Strona główna Kampinos Festiwalowe impresje w puszczy (GALERIA ZDJĘĆ)

Festiwalowe impresje w puszczy (GALERIA ZDJĘĆ)

177
0
PODZIEL SIĘ

Tegoroczna impreza z okazji Dnia Otwartego Kampinoskiego Parku Narodowego odbyła się w sobotę, 8 września. Zainteresowani mieli do wyboru dwie lokalizacje – centrum Edukacji KPN w Izabelinie oraz skansen w Granicy. W tym roku imprezę w skansenie połączono z drugą edycją Numinosum Festival Festiwal, który trwał od 6 do 9 września.

 Na polanie rekreacyjnej Jakubów w Izabelinie impreza trwała od godziny 10.00 do 17.00. W programie były m.in. gry plenerowe, warsztaty m.in. hatha jogi, wyplatanie koszy z wikliny, spacery przyrodnicze, koncerty i animacje dla dzieci. Można było zbudować karmnik, stworzyć własną ekologiczną torbę, wymienić odpady na sadzonki, a poznać projekt „Moja Puszcza” i jego wyniki. Był też jarmark naturalnie produkowanej żywności, plenerowe warsztaty z gotowania i prezentacja rękodzieła. Na koniec występy artystyczne oraz ognisko.

Ekologia i literatura

W tym samym czasie w skansenie w Granicy odbywał się jarmark edukacyjny dotyczący rolnictwa przyjaznego przyrodzie, skierowany do osób zainteresowanych zakupem produktów bezpośrednio od lokalnych wytwórców. Ogromnym powodzeniem cieszyły się zwłaszcza produkty z mleka koziego wśród obecnych na Festiwalu Numinosum gości zagranicznych. Zachwycały ich także miody, podawane na ekologicznej zastawie, która, jak ktoś miał ochotę, mógł ją zjeść. Talerze, bowiem wykonane były z gryczanych otrębów, mąki i owsa. Przy drugim stoisku można było dowiedzieć się o korzyściach i możliwościach związanych z rolnictwem przyjaznym przyrodzie, porozmawiać z praktykami, ekspertami i potencjalnymi odbiorcami produktów rolnictwa proekologicznego.

Chętni zwiedzali Muzeum Puszczy Kampinoskiej i wystawę historyczno-etnograficzną w Chacie Kampinoskiej. W zagrodzie Widymajera odbyło się Narodowe Czytanie „Przedwiośnia” Stefana Żeromskiego zorganizowane przez Karinę Leszczyńską, dyrektor Biblioteki w Kampinosie.

Zdecydowaliśmy się wybrać oryginalne wydania powieści, nie unikając obcych językowo wyrazów oraz przestarzałego słownictwa. To jednak bliższe jest Żeromskiemu niż uwspółcześniona wersja. Szkoda tylko, że zabrakło nieco młodych ludzi – zauważyła dyrektorka.

Najmłodsi uczestnicy imprezy „Nasza Puszcza” uczestniczyli w grach i zabawach terenowych „Usłyszcie wołanie” i poznawaniu walorów puszczy.

Z temperamentem tanecznym

Natomiast czterodniowy Numinosum Festival odbywał się za dnia w skansenie w Granicy, a po zmierzchu w Czarcim Chutorze. W   czwartek, 6 września w Chutorze odbyło się ognisko połączone z prezentacja podstaw tańców polskich. Wystąpiły też polskie zespoły Revival i Agregandado oraz francuska grupa Ciac Boum.

Następnego dnia naprzemiennie można było uczestniczyć w warsztatach, które odbywały się jednocześnie w tym samym czasie. W jednym miejscu był balfolk od podstaw, a w drugim prezentacja polskich i szwedzkich tańców. Po nich tańce bretońskie i z Poitou oraz kujawiaki i elementy tanga. Wieczór umilali uczestnikom festiwalu kapela Bursów, Ciac Boum, Karuzela, Ba.Fnu. W międzyczasie trwała Karawana opowieści, od godziny 3.00 do świtu Open Jam Session.

Sobota, 8 września w skansenie poświęcona była nauce tańców z Węgier, Mołdawii, Czech i Moraw oraz improwizacjom w parze. Te zajęcia prowadzili instruktorzy z Węgier oraz Czech prezentując oryginalne instrumenty muzyczne. W tym samym czasie inna grupa mogła uczestniczyć w szkoleniu z tańców kampinoskich, mazurki oraz tańców miejskich. Wieczór upłyną na muzyce i tańcach w Wyszehradu oraz słuchaniu kapel – Janusz Prusinowski Kompania, Ba.Fnu, Borsa Együttes, Mr. Folxlide oraz Visegrad Jam Session.

Ostatni dzień festiwalu Numinosum, to śpiewy łemkowskie, pieśni Słowian oraz nauka tanecznych obrotów. Na zakończenie zagrały kapele – węgierska Borsa Együttes oraz polska Kukavica. Przez festiwal przewineło się bardzo wielu uczestników, średnio dziennie było około 200 osób, większość go goście z całego świata – Amerykanie, Japończycy, Francuzi, Szkoci, Austriacy, Szwedzi, Białorusini i Niemcy.

To wspaniała impreza, świetna zabawa – mówił Greg ze Szkocji. Podobnego zdania był Witek z Poznania, który jak wspomniał przyjechał z liczną 12-osobową ekipą wielkopolan.

Jesteśmy pierwszy raz i pewnie będziemy odwiedzać ten festiwal – dodały Elżbieta i Eliza.

Bogumiła Nowak

Fot. Bogumiła Nowak