Strona główna Kronika kryminalna Bankowcy o lepkich ręcach

Bankowcy o lepkich ręcach

282
0
PODZIEL SIĘ

Policja zatrzymała kolejną kasjerkę-oszustkę, pracująca w oddziale jednego z sochaczewskich banków. Złodziejka z konta klientki wypłaciła sobie ponad 100 tysięcy złotych. Grozi jej do 3 lat pozbawienia wolności.

Kradzione nie tuczy. Przekonała się o tym pracownica jednego z sochaczewskich banków, która postanowiła wzbogacić się, kradnąc pieniądze z konta klientki placówki.

Jak wynika z naszych informacji, sochaczewscy policjanci zwalczający przestępczość gospodarczą i korupcję, od kilku tygodni pracowali nad sprawą 47-letniej kasjerki jednego z oddziałów banków działających w Sochaczewie. Funkcjonariusze podejrzewali, że kobieta przywłaszczyła sobie pieniądze zgromadzone na rachunku bankowego należącym do starszej mieszkanki Sochaczewa. I tym razem intuicja ich nie zawiodła.

W trakcie prowadzonego postępowania kryminalni ustalili, że nieuczciwa pracownica banku wypłaciła sobie z konta klientki ponad 100 tysięcy złotych. Seniorka nie korzystała z opcji papierowych wyciągów bankowych, a operacja bankowa została wykonana bez jej wiedzy i zgody – powiedział nam Paweł Rynkiewicz z KPP w Sochaczewie

W zeszłym tygodniu 47-letnia, była już pracownica banku, usłyszała zarzut przywłaszczenia pieniędzy i przyznała się do zarzucanego czynu. Za popełnione przestępstwo grozi jej do 3 lat pozbawienia wolności.

Ukradła milion

To nie pierwszy przypadek zatrzymania przez policję oszustów pracujących w sochaczewskich bankach. W 2016 roku funkcjonariusze KPP w Sochaczewie zatrzymali 61-letnią kasjerkę jednego z banków, która wyłudziła ponad milion złotych.

Sprawa wypłynęła na początku marca 2016 roku dzięki jednej z klientek, która powiadomiła policję, że z jej konta znikły pieniądze. Funkcjonariusze od razu trafili na trop oszustki. Jak ustalono, kasjerka przez 7 lat wypłacała sobie pieniądze z kont klientów. Po zatrzymaniu złodziejki do policji zgłosiło się dwoje pokrzywdzonych. Z ich kont znikło kilkaset tysięcy złotych. Policja zaapelowała, aby inni klienci banku sprawdzili swoje rachunki, a zwłaszcza starsze osoby, które nie korzystają z bankowości internetowej i nie odbierały papierowych wyciągów bankowych. To właśnie takie osoby okradała 61-latka. Jej metoda polegała na tym, że gdy klienci chcieli poznać stan swojego konta, korzystała z kartek, gdzie miała zapisaną sumę, jakiej klient się spodziewał i ten zapis mu przedstawiała. W ten sposób oszukanych zostało 12 klientów banku.

Kasjerka usłyszała blisko 250 zarzutów dotyczących m.in. fałszowania dokumentacji, wypłacania pieniędzy z kont klientów, likwidowania lokat terminowych. Policjanci ustalili, że kobieta w ten sposób wzbogaciła się o ponad milion złotych i ponad 600 euro.

Kierownik kombinator

Kolejnym bankowym oszustem okazał się zatrzymany również w 2016 r. 39-letni kierownik jednego z oddziałów bankowych w Sochaczewie. I podobnie jak w poprzednich przypadkach, policja natrafiła na trop złodzieja po sygnałach od poszkodowanych osób.

W tym przypadku oszust przywłaszczał pieniądze z kont należących do osób, które zmarły lub długo nie wykonywały na nich żadnych operacji.

Nieuczciwy kierownik banku został przyłapany niemal na gorącym uczynku. Jego wina nie była trudna do udowodnienia. Policjanci podejrzewali jednak, że mężczyzna mógł oszukać znacznie więcej osób niż to wynikało ze wstępnej fazy dochodzenia. Przeczucie ich nie myliło. Rok później złodziej usłyszał kolejne zarzuty. Tym razem poszkodowana przez niego okazała się 61-letnia sochaczewianka, której oszust zlikwidował lokatę i przywłaszczył sobie zgromadzone na niej kilkadziesiąt tysięcy złotych. Kobieta trzymała lokatę na koncie na tzw. czarną godzinę i od 10 lat nie wykonywała żadnych operacji finansowych. Mężczyzna wykorzystał to, likwidując jej lokatę. W tym celu podrobił podpis kobiety na dokumentacji, a następnie wypłacił sobie pieniądze. Licząc, że kobieta się nie zorientuje. Był w błędzie, bo za fałszowanie dokumentów i przywłaszczenie pieniędzy grozi mu 5 lat pozbawienia wolności.

Jerzy Szostak

fot. Pixabay

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułTęcza nie dała szans
Następny artykułSztuka improwizacji