Strona główna Wyszogród Lato śmieciarzy i wandali

Lato śmieciarzy i wandali

215
0
PODZIEL SIĘ

Sezon wakacyjno – urlopowy sprzyja nie tylko ożywieniu miasta, które poza sezonem nieco zamiera. Najazd turystów do Wyszogroduu to nie tylko możliwość sezonowego zarobku, ale też walka z przyjezdnymi zaśmiecającymi okolicę, choć nie brak koszy.   Przyjezdni jednak, nie tylko rzucają gdzie popadnie odpadki, butelki i puszki, ale też pojawiają się akty wandalizmu. Takim było w ubiegłym roku zdewastowanie przystanku autobusowego PKS. Rozbita została podstawa muru oraz wypacykowane sprejem ściany.

Przed sezonem letnim sochaczewskie władze podjęły działania zmierzające do uporządkowania nabrzeża wiślanego wraz ze skarpą przy Szkutni. Szczególnie starannie usunięte zostały wszelkie zalegające tam odpadki oraz wzmocniono brzeg.

– To trochę walka z wiatrakami, która skazana jest na klęskę – mówi jeden z mieszkańców domów stykających się z nabrzeżem wiślanym. – Sam niemal każdego tygodnia zmuszony jestem zbierać worki odpadków – puste puszki i butelki, kartoniki i opakowania, które bezmyślni turyści wyrzucają mi za płot, do mojego ogródka. Nie chce im się przejść parę metrów do kosza. A ja nie mam już siły z tym walczyć.

Problemem są też lądujące sterty odpadów przy rowach melioracyjnych przy ul. Niepodległości – na wysokości stacji paliw.

Kiedy tam schodzimy, to, by dostać się do skrzynek energetycznych, musimy przebrnąć przez puste butelki plastikowe, pobite szkło, kartoniki po produktach spożywczych i sterty papierzysk. Czasem to zbieramy, ale na niewiele się zdaje – mówi pracownik z firmy energetycznej.

W ostatnich tygodniach trwa walka przy drzewku OZE, w pobliżu rynku. Nieznani sprawcy co jakiś czas odkręcają na nim nakrętki, które utrzymują solarną płytę. Brak mocowań może skutkować zawaleniem się konstrukcji na przechodzących w tym miejscu. Czy to działanie przyjezdnych, czy też samych mieszkańców, nie wiadomo. Jednak wyszogrodzcy urzędnicy apelują o to, by nie niszczyć tej konstrukcji ze względu na bezpieczeństwo.

 BN

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułCzekanie na tragedię
Następny artykułKto umyje prezydenta?