Strona główna Sochaczew miasto Jak płacimy za wodę w Sochaczewie

Jak płacimy za wodę w Sochaczewie

579
0
PODZIEL SIĘ

Woda w kranie to dobro wyjątkowo istotne. Większość mieszkańców Sochaczewa ma do niej dostęp bez ograniczeń. Ale takie ograniczenia powinien sam sobie narzucać. W Sochaczewie wody co prawda nie brakuje, jednak trzeba za nią płacić, jak wszędzie zresztą.

To, ile zapłacimy za pobraną wodę zależy bezpośrednio od tego, ile jej pobierzemy z sieci. Wodomierz to przyrząd, który mierzy ilość wody zużywanej przez odbiorców w ich domach. To właśnie dzięki temu można sprawdzić, ile pobrano wody i na tej podstawie obliczyć wysokość rachunku za nią, ale jednocześnie i za ścieki. Za wodę, bo tyle jej pobrano, ile wskazał wodomierz. Za ścieki, bo przecież woda wraca z powrotem do kanalizacji.

Jeśli ktoś używa wody do podlewania ogródka, to powinien założyć podlicznik, który będzie oddzielnie liczył pobór wody, która do kanalizacji nie wędruje.

Rodzaje wodomierzy

Wodomierze są produkowane w klasach A, B i C. Różnią się one przede wszystkim zasadą działania i dokładnością. Tam, gdzie dotychczas funkcjonowały urządzenia starszych typów czy bardziej zawodne, firmy wodociągowe wymieniają je już na nowoczesne, objętościowe klasy C. Ma to między innymi ograniczać straty wynikające z niedokładności pomiarów, a także ograniczyć kradzieże wody.

Wirnikowy wodomierz nie wychwyci kapiącej wody z kranu czy nieszczelnej spłuczki, ale nowy klasy C, już tak. W ciągu doby z kapiącego kranu może uciec nawet 35 litrów wody, czyli 1m3 miesięcznie. To ogromna strata. Nowoczesne wodomierze mogą ją wyeliminować.

Wodomierze objętościowe charakteryzują się zdecydowanie wyższą dokładnością pomiaru. Dodatkową zaletą wodomierzy objętościowych jest to, że można zastosować do nich nakładki do odczytu wskazań drogą radiową.

Obligatoryjnie dotychczasowe wodomierze wymienia się wtedy, gdy kończy się ich 5- letni okres legalizacji.

Nakładki radiowe

Nie należy mylić pojęcia nakładka radiowa z pojęciem wodomierz radiowy. Wodomierze dokładniejsze i nowszej generacji, jak np. objętościowe, są przystosowane do tego, by można było nałożyć na nie nakładki do odczytu radiowego. Dopiero tak wyposażone są przystosowane do zdalnego odczytu.

Jak odczytać ile wody pobrano?

Na każdym wodomierzu widoczny jest rząd cyferek. Te cyferki wskazują w m3, dm3, hl (hektolitr) lub np. litrach, ile wody przepłynęło przez to urządzenie. Zużycie, czyli różnica wskazań z poprzedniego i obecnego okresu, to ta ilość wody, za którą w konkretnym okresie rozrachunkowym trzeba zapłacić. Wystarczy więc samemu odczytać to, co pokazuje wodomierz i w jakich jednostkach, by znając cenę 1 m3 z grubsza obliczyć wysokość rachunku za wodę. Z grubsza, bo rachunek zawiera również inne pozycje, np. tzw. abonament, podobnie zresztą, jak ma to miejsce w rachunkach za energię elektryczną.

Sprawa samego odczytu dla użytkownika jest prosta. Zakład dostarczający wodę robi to na dwa sposoby. Może się pojawić inkasent, który odczyta wskazania i wpisze je do posiadanego komputera, a potem wydrukuje rachunek. Ewentualnie,, jeśli wodomierz ma tak zwany odczyt radiowy, inkasenta nawet nie zobaczymy, bo dokona on odczytu z ulicy, bez konieczności wchodzenia na posesje czy do domu, a rachunek przyjdzie pocztą.

Budynki wielorodzinne

Sprawa komplikuje się nieco, gdy budynek jest wielorodzinny. Na wejściu do każdego takiego obiektu znajduje się tzw. wodomierz główny, a w poszczególnych mieszkaniach są wodomierze, na podstawie wskazań których powinni płacić mieszkańcy. Matematycznie rzecz biorąc wskazania tego wodomierza głównego powinny stanowić sumę wskazań wszystkich innych wodomierzy zainstalowanych w mieszkaniach. Niestety, w rzeczywistości te wskazania nie zawsze się pokrywają i zaczyna się problem.

Skąd ten problem?

Spółdzielnia (najczęstszy administrator budynku) musi się rozliczać z dostawcą, czyli zakładem wodociągów i kanalizacji na podstawie wskazań wodomierza głównego. Problem w tym, że ten główny najczęściej pokazuje więcej, niż wynikałoby z sumowania w poszczególnych mieszkaniach. Mieszkańcy są więc obciążani za większe zużycie, niż wynika ze wskazań wodomierzy w ich mieszkaniach. Administrator musi rozliczyć wskazania głównego wodomierza tak, by wszystko się zgadzało.

Z czego wynika różnica?

Wodomierz główny jest własnością dostawcy wody. Każdy zakład wodociągowy stara się więc by miał on jak najwyższą dokładność. Inna bajka to wodomierze w mieszkaniach. Są własnością administratora lub mieszkańców, a ich dokładność i sprawność jest na ogół sporo niższa. Dość powiedzieć, że klasy dokładności potrafią się mocno od siebie różnić, a zależy to nie tylko od wieku tego urządzenia ale także od jego konstrukcji, a również i ceny. Tak więc, nie popełniając wielkiego błędu, można powiedzieć, że na rynku funkcjonują wodomierze nie reagujące na kapanie z kranu („wykapać” może nawet kilkanaście litrów wody na godzinę), jak również takie, które zarejestrują przepływ szklanki wody w tym samym czasie.

Monika Gadzińska

rzecznik prasowy

ZWiK-Sochaczew sp. z o. o.

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułSpotkanie z misjonarką
Następny artykułRemisowe derby powiatu