Strona główna Sport Jak się chce, to można

Jak się chce, to można

146
0
PODZIEL SIĘ

 Przez trzy dni w halach sportowych MOSiR-u (ul. Kusocińskiego) oraz Szkoły Podstawowej nr 4 toczyły się mecze Międzynarodowych Mistrzostw Polski Weteranów.

Do Sochaczewa na zaproszenie Adama Hilchena przyjechało dwadzieścia drużyn (12 męskich, 5 żeńskich, 3 młodzieżowe) z Rosji, Ukrainy, Białorusi, Łotwy, Litwy i Polski (Warszawa, Poznań, Inowrocław, Lębork, Sochaczew oraz z Mazur).

Piątkowe otwarcie turnieju miało atrakcyjną oprawę, gdyż hymny narodowe odśpiewała laureatka wielu polskich i zagranicznych festiwali i konkursów Aleksandra Sędzielewska. Na otwarciu był obecny również prezes Fundacji Instytutu Rozwoju Artystycznego Paweł Zagórski. Niestety zabrakło przedstawicieli władz samorządowych oraz radnych, którym sport jest ponoć bardzo bliski.

Po części oficjalnej nadszedł czas na sportowe emocje. Było ich sporo podczas zawodów, gdyż na parkiecie pojawiło się wiele koszykarskich znakomitości. Pojawiły się cztery złote medalistki Mistrzostw Europy z 1999 roku – Katarzyna Dulnik, Katarzyna Szymańska-Lara, Dorota Sobczyńska (grały w drużynie Warszawy) oraz Ilona Jasnowska (reprezentowała Poznań). W turnieju mężczyzn zagrali między innymi Witalij Saiko (olimpijczyk oraz finalista Euroligi) oraz Aleksander Andriejew (jeszcze dwa lata temu grał w CSKA Moskwa). Oprócz nich w litewskich ekipach zagrało kilku byłych koszykarzy Żalgirisu Kowno.

Wróćmy jednak do meczów. Ozdobą turnieju kobiet była rywalizacja pomiędzy Warszawą i Poznaniem. Po dogrywce, 46:44 wygrały „stołeczne” prowadzone przez Katarzynę Dulnik. Była ona prawdziwą gwiazdą sochaczewskiej imprezy, która rządziła na parkiecie i zaprezentowała swoje bardzo wysokie umiejętności.

Turniej mężczyzn wygrał sochaczewski Basket. Nasza ekipa wygrała w finale z łotewskim Radiviliskis 55:44. W naszej ekipie zagrali między innymi Adrian El-Ward (został wybrany MVP turnieju), Artiom Wójcicki, Andrzej Grad oraz Michał „Pszczoła” Krawczak.

Kolejna bardzo interesująca impreza przeszła do historii i trzeba mieć nadzieję, że nie po raz ostatni koszykarki i koszykarze zagościli w naszym mieście.

Tomasz Ertman

Fot. Tomasz Ertman

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPodatek od spadku
Następny artykułZaskakująca porażka