Strona główna Sochaczew gmina Domykanie gminnych inwestycji

Domykanie gminnych inwestycji

381
0
PODZIEL SIĘ

Kończą się największe inwestycje drogowe zaplanowane na ten rok kalendarzowy w gminie Sochaczew. Jednak w planach są kolejne przedsięwzięcia. Dominują, jak przez cały rok, sprawy związane z infrastrukturą drogową. Są to nie tylko prace modernizacyjne, ale też wykonywanie nowych chodników oraz oświetleń ulicznych. Nie wszystko jednak realizowane jest w atmosferze dobrej współpracy. Nieco iskrzy na linii gmina Sochaczew – starostwo powiatowe, gdyż gmina czuje się niedoceniona jako współtwórca budowlanych sukcesów. Jednak inwestycje realizowane są bez zakłóceń.

Wszystkie te prace są nam bardzo potrzebne. Staramy się maksymalnie spiąć wszystko, aby wykorzystać możliwości finansowe gminy i pozyskać środki zewnętrzne na te cele. W końcu, po wielu perturbacjach, udało nam się wyłonić na początku września wykonawcę na pierwszy etap remontu drogi gminnej Rozlazłów – Kąty i prace niebawem ruszają, gdyż umowa z wykonawcą jest już podpisana – poinformował Mirosław Orliński, wójt gminy Sochaczew.

Była to jedyna zgłoszona oferta w kolejnym już przetargu. Poprzednie dwa przetargi zostały unieważnione. Firma Marbudex ze Skierniewic zobowiązała się wykonać prace w pierwszym etapie za kwotę około 958 tys. zł. To ponad 150 tys. zł więcej niż w gminie Sochaczew zarezerwowano na tę inwestycję. Jednak prac nie można było odkładać, gdyż goniły terminy.

Na drugi etap przebudowy, obejmujący roboty budowlane, był ogłoszony przetarg do 12 września. Jednak nie zgłosił się żaden wykonawca. Gmina ogłosiła kolejny przetarg do 10 października i – jak zaznaczył wójt – samorządowcy liczą, że znajdzie się chętny, gdyż byłoby dobrze, by prace remontowe zakończyły się jeszcze przed zimą.

 Napięty kalendarz

Jednak droga Rozlazłów – Kąty, to nie jest jedyny odcinek wymagający przebudowy. Co prawda jest to jedna z największych i kluczowych dróg w gminie. Jeszcze do końca października planowane jest ukończenie odcinków Mokas – Kaźmierów, drogi w Czerwonce Parceli, Żukowie oraz Dachowej. Ruszył drugi etap budowy drogi Kożuszki Parcel – Feliksów. Właśnie została podpisana umowa z firmą Rydmar z Juliopola, która zobowiązała się wykonać tę inwestycję za około 480 tys. zł.

– Ta inwestycja jest bardzo potrzebna naszym mieszkańcom. Od dawna zabiegaliśmy o tę drogę i bardzo cieszymy się, że w końcu będziemy ją mieć – zauważyła radna Magdalena Krajewska, wiceprzewodnicząca gminy Sochaczew.

Wszyscy liczą, że dobra aura potrwa do końca października, zgodnie z zapewnieniami meteorologów.

Jednak budowane drogi nie wszystkich zadowalają. Część sołtysów uważa, że powinny być one bardziej przyjazne ludziom.

Dlaczego buduje się zakręty i zjazdy o kątach 90 stopni. Czy nie można trochę je złagodzić? Samochody zjeżdżając do zakrętów, wzbijają tumany kurzu i tłucznia prosto w okna. Czy nie można tego zmienić ­– pytał Jan Wojda, sołtys Kąt.

Nie mamy na to wpływu. Takie są przyjęte projekty, które uwzględniają zalecenia bezpieczeństwa ruchu drogowego. Ścięcie zakrętów nie jest możliwe i muszą mieć one 90 stopni. Takie są przyjęte normy – poinformował Mirosław Orliński.

Jednak wójta Kąt ta argumentacja nie przekonała, gdyż jak zaznaczył, kierowcy i tak „ścinają” zakręty.

Światło, chodniki i siłownie

Równie ważne jak drogi są dla mieszkańców takie inwestycje, jak oświetlenie uliczne, chodniki – zwłaszcza te przebiegające przez tereny zabudowane miejscowości oraz infrastruktura rekreacyjna.

Na tych polach trwa też przyspieszenie. Obecnie trwają prace związane z budową oświetlenia w Wójtówce – od kapliczki do torów.

Mieszkańcy jednak zwracają uwagę na to, by jednocześnie z wykonywaniem inwestycji przypominać wykonawcom o pozostawieniu po sobie porządku. Nie wszyscy bowiem o tym pamiętają. Obecnie trwa porządkowanie dróg i poboczy w Wymysłowie, Feliksowie i Orłach Cesinie.

– Aby wszystkie inwestycje przebiegały bez zakłóceń, zdecydowaliśmy się ostatecznie wystąpić o kredyt długoterminowy. Sytuacja gminy nie jest złą, ale kredyt pozwoli nam zachować elastyczność finansowania potrzebnych przedsięwzięć. W tym roku jest w gminie realizowanych bardzo dużo zadań. W toku rozliczeń spływają nam też fundusze z dotacji. Tak jest, że najpierw musimy wykonać daną inwestycję za własne pieniądze, a potem dopiero kwota dofinansowania, po poprawnym jej rozliczeniu, jest nam zwracana. Stąd warto mieć rezerwę w postaci kredytu – mówił wójt Orliński.

Gmina wstępnie planowała starać się o 6,5 mln zł. Jednak takie plany były na początku 2018 roku. Po dokładniejszej analizie, jak zaznaczyła Alicja Ziółkowska – skarbnik gminy Sochaczew, zdecydowano się ostatecznie ogłosić przetarg ofertowy na 5,5 mln zł. Wybrano jako najkorzystniejszą i najtańszą ofertę Banku Spółdzielczego w Sochaczewie, który dał dobrą ofertę obsługi zadłużenia.

Dzięki zabezpieczonym funduszom, możliwe stało się m.in. zaplanowanie i wykonanie niebawem budowy siłowni zewnętrznej w Mokasie. W dalszym planach jest zabezpieczenie na zakupionych niedawno terenach pełnych obiektów sportowych dla szkoły – boisko, plac zabaw i terenu rekreacyjnego.

Zapomniane zasługi

Część inwestycji drogowych jednak stało się przyczyną żalów mieszkańców gminy Sochaczew i radnych gminy. Dotyczy to wspólnych inwestycji robionych z powiatem sochaczewskim.

– Nie wiem, jak jest robione rozliczenie dotacji gminnych do inwestycji w drogi powiatowe. W Kożuszkach daliśmy 20 tysięcy złotych na dokończenie inwestycji, czyli wykonanie chodnika. Tam się nadal nic nie robi i chyba nie zrobią tego do końca roku. Chodnik w Żukowie miał być zrobiony też za nasze pieniądze i nadal nic się tam nie dzieje. Powiat dziwnie wykorzystuje nasze fundusze – stwierdził Czesław Ćwikliński, przewodniczący Rady Gminy Sochaczew.

Największe jego rozżalenie wobec władz powiatowych wzbudziło fakt, że nikt się nie zająknął na temat tego, że gmina Sochaczew była współinwestorem przebudowy dróg powiatowych. To zabolało nie tylko przewodniczącego, ale też całą Radę Gminy.

Jednocześnie Czesław Ćwikliński wspomniał, że podczas wizyty w Sochaczewie premiera Mateusza Morawieckiego, padła deklaracja o przeznaczeniu 6 milionów złotych na drogi lokalne. Przewodniczący zasugerował, że jako przedstawiciel gminy zainteresowany byłby przydziałem tych funduszy na konkretne inwestycje. Tu jednak, jak dodał, nie określono zasad dystrybucji tych środków.

Liczymy na większą współpracę z powiatem sochaczewskim. Bardzo chcieliśmy mieć wykonane drogi powiatowe i daliśmy na to powiatowi fundusze. Byliśmy na to przygotowani i nie zależy nam na tym, aby fotografować się przy okazji oddania dróg do użytku. Jesteśmy spokojni i robimy swoje, tak, aby mieszkańcy docenili naszą pracę – dodała radna Agnieszka Offerczak – Ciura.

Radnym, jak zaznaczyła Dorota Borek, zależy na tym, aby inwestycje planowo i stopniowo powstawały, przy obopólnym zadowoleniu i bez sporów kompetencyjnych. Radnym zależy, aby przy chwaleniu się sukcesem wspomnieć, że współautorem jest też gmina Sochaczew, która dokłada się ze swego budżetu do remontu powiatowych dróg i chodników.

OZE zgodnie z planem

Za to bez najmniejszego zarzutu i w pełnym porozumieniu realizowana jest wspólna inwestycja gmin: Rybno, Nowa Sucha, Teresin i Sochaczew, dotycząca Odnawialnych Źródeł Energii, czyli OZE. W gminie Sochaczew z opcji tańszej energii naturalnej skorzysta 180 gospodarstw domowych. Inwestycja postępuje planowo, zgodnie z przyjętymi terminami realizacji. Prace wchodzą już w drugi etap.

14 września otwarte zostały oferty dotyczące nadzoru inwestorskiego w drugim etapie inwestycji. Wpłynęły po trzy oferty z Klukowa, Krakowa i Piotrkowa Trybunalskiego z terminem wykonalności do końca listopada. Gmina jeszcze nie wybrała najkorzystniejszej oferty. Decyzja jednak będzie znana z początkiem października. Cała inwestycja OZE, warta w sumie 20 mln zł na cztery gminy ma być rozliczona do końca roku 2018.

Bogumiła Nowak

Fot. Bogumiła Nowak

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułOdskoczyli od błękitnych
Następny artykułCzas na zumbę