Strona główna Teresin Spółka robi co może

Spółka robi co może

65
0
PODZIEL SIĘ

Tradycyjnie, jak co roku w styczniu, miały miejsce obrady w ramach Walnego Zgromadzenia Gminnej Spółki Wodnej w Teresinie. W ubiegłą środę 23 stycznia w sali konferencyjnej Urzędu Gminy Teresin podsumowano kolejny rok działalności Spółki, ale też dyskutowano nad jej tegorocznymi planami. Spotkanie poprowadził prezes Leszek Jarzyński.

Trzeba zaznaczyć, że spółki wodne powstają po to, by przede wszystkim wykonywać, utrzymywać i eksploatować urządzenia służące do zapewnienia wody dla ludności, jej ochrony przed zanieczyszczeniem, powodzią, a także melioracji wodnych i prowadzenia racjonalnej gospodarki na terenach zmeliorowanych, jak również wykorzystywania wody do celów przeciwpożarowych i utrzymywania wód. Obrady Walnego Zgromadzenia GSW w Teresinie otworzył prezes Leszek Jarzyński. Przewodniczącym obrad został Piotr Misiak, sekretarzem Tomasz Tondera. Przy okazji warto dodać, że obecnie Spółką kieruje Zarząd w składzie: prezes Leszek Jarzyński, jego zastępca Mirosław Matyska, funkcję sekretarza pełni Sławomir Mitrowski.

Sprawozdanie z działania

Spółka obejmuje swoją działalnością około 3100 hektarów w 22 miejscowościach gminy Teresin – wyjaśnia prezes Jarzyński. Jak dodaje w swoim sprawozdaniu – Planowany budżet na ubiegły rok wyniósł 112 016,29 złotych według składki 25 złotych za hektar. Udało się go wykonać prawie podwójnie, bo w wysokości blisko 209 000 złotych czyli 68 złotych za hektar, a to dzięki uzyskanym dotacjom między innymi z Urzędu Gminy Teresin o wartości 60 000 złotych, z Urzędu Wojewódzkiego 2263 złotych, z Rezerwy Celowej Ministerstwa Rolnictwa 28 621 złotych za ściągalność składki bieżącej, która w spółce od kilku lat oscyluje w granicach 80 procent oraz wliczając wartość robót wykonanych w ramach pozwoleń wodno prawnych.

W dalszej części zebrania poinformowano, iż Zarząd w minionym roku wprowadził tzw. księgowość na serwerze obcym, by ułatwić rozliczenia, a jednocześnie sprostać wymogom RODO.

W ramach budżetu w roku sprawozdawczym spółka wykonywała roboty konserwacyjno -naprawcze w 15 miejscowościach. Przeprowadzono konserwację na blisko 10 kilometrów rowów, a także usunięto prawie 50 uszkodzeń na drenowaniu, naprawiono bądź przebudowano 19 studzienek drenarskich, poprawiano wyloty drenarskie i przepusty drogowe – wyjaśnia prezes.

W Elżbietowie członkowie teresińskiej GSW naprawili rurociąg o średnicy 200 mm, przez awarię którego w pewnym okresie zostało podtopionych kilka domów. – Na roboty wydatkowaliśmy w poszczególnych miejscowościach następujące kwoty: w Serokach 18 246 złotych, w Elżbietowie 9400 złotych; w Gaju 17 758 złotych, w Topołowie 553 złotych, w Budkach Piaseckich 6937 złotych; w Nowej Piasecznicy 11 632 złotych; w Lisicach 4433 zł; w Ludwikowie 9800 zł, w Pawłówku 1033 zł, Szymanowie 15 960 złotych, w Skrzelewie 15 149 złotych, w Mikołajewie 894 złotych, a w Kawęczynie 2138 zł – wylicza Leszek Jarzyński.

Problemem są rowy

Do rozwiązania zostaje problem drenowania rowów w Elżbietowie, gdzie w latach siedemdziesiątych użyto słabej jakości drenów, które teraz po prostu się lasują. W Gaju, przy robotach pługami wiele sączków zostało wypłyconych o kilkadziesiąt centymetrów. Jak przyznaje Zarząd GSW, do rozwiązania pozostaje sprawa tzw. „rowu przeciwczołgowego” na granicy z gminą Baranów. Rów ten pełni obecnie rolę melioracyjnego, a nie był konserwowany przynajmniej przez 50 lat.

Z jakimi innymi problemami boryka się Spółka? Z tego, co się dowiedzieliśmy, nierozwiązana została kwestia odprowadzenia wody z kilku hektarów w Skrzelewie.

Sprawa powiązana z gminą Wiskitki oraz Powiatowym Zarządem Dróg w Żyrardowie. Borykamy się z tym problemem już 5 lat i niestety końca nie widać. Problemem są także bobry. Jednym ze sposobów walki z nimi jest wykaszanie rowów z jednoczesnym niszczeniem odrostów krzaków. Powoduje to brak materiału na żeremia i skłania je do szukania innych miejsc. Dlatego spółka zamierza wydatkować na ten cel znaczne środki – mówi prezes Jarzyński. W chwili obecnej w konserwacji są rowy o łącznej długości blisko 7 km. Z kolei podsumowując działania Zarządu i nawiązując do tegorocznych zamierzeń prezes stwierdził : – Spółka osiągnęła poziom, gdzie od zgłoszenia uszkodzenia drenowania do naprawy potrzeba coraz mniej czasu, to znaczy kilku miesięcy, a problemem z tym związanym są najczęściej istniejące uprawy, nie zaś finanse.

Podczas obrad zgromadzeni podjęli wiele uchwał umożliwiających dalsze działanie teresińskiej GSW. Najważniejsza z nich skutkowała udzieleniem absolutorium dla Zarządu za 2018 rok. Decyzję podjęto jednogłośnie. Decydenci ustalili też wysokość aktualnej składki. W roku 2019 wynosi ona 30zł/ha.

Osiągnięć GSW nie byłoby, gdyby nie osobiste zaangażowanie w nasze sprawy wójta Marka Olechowskiego i jego zastępcy Marka Jaworskiego – zaznacza prezes Jarzyński.

Marcin Odolczyk

Fot. Marcin Odolczyk