Strona główna Sochaczew gmina Mieszkańcy o schronisku w „Azorek”

Mieszkańcy o schronisku w „Azorek”

311
0
PODZIEL SIĘ

Rozgorzała medialna burza, spowodowana samorządową batalią o dalsze funkcjonowanie schroniska miejskiego w Kożuszkach Parcel na terenie gminy Sochaczew. Mnożą się wypowiedzi i komentarze samorządowców, obrońców praw zwierząt, ale i zwykłych mieszkańców, niektóre lokalne media przekręcają fakty i nakręcają społeczeństwo poprzez m.in. uliczne sondy, zadając tendencyjne pytania.

Muzyk, Michał Wiśniewski, jeszcze bardziej podkręca – na swym profilu pisze o usypianiu zwierząt… Padają też pytania do mieszkańców wsi, w której schronisko funkcjonuje niespełna 20 już lat!! No właśnie, co my o tym sądzimy….

Wieś Kożuszki w swym rozległym położeniu – wzdłuż trasy poznańskiej – od Wypaleniska aż po tereny za torami – to ponad 140 domostw i gospodarstw rolnych. Trudno spytać każdego z osobna, co myśli o istnieniu schroniska. Tym bardziej trudniej o jedno wspólne stanowisko. Ile osób, tyle opinii, a im dalej od schroniska, tym opinie są bardziej neutralne.

Prawdą niestety jest, że nikt, czy to mieszkaniec naszej wsi, czy innej lub jednej z sochaczewskich ulic, z pewnością nie chciałby za swoim ogrodzeniem mieć za sąsiada funkcjonujące schronisko. Chodzi tu przede wszystkim o hałasy – duże skupisko zwierząt z uciążliwością, nieprzyjemnymi zapachami. Trzeba zrozumieć tych, którzy mieszkają przy tym schronisku lub mają ziemię, którą chcieliby, być może, sprzedać pod zabudowę – na przykład – lub tu się pobudować, a mają do tego prawo, bo miejsce jest naprawdę atrakcyjne.

Mało tego, przez 20 lat działalności schroniska miejskiego w Kożuszkach, nasi mieszkańcy wielokrotnie aktywnie pomagali i wspierali je, przekazując potrzebne rzeczy, w tym karmę. Uczniowie okolicznych szkół, choćby z Feliksowa, Mokasu czy Wymysłowa niejednokrotnie organizowali akcje na rzecz „Azorka”, co pokazuje, że miejsce to było i jest dla nas ważne, a losy bezpańskich psów wcale nie są mniej ważne niż domowych pupili.

Rozumiemy też mieszkańców, którzy protestują przeciw dalszemu jego funkcjonowaniu w tym miejscu. Przyznacie Państwo rację, że to jest pewnego rodzaju uciążliwość, która też wpływa negatywnie na atrakcyjność terenu. Mamy prawo do zmiany planu przestrzennego zagospodarowania i rozwijania budownictwa jednorodzinnego tak samo, jak mieszkańcy innych wsi, gmin czy miast. W tej okolicy w ostatnich 5 latach sprowadziło się ok. 30 rodzin, co pokazuje, jak rozwija się zabudowa mieszkaniowa w naszej wsi.

To nie Rada Gminy w Sochaczewie zdecydowała o likwidacji schroniska, to może zrobić jedynie samorząd miejski. Czemu dziś podnoszone jest larum, skoro wiadomym i oczywistym było, że schronisko ma działać tylko do 2020 roku? Decyzją radnych gminnych, w wyniku przyjętej uchwały i zawarciu społecznego kompromisu, o którym pisał przewodniczący Rady Gminy, termin ten został skrócony zaledwie o rok. Prawda jest taka, że to mieszkańcy Sochaczewa nie chcą w swym mieście schroniska.

Sama gmina Sochaczew radzi sobie z bezdomnymi zwierzętami w sposób perfekcyjny. Miasto Sochaczew, nie mogąc znaleźć 20 lat temu miejsca, poprosiło nas o czasową gościnę dla schroniska. Zgodziliśmy się – czasowo – wiedząc, że miasto nie może nadal poradzić sobie z problemem i mieszkańcy Sochaczewa, mimo wielokrotnych próśb, nie zgadzają się na pozostanie schroniska w mieście – udostępnialiśmy i przedłużaliśmy tę zgodę. Ale 20 lat to chyba bardzo długo.

Cieszy nas jednocześnie deklaracja władz gminy Sochaczew, że samorząd jest otwarty na powstanie w przyszłości międzygminnego schroniska, w którym godne warunki znajdą również wszystkie bezpańskie psy z naszego terenu.

Nie idźmy w stronę podjudzania i wywoływania niepotrzebnych emocji, nie piszmy i nie mówmy o bezduszności, złośliwości i braku serca ze strony urzędników gminnych i mieszkańców – sąsiadów schroniska. Nie szerzmy nieprawdziwych informacji o usypianiu psów. Chcemy pomóc schronisku – kochajmy zwierzęta, nie doprowadzajmy do ich bezdomności, adoptujmy psa i stwórzmy mu prawdziwy dom. O to apelujemy i o to prosimy.

Elżbieta Maciejska

sołtys wsi Kożuszki Parcel i Rada Sołecka