Strona główna Kronika kryminalna Policja nie dała popalić

Policja nie dała popalić

719
0
PODZIEL SIĘ

Policjanci zatrzymali 61-letnią mieszkankę gminy Sochaczew, u której znaleźli papierosy bez polskich znaków akcyzy. Za handel lewymi fajkami może jej grozić grzywna nawet w wysokości dwóch milionów złotych. Tym bardziej, że nie jest to jej pierwszy taki konflikt z prawem.

Funkcjonariusze Referatu do Walki z Przestępczością Gospodarczą i Korupcją Wydziału Kryminalnego KPP w Sochaczewie od kilku miesięcy prowadzili śledztwo w sprawie przechowywania oraz wprowadzania do obrotu na terenie powiatu sochaczewskiego wyrobów tytoniowych bez polskich znaków akcyzy skarbowej. Finał ich pracy nastąpił w czwartek, 6 grudnia. Wtedy to policjanci weszli do domu 61-letniej mieszkanki gminy Sochaczew. Kobieta była całkowicie zaskoczona akcją policji.

Źródło dochodu

Kryminalni w trakcie przeszukania mieszkania kobiety znaleźli kilka tysięcy papierosów bez polskich znaków akcyzy oraz kilkaset złotych pochodzących z tzw. utargu. Według funkcjonariuszy kobieta z przestępczego procederu uczyniła stałe źródło dochodu.

Świadczyć może o tym fakt, że w trakcie czynności policjantów w domu zatrzymanej kobiety, do drzwi pukali kolejni klienci. Operacyjni ustalili, że kobieta za jedną paczkę papierosów pobierała o połowę mniejszą kwotę niż za legalne papierosy kupione w sklepie. Przestępczy proceder trwał od dłuższego czasu, więc wartość strat na szkodę Skarbu Państwa jest w trakcie ustalania.

Kobieta została przewieziona do Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie. Tam ogłoszono jej zarzut z dotyczący nielegalnego handlu wyrobami tytoniowymi bez polskich znaków akcyzowych oraz bez wymaganych zezwoleń, za co grozi wysoka grzywna. Podejrzana przyznała się do popełnionego czynu. Okazuje się, że nie jest to jej pierwszy konflikt z prawem.

W czerwcu 2013 roku policjanci zostali poinformowani, iż jedna z mieszkanek gminy Sochaczew handluje „lewym” alkoholem i papierosami. W tym sprzedaje nielegalny towar nieletnim. Podczas przeszukania w jej mieszkaniu znaleziono 511 paczek papierosów różnych marek, które nie miały polskiej akcyzy oraz 26 plastikowych butelek z bezbarwną cieczą, który okazał się alkoholem.

Kobieta została ukarana wówczas bardzo wysoką grzywną. Mimo to nie zrezygnowała z przestępczego procederu.

Nieświadomi przestępstwa

Choć mało kto zdaje sobie z tego sprawę, to według obowiązujących przepisów karze podlega nie tylko ten, kto handluje „lewymi” papierosami czy alkoholem bez polskiej akcyzy. Otóż w świetle prawa osoba, która nabywa, posiada, przewozi towar bez polskich znaków akcyzy lub pomaga w zbyciu takiego towaru, popełnia czyn zabroniony określony w kodeksie karnym skarbowym. Grozi za to kara grzywny do 720 stawek dziennych. Te w tym roku wahają się w granicach od 70 zł do 28 000 zł, a ich wysokość przy wymierzaniu grzywny zależy od uznania sądu. Do tego sąd może orzec karę do 3 lat pozbawienia wolności lub dwie kary łącznie.

Jest także inny, bardzo ważny aspekt związany z handlem towarami bez polskich znaków akcyzowych, na który zwraca uwagę Agnieszka Dzik, rzecznik prasowy sochaczewskiej policji.

Pomijając już straty Skarbu Państwa, to ci ludzie nie myślą o tym, że mogą narazić innych na niebezpieczeństwo. Dlatego policjanci z sochaczewskiej komendy, zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej i korupcji, cały czas podejmują działania mające na celu wyeliminowanie tego przestępczego procederu. Mimo iż produkty bez polskich znaków akcyzy można kupić taniej, to nadal wśród nabywców jest mała świadomość na temat szkodliwości tego typu produktów. Alkohol niewiadomego pochodzenia może być śmiertelnie niebezpieczny. Różnica w smaku, między alkoholem etylowym a metylowym, jest niewyczuwalna. Niestety spożycie tego drugiego może skutkować poważnym zatruciem, ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu, a także zakończyć się zgonem. Dla własnego bezpieczeństwa radzimy omijać szerokim łukiem tego rodzaju towar – stwierdza Agnieszka Dzik.

Jerzy Szostak

Fot.: policja.pl