Strona główna Kultura Kapela z Sochaczewa w „Jaka to melodia?” – wywiad z członkami zespołu...

Kapela z Sochaczewa w „Jaka to melodia?” – wywiad z członkami zespołu Felivers

7853
0
PODZIEL SIĘ

Z członkami zespołu Felivers rozmawia Aleksander Szostak,

Na samym wstępie, może powiecie coś o sobie. Kiedy narodził się pomysł na założenie zespołu oraz jakie były początki waszej kariery?

Nazywamy się Felivers i jesteśmy z Sochaczewa. Nasz zespół składa się z pięciu osób: Piotr Zborowski – wokal, Miłosz Fergiński – gitara, Wojciech Fortuna – perkusja, Konrad Jażdżyk – bas, Piotr Cody Dąbrowski – gitara.

Zespół powstał w grudniu 2016 r. Wszyscy znaliśmy się ze szkół, widywaliśmy się na różnych konkursach muzycznych, czy też na wydarzeniach lokalnych.Pomyśleliśmy, że możemy połączyć siły i stworzyć zespół. Zaczęło się dosyć szybko i momentalnie zebraliśmy się do prób w piwnicy u Miłosza.

Nasz pierwszy koncert zagraliśmy w Hard Rock Caffe w Warszawie, co było dla nas wielkim wyzwaniem. Na tę okazję przygotowaliśmy parę rockowych coverów.

Z biegiem czasu udawało nam się występować na wielu lokalnych scenach w obrębie Sochaczewa, a w międzyczasie rozpoczynaliśmy pracę nad własnymi kompozycjami.

Muzyka wywarła duży wpływ na wasze życie?

W tym momencie można nawet powiedzieć, że muzyka to całe nasze życie. Poświęcamy jej każdą wolną chwilę, cały czas uczymy się nowych rzeczy, większość czasu spędzamy razem na próbach, na komponowaniu czy też w studiu nagrań. Przy okazji robiąc w naszym życiu to, co kochamy. Po prostu.

Mieliście kiedyś jakiś ciężki okres w karierze np. problemy ze współpracą?

Jak w każdym zespole, mamy jakieś problemy. Najcięższy okres i zarazem zagrożenie dla istnienia zespołu nastąpił po odejściu od nas naszego byłego basisty. Całe szczęście przezwyciężyliśmy go i zyskaliśmy wspaniałego, nowego członka zespołu Konrada. Czasami oczywiście są sprzeczki pomiędzy nami, ale zazwyczaj kończą się one po kilku minutach i szybko o nich zapominamy.

Jak na waszą działalność muzyczną reaguje wasze najbliższe otoczenie – rodzina, znajomi, nauczyciele?

Reakcje najbliższego otoczenia na naszą działalność muzyczną są różne. Nasza rodzina nieustannie nas wspiera i bardzo mocno w nas wierzy. Wśród znajomych są tacy, którzy życzą nam jak najlepiej i mocno nam kibicują, ale znajdują się też osoby, które nie chcą, abyśmy osiągneli sukces. Większość nauczycieli również nas wspiera i docenia to, że tak intensywnie zajmujemy się swoją pasją.

Z tego co pamiętam, kiedyś wasz zespół nazywał się By The Way. Pewnego rodzaju zmianę widać również w muzyce, którą tworzycie. Dlaczego tak się stało?

Z biegiem czasu zauważyliśmy, że nazwa By The Way jest bardzo popularna, przez co ciężko było chociażby znaleźć nasz zespół w internecie. Nie czuliśmy też wtedy, że ta nazwa jest „nasza” i nie do końca się z nią przez to utożsamialiśmy, więc zmiana była nam potrzebna. Zmiana w muzyce, którą tworzymy może wynikać z tego, że jesteśmy coraz dojrzalsi, mamy nowe inspiracje i wiemy coraz więcej na temat muzyki. Dlatego nasz styl muzyczny również uległ zmianie.

Dlaczego Felivers? Skąd wziął się pomysł na taką nazwę zespołu?

Nazwa Felivers powstała z połączenia dwóch słów „fellows” i „believers”, czyli dwóch, naszym zdaniem, definiujących nas słów. Felivers oznacza po prostu: faceci wierzący w sukces. Pomysł na taką nazwę powstał na przerwie w szkole podczas szybkiej burzy mózgów.

Jak radzicie sobie z negatywnymi opiniami czyli z tzw. Hejtem?

 Z początku przejmowaliśmy się bardzo tym, co złego ludzie o nas piszą. Teraz wiemy, że większość złych opinii nie jest spowodowana tym, że coś robimy źle, ale jest to wyraz zwykłej, ludzkiej zazdrości. Pod uwagę bierzemy tylko konstruktywną krytykę, a obok hejtu przechodzimy obojętnie.

Macie jakiś idoli muzycznych, którymi się inspirujecie?

Każdy z nas ma swój ulubiony zespół lub ulubionego artystę. Wszyscy czerpiemy od The Vamps – to zdecydowanie nasza największa inspiracja. Styl gry, śpiewania i komponowania zawdzięczamy różnym artystom. Miłosz wychował się na Metallice. Cody swój styl zawdzięcza Tommy’emu Emmanuelowi oraz Lenny’emu Kravitzowi. Konrad uznaje za wzór Flea oraz Bruno Marsa. Piotrek czerpie inspiracje od Harry’ego Styles’a. Wojtek jest ogromnym fanem gry Tristana Evansa.

Zarówno singiel „Razem” oraz „Nasz Moment” odbiły się bardzo szerokim echem w Internecie. Który z nich jest dla Was ważniejszy?

Nie da się określić, który z nich jest dla nas ważniejszy. Oba single są dla nas bardzo ważne. Każdy z nich prezentuje sobą zupełnie coś innego. Są one cząstką nas, dlatego staramy się, aby to co dajemy od siebie, było na najwyższym poziomie.

Jesteście bardzo aktywnym zespołem pod względem koncertów. Lubicie dzielić się swoją muzyką i energią na nich?

Granie koncertów to dla nas czysta przyjemność i nagroda za tygodnie prób i lata ćwiczeń, które musieliśmy odbyć zanim weszliśmy na scene. Chwilę przed występem razem z chlopakami nakręcamy się pozytywnie, aby każdy dał z siebie wszystko. Moment w którym możemy przekazać naszą energie ze sceny, grając nasz utwór jest zdecydowanie najlepszą częscią koncertu, a widok ludzi, którzy razem z nami bawią się, skaczą i śpiewają jest bezcenny.

Skoro jesteśmy już przy koncertach – wolicie małe koncerty czy duże festiwale?

Małe koncerty mają to do siebie, że mamy kontakt z ludźmi w trakcie koncertu, widzimy znajome twarze. Między nami, a publicznością tworzy się pewnego rodzaju więź. Na festiwalach możemy pokazać się, tym którzy jeszcze nas nie znają, co nie zmienia faktu, że nadal są z nami ci najwierniejsi. Oprócz tego na festiwalach jest więcej miejsca na scenie, a dla nas to bardzo ważne. Po prostu lubimy się dużo ruszać w trakcie koncertu. Festiwale w tym przypadku wygrywają.

W Internecie oraz na koncertach coraz częściej można spotkać wasze wierne fanki. Cieszycie się z tego, że stajecie się coraz bardziej rozpoznawali czy zaczyna was to jakiś sposób przytłaczać?

Uwielbiamy naszych fanów za całe ich poświęcenie, za to że cały czas nas wspierają i są z nami 24/7. Cieszymy się, że jest ktoś, kto pojedzie na nasz koncert na drugi koniec Polski. Myślimy, że mamy z nimi dobry kontakt, a wszystko to dzięki grupie na facebooku na której bardzo dużo się dzieje, a my przez to poznajemy naszych fanów. Powstała między nami bardzo pozytywna relacja!

Muzyka to wasze hobby, czy dążycie do tego, aby była waszym źródłem dochodu?

Muzyka jest dla nas prawdziwą pasją i nie widzimy poza nią innych zawodowych kierunków. Chcielibyśmy móc utrzymywać się robiąc to, co kochamy. Wtedy człowiek nie czuje, że pracuje przez co na pewno jest szczęśliwy.

Jakie są wasze plany na najbliższą przyszłość? Planujecie wydać płytę czy skupiacie się na singlach?

Obecnie pracujemy nad płytowym materiałem i realizujemy go w studiu. Od razu po wydaniu krążka myślimy nad zorganizowaniu trasy koncertowej obejmującej obszar całej Polski.

Ponadto staramy się o koncerty w najbliższym czasie, o których będziemy informować na bieżąco.

Niebawem ukaże się nasz najnowszy singiel z nadchodzącej płyty pt. „Nieskończony”.

Co więcej, będzie można nas zobaczyć w programach telewizyjnych tj. „Mam Talent” i „Jaka to melodia?”

Otwieramy również sklep z naszą odzieżą, gdzie będzie można zakupić min. Koszulki, bluzy, worki z naszym logiem.

A.S