Strona główna Sochaczew miasto Sztuka łapania deszczu

Sztuka łapania deszczu

228
0
PODZIEL SIĘ

Prawdopodobnie pod koniec listopada dowiemy się, czy miejski samorząd otrzyma prawie 10 milionów złotych dotacji na kolejną inwestycję. Gdyby tak się stało, to Sochaczew będzie jednym z pierwszych miast w Polsce, w którym znaczna część wód opadowych i roztopowych nie będzie już trafiać do rzek, ale zostanie zagospodarowana na cele komunalne.

 Na jednej z czerwcowych sesji Rady Miejskiej radni zdecydowali się o przeznaczeniu 50 tysięcy złotych na wykonanie dokumentacji niezbędnej dla opracowania wniosku o dofinansowanie zadania związanego z budową systemu gospodarowania wodami opadowymi. Z kolei na ostatniej sesji tej kadencji, która odbędzie się 14 listopada, radni upoważnią burmistrza do złożenia wniosku do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska o dofinansowanie wartej 11 595 562 zł inwestycji kwotą 9856 228 zł.

Miliony do wzięcia

Przypomnijmy, że po raz pierwszy o budowie w Sochaczewie systemu gospodarowania, czyli magazynowania wód opadowych i roztopowych, a następnie wykorzystywania ich w okresie suszy do celów komunalnych, wspominał w 2015 roku Artur Michalski, były prezes Zakładu Wodociągów i Kanalizacji. W rozmowie z nami stwierdził wówczas, że Sochaczew mógłby się starać o przyznanie środków na budowę takiego systemu.

Nic jednak z tego nie wyszło, ponieważ miejski samorząd nie miał opracowanej dokumentacji. Natomiast pula zarezerwowanych w programie środków została wyczerpana. Mimo to miasto zdecydowało się na opracowanie potrzebnej dokumentacji, którą można byłoby dołączyć do wniosku o wsparcie inwestycji w przypadku ogłoszenia kolejnej edycji programu. I taka okazja właśnie się pojawiła i do podziału jest 200 milionów złotych, a dofinansowanie ma wynieść 85 procent zaplanowanych kosztów.

W przypadku Sochaczewa inwestycja dotycząca zagospodarowywania wód opadowych obejmuje osiem zadań. Pięć z nich zostanie zrealizowanych na terenie Chodakowa, a dwa na Rozlazłowie. Ostatnim zadaniem ma być zakup pojazdu do pielęgnacji miejskiej zieleni, a dokładnie wielofunkcyjnej polewaczki.

Ekologiczny asfalt

Gdyby udało się uzyskać dofinansowanie, to już w przyszłym roku rozpoczęłyby się prace związane m.in. z budową systemu na terenie Chemitexu. A ten przewiduje rozbiórkę starej, zniszczonej sieci deszczowej i budowę nowych burzowców na terenie byłych zakładów chemicznych. Sieć powstałaby w ulicach: Wiskozowej, Chemicznej i Włókienniczej. Trafiająca do niej woda byłaby odprowadzana na teren byłego wysypiska odpadów przy ul. Wodociągowej, gdzie ma być gromadzona w istniejących tam byłych zbiornikach osadowych. Po ich remoncie mają być one wykorzystywane jako rezerwa przeciwpożarowa i woda do nawadniania terenów zielonych w Chodakowie. Natomiast pozostała część deszczu spadającego na Chemitex byłaby gromadzona na miejscu i służyła do utrzymania jednakowych stosunków wodnych na tym terenie przez cały rok.

Były Chemitex zyska nie tylko nową kanalizację deszczową. Planowana jest również przebudowa istniejących na tym terenie ulic oraz przylegającej do niego ulicy Topolowej. Zostaną one pokryte tzw. asfaltem jamistym, który umożliwia swobodny przepływ wody przez pokrytą nim jezdnię.

Kolejną inwestycją związaną z zagospodarowaniem wód opadowych na terenie Chodakowa będzie budowa i modernizacja sieci deszczowej w zlewni ulic Topolowej, Parkowej, Ogrodowej oraz Grunwaldzkiej. Oprócz tego zostanie wybudowany zakryty zbiornik retencyjny, a zgromadzona w nim woda będzie służyła m.in. do nawodnienia m.in. chodakowskiego parku. Zostaną także zmodernizowane wyloty kanalizacji deszczowej do Utraty oraz przebudowany zbiornik na tyłach osiedla przy ulicy Grunwaldzkiej, który do niedawna służył jako separator kanalizacji ściekowej.

W przypadku systemu zagospodarowania wód opadowych w Chodakowie należy także wspomnieć o jeszcze jednym. Jego budowa to kolejne z działań władz miasta mających na celu ożywienie terenu byłego Chemitexu, a tym samym pomóc ściągnąć do Chodakowa nowych inwestorów.

Wielkie podlewanie

O ile zagospodarowanie wody deszczowej w Chodakowie jest jednym z wielu elementów mających na celu podniesienie z zapaści tej dzielnicy miasta, to inaczej sytuacja wygląda w przypadku inwestycji na Rozlazłowie.

Tu prace mają polegać na budowie systemów, które będą zapobiegały zalewaniu przez wody opadowe i roztopowe posesji. A do takich sytuacji dochodzi w tym rejonie praktycznie każdego roku, chociażby w rejonie ulicy Płockiej. Wystarczy niewielki deszcz, aby woda zaczęła zalewać posesje. Powodem jest zasypanie przez niektórych właścicieli rowów odwadniających, którym woda była oprowadzana m.in. do tzw. kanału lubiejewskiego.

W przypadku Rozlazłowa plan zakłada budowę kanalizacji deszczowej w rejonie ulicy Płockiej i Łowickiej, oraz budowę burzowca pod skrzyżowaniem ulic: Płockiej, Łowickiej i Gawłowskiej. To właśnie nim wody opadowe byłyby kierowane do wyposażonego w separatory zbiornika retencyjnego na terenie stacji uzdatniania wody przy ulicy Płockiej i dopiero po jego napełnieniu, nadmiar wody trafiałby do Bzury.

Podobnie jak w przypadku chodakowskich zbiorników, także i ten byłby wykorzystywany w okresie suszy do nawadniania miejskich parków oraz do podlewania kwiatów.

Do tego ma służyć wielofunkcyjna polewaczka, która ma zostać zakupiona w ramach inwestycji. Dodajmy, że oprócz podlewania trawników, klombów czy kwietników, będzie ona również służyła do usuwania latem pyłu z miejskich ulic.

Jerzy Szostak