Strona główna Teresin Chcę być dobrym sołtysem

Chcę być dobrym sołtysem

1211
0
PODZIEL SIĘ

Z Pawłem Wróblewskim, sołtysem Granice Osiedle, ale też radnym gminy Teresin obecnej kadencji, rozmawia Marcin Odolczyk.

Zacznę od pytania, skąd u Ciebie pomysł bycia sołtysem i jak do tego doszło, że nim zostałeś?

Trudno tu mówić o moim pomyśle. Wydaje mi się, że bieg wypadków jakoś tak samoczynnie do tego doprowadził. Kilka lat temu, kiedy powstało nasze nowe sołectwo Granice Osiedle odbywały się wybory sołtysa. Byłem wówczas jednym z kilkorga kandydatów i zostałem większością głosów wybrany na tę funkcję. Miałem pewien pomysł i wizję. Dzięki temu, że mieszkańcy wybrali właśnie mnie, mogę je do dziś realizować.

Wielu osobom sołtys kojarzy się z dużo starszą i doświadczoną osobą, ty jesteś jakby innym przykładem. Jesteś młody, aktywny i pełen zapału. Jakie cechy powinny wyróżniać dobrego sołtysa?

Kiedy słyszę słowo „sołtys” to zawsze najpierw mam przed oczami sołtysa z rewelacyjnych polskich komedii „Sami swoi” i „Nie ma mocnych”. Ja nie jestem tak dostojnym i wąsatym jegomościem jak on (śmiech). To było jednak zupełnie inne pokolenie, inne czasy, ale pozostała mi wielka sympatia do tej postaci. To fakt, jestem stosunkowo młody, więc trudno mi mówić o sobie, że już jestem dobrym sołtysem. Ja raczej ciągle się tego uczę. Wciąż obserwuję moich starszych i doświadczonych kolegów i koleżanki, staram się naśladować te najlepsze zachowania i cechy. Do tego dokładam swoją pomysłowość i zaangażowanie.

Oprócz tego, że jesteś sołtysem Granic Osiedla, to również pełnisz funkcję radnego obecnej kadencji w Radzie Gminy Teresin. Czy te role w jakiś sposób się zazębiają?

Zdecydowanie tak! Bycie jednocześnie sołtysem i radnym pozwala na większy komfort w planowaniu i realizowaniu różnych działań.

Nie da się ukryć, że jesteś sołtysem bardzo zaangażowanym w swoją pracę na rzecz sołectwa. Ostatnio dużym zainteresowaniem cieszył się wymyślony przez ciebie cykl letnich spotkań na boisku przy ul. Południowej, gdzie odbywały się wspólne mecze w piłkę siatkową.

Wychodzę z założenia, że nasze sołectwo jest w dużej mierze dobrze zorganizowane pod względem technicznym, tzn. mamy drogi pokryte asfaltami, wodociągi, kanalizację, oświetlenie, gaz, boisko, plac zabaw. Dlatego oprócz bieżącej pracy nad rozwojem i planowaniem inwestycji, uznałem, że trzeba organizować również wydarzenia integracyjne, sportowe i rozrywkowe. Tu muszę podkreślić, że wszystkie te nasze działania są możliwe dzięki współpracy z Radą Sołecką, mieszańcami, przedszkolem „Figiel” oraz druhami z Ochotniczej Straży Pożarnej w Teresinie. Mam wrażenie, że tworzymy taki duży, dobrze działający mechanizm, który pozwala realizować wszystkie pomysły. Po prostu jest dużo osób, którym się chce. A moją rolą jest z nimi współpracować i razem działać na rzecz całego sołectwa. Mamy cięgle jakieś nowe plany i pomysły. Mogę zdradzić, że jednym z nich jest plan wyjechania w przyszłym roku na wspólną integracyjną wycieczkę. Mam nadzieję, że pomysł okaże się „strzałem w dziesiątkę”.

A jeszcze warto wspomnieć choćby o bożonarodzeniowym konkursie na najlepszą iluminację posesji, Strażackie Mikołajki czy też odbywające się od kilku lat czerwcowe pikniki rodzinne z okazji Dnia Dziecka. Rozumiem, że organizowanie takich przedsięwzięć na pewno nie jest łatwe, ale zapewne sprawia ci satysfakcję?

Satysfakcja największa zawsze jest wtedy, gdy jest już po przedsięwzięciu, które okazało się udane i kiedy pogoda oraz frekwencja dopisały. Jak wspomniałem wcześniej, w naszym sołectwie jest wielki potencjał i realizując te różne pomysły, mam nadzieję, że dajemy mieszkańcom odrobinę satysfakcji, łączymy różne środowiska i chcemy cały czas pokazywać, że „Mała Ojczyzna” i lokalna społeczność mają naprawdę duże możliwości.

Od kilku lat w gminie Teresin funkcjonuje fundusz sołecki, na ile jest to – twoim zdaniem – dobre rozwiązanie stosowane przez gminę?

Fundusz sołecki pozwala na realizowanie mniejszych i większych inwestycji czy pomysłów. Spotkanie z mieszkańcami, gdzie omawia się propozycje działań finansowanych z funduszu sołeckiego, to bardzo dobra okazja do posłuchania ich głosu, ale też do przedstawienia swoich koncepcji na działanie i integrację. Co prawda, dużych inwestycji nie jesteśmy w stanie finansować z tych środków, ale zawsze możemy robić rzeczy mniejsze i pokazywać, jakie są potrzeby mieszkańców.

Co, twoim zdaniem należałoby jeszcze zrobić w najbliższej przyszłości w Granicach-Osiedlu?

Bardzo ważną sprawą jest dokończenie budowy sali przy OSP Teresin oraz budowa parku w Granicach. Ta pierwsza duża inwestycja jest w trakcie realizacji, a na tę drugą jeszcze czekamy. Oczywiście na bieżąco realizowane są mniejsze sprawy, jak np. obecnie poszerzenie ul. Kaskiej na wysokości tzw. „Osiedla Królów”, czy też systematyczne poszerzania sieci kanalizacji deszczowej. Jednak, gdybym miał podsumować te plany w jednym zdaniu, to najważniejsza jest dobra współpraca z wójtem Markiem Olechowskim i Radą Gminy. Dzięki współpracy, również nasze sołectwo może liczyć na kolejne inwestycje.

A na koniec naszej rozmowy, powiedz – jaki jest prywatnie Paweł Wróblewski?

Poza pracą zawodową i obowiązkami wynikającymi z funkcji społecznych, uwielbiam spędzać czas w domu z rodziną. Pomimo wielu aktywności i spraw na głowie, jestem prawdziwym domatorem. Ponadto lubię czytać, słuchać muzyki czy oglądać dobre filmy.

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułOZE z poślizgiem
Następny artykułPatron parku