają na tym w większym stopniu zainteresowani prowadzeniem gospodarstw – zauważyła doradczyni MODR.

Ostatnim tematem, do jakiego zachęcał obecnych na sali Krzysztof Szumski, była sprawa propagowania zakładania Kół Gospodyń Wiejskich. Jego zdaniem jest możliwość skorzystania z dotacji ministerialnej na początek działalności do wysokości 3 tysięcy złotych oraz zaktywizowania środowiska.

– Są wsie, gdzie powstaje po kilka takich kół. To dobry pomysł na ożywienie licznymi inicjatywami wsi – stwierdził.

My chcemy działać, ale nie zawsze otrzymujemy na te działania zgodę samorządu co do wykorzystania działki, czy terenu. Chcemy zrobić u nas świetlicę i z tym mamy problemy, i to nie finansowe – zauważyła Marta Urbaniak, sołtys z Bieniewa. Jednak nie odpuszcza i jak dodaje, dopnie swego i świetlicę założy.

Bogumiła Nowak

Fot. Bogumiła Nowak