Strona główna Sochaczew gmina Ważą się losy schroniska

Ważą się losy schroniska

248
0
PODZIEL SIĘ

W ubiegłym tygodniu wojewoda mazowiecki podjął decyzję dotyczącą unieważnienia kilku zapisów planu przestrzennego zagospodarowania fragmentu wsi Kożuszki Parcel, gdzie znajduje się m.in. miejskie schronisko dla zwierząt. Postanowienie wojewody nie oznacza jednak, że ochronka będzie nadal funkcjonowała w tym miejscu.

Jak już informowaliśmy, radni gminy Sochaczew na jednej z ostatnich sesji przyjęli plan zagospodarowania przestrzennego dla części wsi Kożuszki Parcel, w której znajduje się miejskie schronisko dla zwierząt. Według zapisów planu, schronisko będzie mogło działać w tym miejscu tylko do 31 sierpnia przyszłego roku.

Decyzja gminnych radnych wywołała ostry sprzeciw Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, które w imieniu miejskiego samorządu zarządza ochronką. Także miejski samorząd  po naszych publikacjach zapowiedział walkę o dalsze istnienie schroniska w tym miejscu.

Nie wyobrażamy sobie, aby schronisko mogło przestać funkcjonować. Już w 2016 roku po raz pierwszy negatywnie zaopiniowaliśmy projekty zmian dla tego terenu. Od tamtej pory konsekwentnie negatywnie opiniowaliśmy każdy kolejny wniosek wójta w tym temacie. Dla nas sprawa jest oczywista. Schronisko wprawdzie jest miejskie, ale tak naprawdę pełni rolę schroniska dla całego powiatu. Żadna gmina nie ma bowiem swego ośrodka tego typu. Powstanie takiej międzygminnej placówki było zresztą wielokrotnie podnoszone. Niestety, bez odzewu. Miasto na swoich barkach dźwiga więc ciężar utrzymania schroniska. Szkoda byłoby zaprzepaścić wieloletnie starania – powiedział nam Dariusz Dobrowolski, zastępca burmistrza Sochaczewa. Jak wynika z naszych informacji, wysłał on pismo w tej sprawie do wojewody mazowieckiego, w którym władze miasta negatywnie odniosły się do zatwierdzonej przez Radę Gminy uchwały.

Wojewoda podczas sprawdzania zgodności planu z obowiązującymi przepisami nie odniósł się w wydanym rozstrzygnięciu do argumentów Urzędu Miejskiego w Sochaczewie. Nie oznacza to jednak, że przyjęty plan został przez niego zaakceptowany.

Wprost przeciwnie Zdzisław Sipiera, unieważnił kilka jego zapisów. Dotyczyły one lokalizacji na tym terenie nowej infrastruktury technicznej.  A ta, jak stwierdził swojej w decyzji wojewoda, nie może zostać wybudowana, ponieważ powstałaby na gruntach rolnych III klasy, a te  nie zostały odrolnione. A do tego nie doszło, ponieważ pracownicy Urzędu Gminy przed przystąpieniem do sporządzania planu zapomnieli o to wystąpić.

Czy to oznacza, że plan trzeba będzie sporządzać na nowo, a tym samym istnieje szansa na przedłużenie o kilka lat funkcjonowania  schroniska w Kożuszkach?

Trudno jest mi się odnosić do podanych przez państwa informacji, ponieważ nie otrzymaliśmy decyzji wojewody na piśmie. Dopiero po jej otrzymaniu i przeanalizowaniu, będziemy mogli wypowiedzieć się na ten temat – poinformował nas Mirosław Orliński, wójt gminy Sochaczew. Jak dodał, gminny samorząd jest cały czas gotów na podjęcie rozmów dotyczących kompleksowego rozwiązaniu sprawy schroniska dla zwierząt, w tym o wspólnej budowie z miastem i innymi samorządami powiatu sochaczewskiego nowej  ochronki.

Jerzy Szostak

Fot.: Aleksander Szostak

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPowiat w płomieniach
Następny artykułRemonty na finiszu