Strona główna Sochaczew miasto Nie utoniemy na miejskich ulicach

Nie utoniemy na miejskich ulicach

451
0
PODZIEL SIĘ

Dobiega końca kolejny sezon prowadzonego przez Urząd Miejski programu „Drogi zamiast błota”. W tym roku nawierzchnię asfaltową położono w sumie na ponad 4 kilometrach miejskich ulic.

Kiedy obecne władze miasta w 2011 roku ruszyły z programem „Drogi zamiast błota”, niewielu mieszkańców sądziło, że podjęte w jego ramach działania przyniosą tak duże efekty w tak krótkim czasie. Przypomnijmy, że w początkowej fazie programu ulice – ponad 250 ulic, które do tej pory przypominały wiejskie trakty, zostało utwardzonych tłuczniem.

Inna rzeczywistość

Następnie miejski samorząd przystąpił do układania na nich nawierzchni asfaltowej. Boom na wylewanie nakładek asfaltowych rozpoczął się w 2015 roku. Miało to związek z zakończeniem rozbudowy sieci kanalizacji sanitarnej na terenie miasta. W ciągu zaledwie czterech lat ułożono asfalt na prawie 20 kilometrach ulic, które jeszcze niedawno, szczególnie podczas roztopów, przemieniały się w nieprzejezdne bajora.

Ponad 50 ulic osiedlowych wyasfaltowanych przez ostatnie cztery lata, to najlepszy dowód świadczący o sukcesie naszego programu „Drogi zamiast błota”. Dla mieszkańców poszczególnych osiedli, którzy przez dziesiątki lat tonęli w błocie, to zupełnie inna rzeczywistość. Od końcowego sukcesu, czyli modernizacji ostatnich ulic, dzieli nas kilkanaście miesięcy. W ten sposób zniknie jeden z największych problemów Sochaczewa – zapewnia Piotr Osiecki, burmistrz Sochaczewa.

Najbardziej rekordowy pod względem poprawy stanu nawierzchni miejskich ulic był 2017 rok. Wtedy to zaplanowano, że w ramach programu zostanie wyasfaltowanych 20 dróg. Jednak dzięki zwiększeniu środków ich liczba wzrosła do 28, przy czym w dziewięciu z nich została ułożona kanalizacja deszczowa. A długość nakładki asfaltowej wykonanej w ubiegłym roku wyniosła ponad osiem kilometrów.

Niespodziewany problem

Ten rok pod tym względem jest skromniejszy. W sumie do tej pory nawierzchnia asfaltowa pojawiła się na długości 4 kilometrów. Ale, jak mówi Dariusz Dobrowolski, zastępca burmistrza do spraw inwestycyjnych, nie wynika to z braku środków.

Środki na ten cel, czyli na kontynuację programu, mamy zarezerwowane, moglibyśmy je nawet zwiększyć. Ale problem polega na czymś innym. Po prostu nie ma kto tego robić, ponieważ firmy mogące podjąć się tego zadania, nie mają już mocy przerobowych – stwierdza Dariusz Dobrowolski. Dodając, że władze miasta mają nadzieję, że w przyszłym roku sytuacja na rynku się ustabilizuje i będzie można położyć nakładkę asfaltową na większej liczbie ulic.

Warto także wspomnieć o tym, że sukces związany z poprawą stanu miejskich ulic osiągnięto bardzo niskimi kosztami. W sumie od 2015 do 2018 roku na ułożenie nakładek asfaltowych na nieprzejezdne jeszcze niedawno ulice, wydano z kasy miasta zaledwie 8 741 124, 7 zł, co daje średnią w wysokości 2 185 281,1 zł rocznie.

Ale najistotniejsze jest to, że mieszkańcy nie ponoszą przy tym żadnych kosztów związanych z utwardzaniem ulic, przy których mieszkają. Gdy tymczasem za poprzedników obecnego burmistrza, aby doczekać się utwardzenia ulicy, jej mieszkańcy byli zmuszani do partycypowania w kosztach utwardzania nawierzchni m.in. poprzez zakup krawężników.

Jerzy Szostak

Fot.: Archiwum Expressu Sochaczewskiego

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułBędzie miejski rower
Następny artykułPrzybędzie Paderewski