Strona główna Sochaczew miasto Wandale zdewastowali zamek

Wandale zdewastowali zamek

1598
0
PODZIEL SIĘ

Potłuczone lampy oświetlające ruiny sochaczewskiego zamku, przewrócona rzeźba rycerza, to tylko niektóre szkody spowodowane na wzgórzu zamkowym przez wandali. To nie pierwsze tego typu zniszczenia dokonywane na terenie najcenniejszego sochaczewskiego zabytku.

Kiedy kilka lat temu kosztem wielu milionów złotych zakończono prace związane z zabezpieczaniem wzgórza zamkowego oraz samych ruin, zamek stał się jednym z ulubionych miejsc spacerów mieszkańców Sochaczewa. Trudno się temu dziwić, ponieważ opuszczone i zaniedbane wzgórze, które przez dziesiątki lat było miejscem pijackich libacji, stało się dzięki przeprowadzonym pracom wizytówką miasta.

Furia niszczenia

Okazuje się jednak, że nie wszyscy potrafią to docenić. Przykładem może być sytuacja, kiedy to doszło do dewastacji zainstalowanego na zamku oświetlenia. Nieznani sprawcy rozbili znajdujące się na wzgórzu lampy, przewrócono także znajdującą się tuż przed schodami prowadzącymi na zamek figurę rycerza.

Jak nas poinformowano w Urzędzie Miejskim, policja jest już w posiadaniu nagrań z kamer monitoringu, na których widać sprawców wandalizmu. Miejmy nadzieję, że zostaną oni wkrótce zatrzymani i ukarani.

Czy jednak to odstraszy innych przed podobnymi ekscesami? Trudno przewidzieć. Tym bardziej, że pracownicy miejskiego monitoringu coraz częściej obserwują, że na wzgórzu zamkowym dochodzi do aktów wandalizmu. Jest to niszczenie oświetlenia,  jazda rowerami po murkach tarasu widokowego, wspinanie się na ruiny, rysowanie po zabytkowych murach. Kamery rejestrują te zdarzenia, a o niszczeniu obiektu natychmiast powiadamiana jest policja. Jednak niewiele to pomaga, a koszty napraw dokonywanych zniszczeń wynoszą rocznie dziesiątki tysięcy złotych.

Płot wokół zamku

Tymczasem, zgodnie z regulaminem, dla bezpieczeństwa samych użytkowników – jak informuje Urząd Miejski – na wzgórze: nie wolno wchodzić po zmroku i w nocy. Małe dzieci powinny być pod opieką dorosłych. Natomiast dorośli powinni zachować zdrowy rozsądek i nie skracać sobie drogi w dół, schodząc po skarpie, bo niszczenie roślin wiążących korzeniami skarpę zwyczajnie narusza jej stabilność.

Jak widać, obecny system zabezpieczenia wzgórza zamkowego nie zdaje egzaminu. Zarówno monitoring, jak i ochrona naszego najcenniejszego zabytku jest nieskuteczna wobec głupoty. Być może dlatego należałoby pomyśleć, czy nie warto sięgnąć po bardziej radykalne środki. A jednym z nich jest chociażby wybudowanie ogrodzenia, które uniemożliwiałoby wchodzenie na wzgórze zamkowe po zapadnięciu zmroku – powiedział nam Paweł Rozdżestwieński, dyrektor Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą. Dodając, że w ostatnich latach obserwujemy w Sochaczewie gwałtowny spadek poszanowania dla substancji wspólnej, jaką są parki, wzgórze zamkowe itd.

 – Po prostu niektórzy z mieszkańców wychodzą z założenia, że jak coś nie jest prywatne, to znaczy jest niczyje i można to niszczyć dla samego niszczenia – dodaje dyrektor.

Trudno się nie zgodzić z tą opinią. Dlatego już teraz apelujemy do władz miasta, aby te pomyślały o przyszłym zabezpieczeniu rewitalizowanych obecnie parków oraz mających powstać terenów rekreacyjnych nad Bzurą i Utratą. Tym bardziej, że na ich przywrócenie mieszkańcom, zostaną wydane dziesiątki milionów złotych.

Jerzy Szostak

Fot.: Jerzy Szostak