Strona główna Chodaków Przed laty w chodakowskich alejkach

Przed laty w chodakowskich alejkach

929
0
PODZIEL SIĘ

Wśród kilku charakterystycznych miejsc dla dawnego Chodakowa alejki zawsze były miejscem szczególnym. Powstały wraz z fabryką jedwabiu wiskozowego pod koniec lat dwudziestych dwudziestego wieku. To nimi przemierzali drogę do pracy pracownicy fabryki, poczynając od kadry inżynierskiej, a skończywszy na pracownikach średniego szczebla fabrycznego zamieszkałych na osiedlu zakładowym.

Charakterystycznym elementem alejek były topole. Posadzono je nie bez przyczyny. Pochłaniały bowiem dwusiarczek węgla, bardzo szkodliwy dla zdrowia człowieka. Z biegiem lat miejsce to piękniało, topole rosły, a i posadzone obok krzewy kwiatowe nadawały temu miejscu niepowtarzalnej scenerii.

Miejsce spacerów

Z jednej strony alejek była fabryka, obok obiektu klubu sportowego „Bzura” Chodaków, a po drugiej stronie posadzono drzewa owocowe, jabłonie, grusze i śliwy. Wejścia do alejek posiadały charakterystyczne drewniane cokoły oraz barierki w postaci drewnianych szlabanów, zakazujących poruszania się samochodem, motorem lub rowerem.

W okresie od wiosny do jesieni kursował tu jednak beczkowóz, którym podlewano drzewa i krzewy, a ogrodnicy z fabrycznego folwarku dbali skrupulatnie także o drzewostan, przycinając zbędne gałęzie o odrosty.

Miejsce to stało się z biegiem lat ulubioną trasą do spacerów, a także scenerią dla licznych fotografii. Tak naprawdę to w tamtym czasie fotografowano się w Chodakowie jeszcze w kilku miejscach – obok kortu tenisowego, na tle frontu budynku szkoły powszechnej oraz na przystani nad Bzurą i nad Utratą.

Alejki zmieniały się z biegiem upływającego czasu. Jeszcze w latach pięćdziesiątych dwudziestego wieku od strony obecnej ulicy Chodakowskiej stał przedwojenny drewniany cokół. Rozebrano go na początku lat sześćdziesiątych, gdyż niekonserwowany zagrażał bezpieczeństwu osób idących alejkami. Cyklicznie dosadzano kolejne rzędy topoli w miejscach połamanych drzew, gdyż niestety topole ze względu na swoją kruchość często łamały się. Rokrocznie podczas czynów społecznych pracownicy fabryki rozsypywali przywożony do alejek piasek i żwir, który później był specjalnie ubijany w głównej części traktu.

Zielona oaza

Pod koniec lat sześćdziesiątych nieopodal alejek powstał kinoteatr „Mazowsze”, a w latach siedemdziesiątych pobudowano tuż obok bardzo nowoczesną jak na tamte czasy halę sportową. Obiekt ten został nawet specjalnie wyróżniony, otrzymując zaszczytny tytuł „Mister Mazowsza”. Chodaków zawsze słynął z dużej ilości zieleni. Topole rosły nie tylko w alejkach. Cała ulica Chodakowska od strony szkoły podstawowej posiadała dwa rzędy topoli, podobnie ulice Pocztowa czy Topolowa na osiedlu zakładowym. Dodając do tego trakt lipowy w kierunku Żelazowej Woli oraz liczne, inne drzewostany, w tym pozostałości dawnego parku przy chodakowskim dworku, wszystko to sprawiało wrażenie zielonej oazy wokół wielkiej fabryki.

Alejki wyglądały bajkowo także zimą. Były idealnym miejscem dla rodziców przewożących dzieci sankami, z licznymi ślizgawkami nieopodal. Wieczorem, kiedy padał śnieg, jaśniało dookoła mimo braku oświetlenia alejek. Pamiętam, jak lubiłem chodzić wtedy z tatą alejkami do Klubu Techniki i Racjonalizacji. Była tam sala telewizyjna z kolorowym telewizorem, bilard stołowy i mniejszy z grzybkiem. Była gorąca herbata i domowe ciasteczka. Dzisiaj to może wydać się dziwne, że cieszyliśmy się z takich rzeczy, ale wtedy wszystko było inne, spokojniejsze, bez tego całego wyścigu charakterystycznego czasom współczesnym.

Zostały wspomnienia

Obecnie alejki noszą nazwę Pasażu Duplickiego. Zmienione, zadbane, oświetlone, po prostu inne. Coraz mniej tu topoli charakterystycznych dla dawnego Chodakowa. Może i łamały się, były kruche i wymagały ciągłej pielęgnacji. Ale były od dawna charakterystycznym elementem przyfabrycznego krajobrazu.

Dzisiaj dawne alejki możemy podziwiać na licznych fotografiach. Możemy wspominać naszych bliskich i znajomych spacerujących alejkami. I tak jak wiele z tych osób nie ma już między nami, to jednak są stale obecne na starych fotografiach. Tak, jakby czas zatrzymał się dla nich choć na chwilę i pamięć o nich jest stale aktualna.

Pamiętajmy także o chodakowskich alejkach. Tych dawnych i tych obecnych. Pamiętajmy również i o chodakowskich topolach, bez których trudno byłoby sobie wyobrazić krajobraz dawnego Chodakowa.

Waldemar Bronicz