Strona główna Iłów Spór o strażackie auto

Spór o strażackie auto

324
0
PODZIEL SIĘ

Ochotnicza Straż Pożarna w Iłowie dysponuje dwoma samochodami. Duży, nowoczesny wóz ratowniczo–gaśniczy używany jest w akcjach na terenie nie tylko gminy, ale też powiatu sochaczewskiego. To najnowszy nabytek. Drugim, jest odkupiony od policji samochód osobowy. I właśnie ten mniejszy wóz stał się tematem gminnych sporów.

– Wszystko dobrze, ale dlaczego osobowy samochód należący do OSP w Iłowie wykorzystywany jest do celów prywatnych? A tak właśnie jest, bo Edward Krakowiak, prezes zarządu oddziału gminnego OSP w Iłowie jeździ nim, kiedy mu się tylko podoba. Nie zawsze są to cele służbowe. Traktuje go jak prywatne auto – poinformował nas jeden z mieszkańców gminy.

Jak zaznacza, prezes Krakowiak porusza się tym samochodem po terenie całej gminy, czasem jeździ też na zakupy. Wątpliwości też budzi to, kto płaci za utrzymanie wozu, jego naprawy, konserwacje oraz paliwo?

Dla prezesa i zarządu

Samochód jest na wykazie i w rejestrze Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego wpisany jako strażacki, choć zasadniczo nie uczestniczy on w żadnych akcjach przy bezpośrednim gaszeniu pożarów. Pełni raczej funkcje łącznikowe i służy do przewozu tylko osób.

Samochód został dany do dyspozycji prezesa Edwarda Krakowiaka, i to on odpowiada w całości za ten samochód i jego przeznaczenie. Wiek prezesa, na co niektórzy wskazują, nie ma tu znaczenia, gdyż samochód ten z racji tego, że jest osobowym nie pełni w straży funkcji bojowych. A tylko w przypadku takich akcji bojowych wyznacznikiem kierowania samochodem jest wiek kierowcy. Tak więc dokąd Edward Krakowiak będzie pełnił funkcje prezesa OSP w Iłowie, a nic nie zapowiada w tym kierunku zmian, nikt mu nie zabroni wykorzystywać przyznanego mu wozu według swego uznania. Samochód ten, pozyskany został od policji i od samego początku było wiadome, że będzie przydzielony zarządowi gminnemu straży do korzystania w sposób, jaki zarządowi będzie pasować – poinformował nas Roman Kujawa, wójt gminy Iłów.

Sam płaci za paliwo

Co do użytkowania tego samochodu gmina Iłów pokrywa ze swego budżetu tylko jego ubezpieczenie. Inne koszty należą do OSP, w tym takie jak naprawy, konserwacje, przeglądy okresowe i paliwo. To ostatnie, jak zaznaczono, do baku wlewa i płaci za nie prezes, jeżdżący tym samochodem.

Jeśli są potrzeby, jeżdżą nim też inne osoby, głównie na szkolenia, spotkania w Sochaczewie czy w Warszawie. Jak również na wyjazdy kontrolne po terenie. Owszem, jest też wykorzystywany na zakupy, ale te też są robione na potrzeby OSP, które nie tylko uczestniczy w akcjach bojowych, ale jest również organizatorem imprez gminnych – dodaje wójt Kujawa.

Choć samochód osobowy z Iłowa jest wpisany do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego, to jednostki nadrzędne, zarząd powiatowy OSP oraz Komenda Państwowej Powiatowej Straży Pożarnej w Sochaczewie, nie ingerują w to, jak wykorzystywany jest sprzęt strażacki w poszczególnych gminach. Dla nich najważniejsze jest, by był on sprawny i na każde wezwanie do akcji ratowniczo-gaśniczej. A to akurat realizowane jest bez zarzutu.

Bogumiła Nowak

Fot. OSP Iłów