Strona główna Kronika kryminalna Biją, ubliżają, poniżają

Biją, ubliżają, poniżają

654
0
PODZIEL SIĘ

Praktycznie każdego miesiąca dochodzi do dwóch, trzech napadów na sochaczewskich policjantów. Ostatni z nich miał miejsce na początku września w miejscowości Czerwonka.

1 września oficer dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie otrzymał zgłoszenie, że na jednej z posesji w miejscowości Czerwonka doszło do awantury domowej. Zaś awanturujący się mężczyzna   jest w takim amoku, że potrzebna jest pomoc policjantów, aby go uspokoić. Na miejsce został natychmiast wysłany patrol policji.

 Damski bokser

Gdy funkcjonariusze przybyli na miejsce i weszli do domu, zostali od razu zaatakowani przez będącego pod wpływem alkoholu 27-letniego mężczyznę. Szybko jednak tego pożałował. Zaatakowani funkcjonariusze natychmiast go obezwładnili i zakuli w kajdanki.

Okazało się, że mężczyzna przed przyjazdem policjantów wywołał awanturę, w wyniku której zaatakował, a następnie zmasakrował znajdującą się w mieszkaniu kobietę. Awanturnik trafił do policyjnego aresztu. Teraz odpowie nie tylko za pobicie kobiety. Grozi mu także wyrok za napad na policjantów.

Takie przestępstwo jest zagrożone karą do trzech lat więzienia. A mężczyzna, który dopuścił się naruszenia nietykalności funkcjonariuszy, może być pewny, że proces go nie ominie – poinformował nas Paweł Rynkiewicz z biura prasowego KPP W Sochaczewie. Jak dodaje, praktycznie dwa razy w miesiącu sochaczewscy policjanci są znieważani lub atakowani podczas wykonywania obowiązków służbowych.

 Nerwy na wodzy

 Ostatnia taka sytuacja miała miejsce pod koniec sierpnia. Wtedy to sochaczewscy policjanci wykonywali działania służbowe na rzecz jednej z łódzkich komend. Chodziło o seryjne kradzieże. Podczas wizyty w jednym z domów jeden z nich został zaatakowany przez 16-latka, który zaczął szarpać funkcjonariusza. W konsekwencji został obezwładniony i trafił do policyjnego aresztu

Podobnie jak mężczyzna, który podczas interwencji domowej w jednym z bloków w centrum Sochaczewa zaczął ubliżać funkcjonariuszom. Jakby tego było mało, po zatrzymaniu próbował przekupić policjantów kwotą 10 tysięcy złotych, w zamian za odstąpienie od czynności służbowych.

Nic to nie dało, ponieważ funkcjonariusze zapakowali go do radiowozu i zawieźli na komendę. Teraz grozi mu nie tyko kara za znieważenie funkcjonariuszy, ale też do dziesięciu lat więzienia za obietnicę wręczenia korzyści majątkowej, czyli za próbę łapówki.

Jak mówi Paweł Rynkiewicz, każdy przypadek znieważenia lub naruszenia nietykalności funkcjonariusza kończy się sprawą w sądzie i wyrokiem skazującym.

– Dlatego warto trzymać nerwy na wodzy i w obecności funkcjonariuszy dbać o kulturę języka, a już w żadnym przypadku nie atakować ich, gdy wykonują czynności służbowe – dodaje Rynkiewicz.

Jerzy Szostak

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułAkwarium w muzeum
Następny artykułFilmowy jam session