Strona główna Kronika kryminalna Wykorzystał wizytę premiera

Wykorzystał wizytę premiera

749
0
PODZIEL SIĘ

Złodzieje wykorzystują każdą nadarzającą się okazję, a dokonać kradzieży. Tak było 17 września, podczas wiecu z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego. Złodziej wykorzystał tłok i ukradł jednemu ze starszych sochaczewian portfel. Jednak łupem nie cieszył się długo. Wpadł w kilka minut po dokonanej kradzieży.

Był spory tłum i w takim tłoku łatwo jest dokonać kradzieży. Uwaga przy tym była nieco odwrócona, a ludzie byli mniej czujni. Ten moment nieuwagi wykorzystał złodziej – wspomniała Agnieszka Dzik, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie.

Jednak kieszonkowiec niezbyt długo cieszył się łupem.

Na Placu Kościuszki służbę pełnili wtedy kierownik, dzielnicowy i patrolowiec z posterunku policji w Młodzieszynie, którzy starali się dbać o bezpieczeństwo obecnych na placu.

– Zauważyli, że jeden z obecnych tam mężczyzn zachowuje się dość nerwowo i na widok mundurowych szybko schował do kieszeni karty kredytowe. To było nieco dziwne. Zdecydowali się go wylegitymować. Podczas tego działania policjanci znaleźli przy mężczyźnie karty płatnicze, które do niego nie należały. Ponieważ 51-latek nie potrafił wyjaśnić, jak wszedł w posiadanie tych kart, policjanci zdecydowali o jego zatrzymaniu. Mężczyzna został doprowadzony do komendy przy ulicy Warszawskiej – dodaje Agnieszka Dzik.

Już na komendzie, przy sprawdzaniu okazało się, że mężczyzna miał w kieszeniach spodni portfel z dokumentami, a w nich między innymi legitymację emeryta i dowód osobisty wystawiony na jednego z mieszkańców Sochaczewa.

Zaraz po zatrzymaniu kieszonkowca w policyjnym areszcie, do komendy zgłosił się poszkodowany mężczyzna.

Zdenerwowany poinformował, że został okradziony w czasie spotkania z premierem. Wielkie oczy zrobił, gdy dowiedział się, że portfel z całą, nienaruszoną zawartością został odzyskany, a sprawca zatrzymany. Teraz 51-latek odpowie przed sądem. Za kradzież dokumentów grozi mu do 2 lat pozbawienia wolności – dodaje Agnieszka Dzik.

BN

Fot. KPP Sochaczew