Strona główna Teresin Zabawa w słońcu i deszczu

Zabawa w słońcu i deszczu

351
0
PODZIEL SIĘ

Był to niewątpliwie bardzo rozrywkowy tydzień w Teresinie. Najpierw szaleństwo w stylu disco-polo podczas potańcówki „na dechach”, a trzy dni później zabawa w kowbojskich rytmach. Uczestnicy mają co wspominać, choć drugą z imprez przerwała ulewa.

Wszystko zaczęło się od odpustowej potańcówki. Odpustowej, bowiem 15 sierpnia w Niepokalanowie odbywał się tradycyjny odpust, czyli święto Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny. Kilkanaście lat temu wydarzenie to kończyło się zabawą mieszkańców niemal całej gminy.

Nie tylko do kotleta

Teresiński Ośrodek Kultury wraz z Urzędem Gminy postanowili powrócić do tej tradycji i rok temu zorganizowano tu Przegląd Zespołów Grających do Tańca po nazwą „Kotlet”. Dlaczego „Kotlet”? Bo na scenie TOK-u chętne grupy grają do przysłowiowego kotleta. Rok temu TOK wyszedł z propozycją do zespołów, aby zagrali do tańca wszystkim, którzy będą chcieli w tym dniu pobawić się, potańczyć, spędzić z rodziną czas w niekonwencjonalny sposób czyli na wiejskiej potańcówce. Okazało się, że zainteresowanie imprezą przeszło ich najśmielsze oczekiwania. Nic dziwnego, że zdecydowano się na drugą edycję i pewne jest, że przegląd już teraz stał się wydarzeniem cyklicznym.

Tegoroczna impreza taneczna odbyła się przy wspaniałej, letniej pogodzie, a na plac przy alei XX-lecia przybył tłum uczestników spragnionych dobrej zabawy. Do tańca zapraszał sochaczewski zespół Remedium, a po nim wystąpili Artyści z Warszawy. Rytmiczne przeboje i fajny klimat powodowały, że wśród publiczności rzadko kto potrafił ustać w miejscu. Tańce „na dechach” trwały do późnego wieczora.

Piknik w deszczu

Tak było w środę, a już w sobotę 18 sierpnia o godz. 16.00, w tym samym miejscu rozpoczął się Ogólnopolski Piknik Country & Folk & Blues. To trzecia edycja tej, cieszącej się popularnością imprezy, która odbywa się pod nazwą Stacja Teresee’n.

Śmiało można rzec, że Teresin staje się zagłębiem country w środkowej części kraju. To właśnie stąd pochodzi Teren C. Zespół, laureat Pikniku Country w Mrągowie, w tym roku obchodzi swoje 34-lecie istnienia. Właśnie grupa Tomasza Połcia rozpoczęła imprezę. Poza Tomkiem skład grupy tworzą – wokalistka Katarzyna Bednarek, Jakub Kamiński (gitara solowa), Janusz Frychel (gitara basowa) i perkusista Daniel Klemczak. Na scenie zaprezentowali największe swoje utwory z płyty „Tak myślę sobie”, ale też kilka nowych przebojów.

Po zakończeniu ich występu nad miejscem imprezy zaczęły zbierać się czarne chmury. I choć organizatorzy z niepokojem patrzyli w niebo, to jednak podczas koncertu Electric Cowboyz lunął deszcz. Występ musiał nawet zostać na chwilę przerwany, a sceniczny osprzęt szybko zabezpieczony przed wodą. W efekcie poznańsko-leszczyński zespół prezentacji już nie dokończył, a ta część widowni, której nie udało się schronić przed ulewą, w pośpiechu opuściła plac. Szkoda, że pogoda ponownie zrobiła psikusa Stacji Teresee’n, bo Elektryczni Kowboje grali naprawdę świetnie. Oprócz standardów z repertuaru J. Casha, E. Harris, B. Dylana, H. Williamsa zespół wziął też na warsztat znane przeboje rockowe.

Przestało padać, a kolejną gwiazdą teresińskiej sceny country była znana grupa Babsztyl. Grupa ma wierną publiczność związaną z Piknikiem Country w Mrągowie, gdzie wielokrotnie była gwiazdą. Tym razem lider Zbigniew Hofman i spółka również dali czadu. Na koniec zaprezentował się Gang Marcela. Ich przeboje – „Kto, jeśli nie ty”, „Mężczyzna i łzy”, „Tyle złamanych serc” czy „Zaświeciła moja gwiazda” – śpiewali wspólnie z publicznością, która w dużej części powróciła pod scenę.

Nie tylko muzyka

Tak jak w poprzednim roku, na dechach członkowie Strefy Country zaprezentowali taniec liniowy, chętnym przeprowadzili nawet szybki kurs. Nieoczekiwanie wystąpiła też grupa taneczna z Warszawy. Uczniowie jednej ze stołecznych szkół odbiegając nieco od charakteru imprezy, zatańczyli w stylu hip-hop i zostali nagrodzeni salwą zasłużonych braw.

Warto wspomnieć, że imprezą towarzyszącą i debiutującą w tym roku był AMF czyli tzw. Auto Moto Fest. Jej inicjatorem był Paweł Przedpełski, miłośnik starych aut i motocykli. Na jego zaproszenie do Teresina zjechało mnóstwo ciekawych automobili. Było co podziwiać, można też było zagłosować na swojego faworyta i wygrać nagrodę. To wydarzenie, które ma szansę przyćmić nawet Zlot Zabytkowej Motoryzacji odbywający się tu corocznie w czerwcu.

Podsumowując śmiało można powiedzieć, że teresińskie imprezy są bardzo potrzebne i bez wątpienia cieszą się popularnością. Teresińskiemu Ośrodkowi Kultury na czele z dyrektorem Mariuszem Cieśniewskim należą się duże słowa uznania. Szkoda tylko, że po raz kolejny kowbojski piknik, największe tego typu wydarzenie na Mazowszu, drugi rok z rzędu pokrzyżowała deszczowa aura.

Marcin Odolczyk

Fot. Marcin Odolczyk