Strona główna Powiat Jedni czekają na kasę inni składają wnioski

Jedni czekają na kasę inni składają wnioski

75
0
PODZIEL SIĘ

W większości gmin powiatu sochaczewskiego urzędy gmin sporządziły i przesłały do Urzędu Wojewódzkiego w Warszawie zweryfikowane wnioski o wypłatę odszkodowań za straty spowodowane suszą i innymi klęskami żywiołowymi w sierpniu i wrześniu.

Jednak w ostatnich dniach Jan Krzysztof Ardanowski, minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, podjął decyzję o wydłużeniu terminu przyjmowania wniosków o przyznanie pomocy klęskowej, aby doszacowano szkody, które pojawiły się w uprawach roślin okopowych i rzepakowych. Zgłoszeń niestety jest mało, bo rolnicy nie czekali ze zbiorami na decyzję ministra.

Pierwotnie wnioski przyjmowane były do 28 września w przypadku szkód w wysokości co najmniej 70 procent w danej uprawie i od 26 września do 17 października, w przypadku szkód poniesionych w wysokości co najmniej 30 procent – do 70 procent.

Nowy termin przyjmowania wniosków ustalony przez ministra został na 31 października dla rolników z obu grup. Jednak nie dotyczy to upraw zbożowych oraz sadowniczych, które już wcześniej zostały zebrane i oszacowane. Nowe wnioski przyjmowane są od producentów ziemniaków, buraków, rzepiku i rzepaku. I to upraw, które nie są jeszcze zebrane z pola.

 Dwie formy odszkodowań

 Zdzisław Sipiera, wojewoda mazowiecki, zapewnił, że wnioski bez potwierdzonego protokołu można składać bezpośrednio do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Na Mazowszu – na wniosek wójtów lub burmistrzów – wojewoda powołał łącznie 291 komisji szacujących szkody w gospodarstwach rolnych i działach specjalnych produkcji rolnej. Do końca września wpłynęły dotąd prawie 43 tys. protokołów z oszacowaniem strat w uprawach. Jednak ponad 4,5 tys. z nich – z powodów błędów – zostało zwróconych do samorządów. Główne uchybienia, to brak podpisów komisji i błędne wyliczenia. Takich błędów nie zanotowano na terenie powiatu sochaczewskiego. Wszystkie wnioski od gmin doszły w terminie i nie miały błędów.

Na Mazowszu powierzchnia upraw dotkniętych zjawiskiem suszy w 2018 roku według szacunków wynosi prawie 150 tys. hektarów.

Stawka pomocy udzielanej rolnikom poszkodowanym suszą to 1000 złotych do hektara, jeśli rolnik miał ubezpieczoną przynajmniej połowę powierzchni upraw (z wyłączeniem łąk i pastwisk). Gospodarz, który nie miał polisy, otrzyma jedynie połowę tej kwoty. Z kolei rolnicy, w których gospodarstwach szkody w uprawach wyniosły co najmniej 30, ale mniej niż 70 procent, mogą dostać pomoc w wysokości 500 złotych na hektar powierzchni uprawy. Ta płatność również jest niższa o połowę, w przypadku braku polisy. Oczywiście o pomoc mogą ubiegać się producenci, którzy mają numer identyfikacyjny w krajowym systemie ewidencji producentów, gospodarstw rolnych i wniosków o przyznanie płatności. Tak więc nie każdy uprawiający ziemię mógł się starać o wypłatę odszkodowań.

Dodatkowo, jako wsparcie dla rolników przewidziano w tym roku możliwość skorzystania z takich form pomocy, jak kredyty preferencyjne na wznowienie produkcji, odroczenie terminu płatności składek w KRUS, ulgi w podatku rolnym oraz różne formy dofinansowania oferowanego przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

Tylko okopowe i rzepakowe

Na terenie powiatu sochaczewskiego osobno, w każdej z gmin powołanych została komisja weryfikacyjna. Zarówno rolnicy, zgłaszający szkody, jak też komisje je szacujące, zmieściły się w wyznaczonym wcześniej przez ministra terminie. O możliwości składania dodatkowych wniosków poinformowała tylko część gmin. Wielkiego zainteresowania rolników tym tematem jednak nie ma.

­– W naszej gminie jest to tylko kilka takich wniosków. Nie każdy producent ziemniaków czy buraków może skorzystać z odszkodowania. W warunkach zaznaczono, że dotyczy to upraw na glebach bardzo lekkich i lekkich, gdyż monitoring nie objął innych gruntów. No i płody muszą być jeszcze na polu. W naszej gminie zebraliśmy tylko kilka takich zgłoszeń. Zostały już zweryfikowane przez komisję szkodową i wysłane do wojewody – poinformował pracownik referatu rolnictwa i ochrony środowiska w Urzędzie Gminy w Iłowie.

Podobną możliwość wybrali w Wyszogrodzie, gdzie komisja czeka na zgłoszenia od rolników.

– Czasu jest niewiele. Tylko do 10 października czekamy na wnioski od producentów ziemniaków i buraków, którzy mają straty spowodowane suszą. Muszą jednak pamiętać, że nie dotyczy to roślin już wykopanych i składowanych, a tylko tych na polu. Na razie nie mamy żadnych zgłoszeń, ale mogą wpłynąć w ostatniej chwili – mówi Kinga Caban z Urzędu Gminy i Miasta Wyszogród, zajmująca się zbieraniem wniosków.

Z kolei w gminie Sochaczew doszacowano 4 wnioski od rolników. Wszystkie dotyczyły ziemniaków.

Nie czekali na ministra

Trzy wnioski były zgłoszone wcześniej, ale nie są doszacowane. Jeden wpłynął ostatnio i już został zweryfikowany i wysłany do Urzędu Wojewódzkiego. Rolnicy zapewne chętniej by skorzystali z tej możliwości, ale prawie wszyscy mają już ziemniaki zebrane z pól, więc nie podpadali pod te wnioski – dodała Aneta Ćwiklińska, kierownik wydziału ochrony środowiska w Urzędzie Gminy Sochaczew.

– Nie mamy dodatkowego naboru wniosków. W naszej gminie mieliśmy zgłoszone i zweryfikowane 103 protokoły strat dotyczące upraw rolniczych i ogrodowych. Komisja wykonała pracę na czas i przesłała dokumenty do Urzędu Wojewódzkiego w Warszawie w wyznaczonym terminie. Teraz czekamy na akceptację i wypłatę dla rolników. Mamy nadzieję, że wszystkie nasze wnioski już przeszły. Bardzo skrupulatnie je sprawdzaliśmy. Wysyłaliśmy je w połowie września – poinformowała Joanna Mijas, pracownik referatu rolnictwa i gospodarki komunalnej w Urzędzie Gminy Rybno.

Nie przewidują teraz zbierania wniosków na rośliny okopowe, rzepik i rzepak.

Również w gminie Brochów protokoły strat rolnych wysłane zostały terminowo. Tam także nie jest planowane zbieranie dodatkowych zgłoszeń, gdyż formalnie nie ma takiej możliwości. Uprawy okopowe są minimalne i już zebrane z pól.

Nasza komisja przekazała wyniki swych prac zgodnie z pierwotnym terminem. Nie zbieramy dodatkowych, nowych zgłoszeń i nie planujemy. Nasz komisja zakończyła prace – poinformował pracownik Urzędu Gminy w Brochowie. Zgłoszono tam około 100 szkód rolnych spowodowanych suszą i dwie wywołane przez huraganowy wiatr.

W Kampinosie wszystkie wnioski suszowe zostały zweryfikowane przez komisję do połowy sierpnia i już 17 sierpnia wysłane do akceptacji wojewodzie mazowieckiemu.

W pozostałych gminach, choć są informacje o dodatkowym naborze, zainteresowanie jest raczej żadne.

– To trochę za późno na takie wnioski klęskowe. Przecież nikt na polu nie trzyma upraw do oporu, zakładając, że może będą jakieś nabory. Wielu z nas miało straty spowodowane suszą. Jednak ziemniaki czy buraki są już zebrane z przeważającej większości pól. Gdybym wiedziała, że będzie dodatkowy nabór, to bym zostawiła na polu. A tak, mam już ziemniaki zebrane i zakopcowane – mówi jedna z rolniczek spod Młodzieszyna.

Bogumiła Nowak

Fot. Pixabay

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułWywalczyły awans
Następny artykułWyrównają 15 Sierpnia