Strona główna Tomasz Połeć Szpony komuny

Szpony komuny

190
0
PODZIEL SIĘ

To, co w ostatnich dniach zrobiło kilku sędziów Sądu Najwyższego, to ewidentne bezprawie. Mało tego, że zakwestionowali prawo suwerena do stanowienia prawa, to jeszcze, niczym przedszkolaki, pobiegli na skargę do Brukseli. To, że polscy sędziowie, podobnie jak politycy opozycji, szukają pomocy u stołów innych mocarstw, to już przerabialiśmy. Ale jest czymś niepojętym podważanie polskiego systemu prawnego.

Smutne to, że właśnie sędziowie złamali wszelkie zasady panujące w państwie prawa. Oprócz zwrócenia się do Trybunału Sprawiedliwości UE sędziowie usiłowali zawiesić zmiany w ustawach o SN. A takiego prawa nie mają. Po to jest trójpodział władzy, aby jedna nie wchodziła w kompetencje innych. Tymczasem czyniąc to, sędziowie próbowali zmienić decyzje sejmu, senatu i prezydenta.

Gdyby państwo podporządkowało się tej decyzji SN, w Polsce praktycznie niepotrzebne byłyby organy demokratycznego państwa, ponieważ Sąd Najwyższy podejmowałby wszelkie rozstrzygnięcia! A jak będzie trzeba, to zmieniłby lub zawiesił zapisy kodeksu karnego, cywilnego i w zasadzie wszelkich praw.

Patrząc na opór władzy sądowniczej, nikt nie może mieć wątpliwości, że trzeba ją zreformować. Ale  nasuwa się też jeszcze jedna myśl: te reformy nie mogły się udać w latach 90. Komuna była wówczas zbyt silna. Dlatego padł rząd Jana Olszewskiego.

Nawet dziś, po tylu latach, doskonale widać, jak szpony komuny wciąż jeszcze mocno tkwią w polskiej rzeczywistości.