Strona główna Kronika kryminalna Znaleziono ciało zaginionego mężczyzny

Znaleziono ciało zaginionego mężczyzny

713
0
PODZIEL SIĘ

Od 2 stycznia rodzina poszukiwała zaginionego Piotra Kopy. Dopiero w miniona niedzielę znaleziono ciało   66 – letniego mężczyzny. Było to efektem akcji poszukiwawczej, w której w miniony weekend wzięło udział ponad 70 osób.

Mężczyzna wyszedł z domu 2 stycznia około godziny 16:30. Wcześniej wspomniał żonie, że wybiera się po papierosy do pobliskiego kiosku przy dworcu PKP w Sochaczewie. Ubrał się lekko, tak jakby miał rzeczywiście wyskoczyć z domu tylko na chwilę. Co zaskakujące ubrał zimowe buty żony, w których teoretycznie nie mógłby pokonać większych odległości. Tymczasem po kilku godzinach pojawił się przy bramie jednostko wojskowej w Bielicach. Rozmawiał z wartownikiem. Chciał dostać się do jednostki.     Mimo to nie powiadomiono policji o dziwnie zachowującym się mężczyźnie. Nie sporządzono nawet z tego incydentu notatki. Co więcej, gdy tego samego wieczora pojawiła się tam, w towarzystwie policji rodzina zaginionego, nikt z wartowników nie wspomniał o nocnym gościu. Ponoć dopiero przyszli na swoją zmianę. O tym, że Piotr Kopa usiłował dostać się do jednostki, rodzina i policja dowiedziały się dopiero następnego dnia. Znacznie za późno. Gdyby tą wiedzą dysponowano wieczorem 2 stycznia, być może mężczyznę udałoby się uratować.

Tej nocy Piotr Kopa był widziany jeszcze w sklepie w Elżbietowie. Sprzedawczyni zapamiętała, że był zakrwawiony na twarzy i kupił trzy batony.   Ekspedientka zapytała go, czy nie potrzebuję pomocy. Stwierdził, że wszystko jest w porządku i wyszedł ze sklepu. Najpierw poszedł w stronę Teresina, po chwili jednak zawrócił w kierunku Szymanowa. Od tamtej pory nikt nie widział go żywego.

W miniony piątek odwiedzili nas w redakcji bliscy pana Piotra. Byli przekonani, że gdyby policja zakwalifikowała zaginięcie 66-latka do pierwszej kategorii, to szansa na jego odnalezienie go żywego byłaby większa. I tak powinno się stać, bowiem okoliczności zdarzenia oraz warunki atmosferyczne wskazywały jasno na zagrożenie życia Piotra Kopy. I sytuacja, ze względu na zagrożenie życia, wymagała natychmiastowego działania policji z zastosowaniem odpowiednich sił i środków.

Dopiero 10 dni od zaginięcia coś w tej sprawie drgnęło. W sobotę, 12 stycznia, do godziny 9.00 rozpoczęły się poszukiwania Piotra Kopy w rejonie Elżbietowa i Szymanowa. Brało w nich udział ponad 70 osób, w tym strażacy z OSP Szymanów, OSP Teresin, OSP Paprotnia, OSP Mikołajew, OSP Budki Piaseckie, OSP Skrzelew, OSP Aleksandrów, grupa poszukiwawczo-ratownicza z Lublina, rodzina i znajomi oraz wolontariusze Fundacji Na Tropie.

W niedzielę, 13 grudnia, około godziny 10.10 w rowie przy obwodnicy Elżbietowa – kilometr od sklepu, w którym był widziany Piotr Kopa – znaleziono jego ciało. Było skute lodem i przysypane śniegiem.

Sekcja zwłok wykaże co było przyczyną śmierci mężczyzny.

Janusz Szostak

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPark odzyskał blask
Następny artykułO Puchar Wójta