Strona główna Powiat Koniec papierowych zwolnień

Koniec papierowych zwolnień

178
0
PODZIEL SIĘ

Od grudnia lekarze mogą wystawiać już tylko i wyłącznie elektroniczne zwolnienia, czyli w skrócie e-ZLA. Na terenie powiatu sochaczewskiego, gdzie większość lekarzy i przychodnie nie pracują w weekendy, nowe zwolnienia pojawiły się dopiero 3 grudnia.

Nikt na razie nie narzeka, a co więcej w niektórych gminach lekarze przestawili się na e-zwolnienia już kilka tygodni wcześniej.

Problemy na terenie powiatu sochaczewskiego były tylko pierwszego dnia obowiązywania nowych przepisów.

– W tej chwili nie mamy problemów z e-zwolnieniami, ale 3 grudnia z rana system zawiesił się i przez kilka godzin nic nie można było zrobić. Trwało to jednak tylko kilka godzin. Jeszcze tego samego dnia udało się problem opanować i elektroniczne zwolnienia zostały wystawione – mówi pracownik NZOZ w Młodzieszynie.

Zaczęli wcześniej

W części gmin powiatu sochaczewskiego niektórzy lekarze zdecydowali się wcześniej stosować e-ZLA. Odgórna decyzja o wprowadzeniu obowiązku wystawiania zwolnień jedynie drogą elektroniczną zapadła w kwietniu 2017 roku. Ustalono wtedy, że stanie się to 1 lipca tego roku. Potem termin ten przesunięto na 1 grudnia. Lekarze na przygotowanie się do zmiany mieli dwa lata.

Piotr Papierowski już od wakacji wdrożył ten system w NZOZ w Nowej Suchej. W jego opinii e-ZLA działa od początku stosowania bez zarzutu. Teraz również drugi z lekarzy, Piotr Woźniak wystawia takie zwolnienia. Na razie nie narzekają. W małych ośrodkach wiejskich nie ma specjalnych problemów. W gminnych NZOZ jest to raptem po kilka zwolnień na dzień, więc lekarze dają sobie z tym radę. W okresie wzmożonych zachorowań bywa, że wydawanych jest maksymalnie 10-15 zwolnień lekarskich.

Również NZOZ w Rybnie wprowadził nieco wcześniej, bo już w listopadzie, elektroniczne zwolnienia. Jak informuje pracownik ośrodka, nie ma żadnych problemów. Nie zauważono też specjalnych utrudnień 3 grudnia.

Wszystko funkcjonuje u nas bez zarzutu. Jedynie, co może zaszkodzić, to awaria prądu, ale jesteśmy na to przygotowani – stwierdza pracownik ZOZ w Rybnie.

Tłoku nie ma

Na zmiany nie narzekają również lekarze w innych gminnych Zakładach Opieki. NZOZ w Starym Brzozowie mówi, że czasem system zawiesza się, ale powodem są przeciążenia w ZUS, gdyż lekarze pracują na jego aplikacjach.

– Pierwszego dnia przez kilka godzin nic nie dało się wpisać. Dzwoniliśmy do ZUS. Poinformowano nas, że system jest niewydolny. Po 2-3 godzinach sytuacja się ustabilizowała. Teraz od tygodnia działa wszystko bez zarzutu. Jesteśmy też przygotowani na ewentualne awarie, kiedy to zamiast e-ZLA trzeba będzie wystawić odpowiedni, awaryjny druczek. Stare zwolnienia papierowe odeszły już do lamusa – mówi Iwona Żurek, współwłaścicielka NZOZ w Bielicach.

Choć w Bielicach sukcesywnie od prawie 2 lat – od kiedy NZOZ działa w nowej siedzibie przybywa pacjentów, to jednak jak dodaje Iwona Żurek, nie ma aż tylu zwolnień.

Sprawnie też działa wydawanie e-ZLA w Centrum Medyczno-Rehabilitacyjnym w Brochowie, gdzie od chwili przeprowadzki do nowej siedziby testowano możliwości elektronicznych zwolnień.

– Weszliśmy w to płynnie, gdyż Centrum ma dobry sprzęt, w który został wyposażony. Nowy system działa bez zarzutu – informuje Wioletta Dobrowolska, sekretarz gminy Brochów. Gmina jest organem prowadzącym brochowskie Centrum.

Działają jak fabryka

O ile mniejszym ośrodkom, czy prywatnym lekarzom, którzy mają podpisane umowy z ZUS, wystawianie e-zwolnień, nie sprawia specjalnego problemu, to w Szpitalu Powiatowym tych zwolnień w ciągu dnia jest bardzo dużo. Co może nastręczać problemy.

Jednak nie narzekamy na nowy system i nie mamy opóźnień. Jednak trudno ocenić skalę wydawanych przez nas dziennie zwolnień. Przez szpital średnio w ciągu dnia przetacza się około 1 tysiąca osób. Mamy 19 oddziałów. Statystyk zwolnień nie prowadzimy, ale tak na oko można przyjąć, że jest to około 100 e-zwolnień. Potwierdzam, że 3 grudnia lekarze skarżyli się, że przez kilka godzin nie mogli wypisać w bazach ZUS zwolnienia. Teraz działa wszystko bardzo dobrze. Wszyscy nasi lekarze przeszli przeszkolenia i pracownicy ZUS na każdym etapie służyli nam pomocą – mówi Agnieszka Juszczyńska, kierownik sekcji kontroli i rozliczeń w Szpitalu Powiatowym w Sochaczewie.

Wyjątki od zasady

 Z początku, nie tylko w powiecie sochaczewskim, mogą być przejściowe problemy z funkcjonowaniem cyfrowej platformy do wystawiania zwolnień. System działa dopiero w pełnym zakresie od kilkunastu dni.

Przepisy przewidują wyjątki od posługiwania się e-ZLA, co może spowodować, że przepływ informacji o chorobie ubezpieczonego nie zawsze będzie płynny. Stosowane może być papierowe zaświadczenie na wydrukowanym z systemu ZUS formularzu. Takie zaświadczenie może być wydane, jeśli z powodów technicznych nie można wystawić e-ZLA. Na przykład przy przejściowym braku Internetu, albo zawieszeniu się aplikacji gabinetowej, z której korzysta wystawiający. Może to dotyczyć też wystawienia zwolnienia podczas wizyty domowej. W porównaniu z e-ZLA na papierowym formularzu umieszcza się mniej informacji i nie wpisuje się numeru statystycznego choroby. Ponadto musi być ono opatrzone pieczątką i podpisem wystawiającego.

Wydanie zaświadczenia w takiej formie nie zwolni jednak lekarza od przekazania tych informacji do ZUS. Obowiązkiem jest elektronizacja dokumentu, to jest wprowadzenie go do systemu i przekazanie na elektroniczną skrzynkę podawczą ZUS. Na to lekarz ma trzy dni robocze. Jeżeli elektronizacja w tym terminie nie jest możliwa, w przypadku braku możliwości dostępu do sieci lub podpisania zaświadczenia lekarskiego przy wizycie domowej, wystawiający będzie miał trzy dni od ustania przyczyny.

Na razie lekarzowi lub jego asystentowi za niedotrzymanie terminów nic nie grozi. Jednak w przypadku skarg pacjentów na powtarzające się odwlekanie procedur, ZUS może cofnąć mu upoważnienie do wystawiania zwolnień.

Bogumiła Nowak

Fot archiwalne Bogumiła Nowak