Strona główna Jerzy Szostak Dlaczego poszli walczyć

Dlaczego poszli walczyć

167
0
PODZIEL SIĘ

W ubiegłym tygodniu odchodziliśmy rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. I jak co roku nie obyło się bez prób podważania sensu jego wybuchu. Ten spór będzie wszczynał się każdego 1 sierpnia, i nie ma w tym nic dziwnego. Należy  jednak pamiętać, aby zabierając głos na ten temat, nie wykorzystywać tamtych tragicznych dni do politycznej walki. Choćby przez szacunek dla ćwierci miliona zabitych w Powstaniu Warszawskim. A tym bardziej nie powinno się do niego  dorabiać współczesnej ideologii. To nic  innego, jak profanacja pamięci o poległych i zamordowanych przez Niemców w czasie powstańczego zrywu.

Powiem więcej. Trzeba być naprawdę ograniczonym umysłowo, aby twierdzić w dość pokrętny sposób, że powstańcy walczyli o to, aby można było umieszczać orła – który jest symbolem  Polski  – na tęczowym tle, czy też usuwać ciążę ze względu na małą powierzchnię mieszkania. Powstańcy nie szli również do walki z hasłami tolerancji  seksualnej, w obronie sądów czy konfidentów typu TW Bolek.

Kto nie wie, dlaczego poszli walczyć i dlaczego powstanie musiało wybuchnąć, ten nie powinien się na ten temat wypowiadać.

Dlaczego zatem poszli walczyć? Wyjaśnia to profesor Witold Kieżun ps. „Wypad”, który podczas powstania służył w  oddziale do zadań specjalnych „Harnaś” – batalion „Gustaw”: „Istnieje skala wartości, są wartości, za które trzeba – co daje kolosalną satysfakcję osobistą – poświęcić swój indywidualny interes, łącznie nawet ze swoim życiem. Na tym polega kwintesencja całego procesu Powstania, pamięci Powstania, historii Powstania. To był okres fantastycznego, jednolitego zrywu. On udowodnił, że społeczeństwo, które jest podzielone, skłócone, bardzo zróżnicowane, może się złączyć wtenczas, gdy chodzi o ideały wyższego stopnia w strukturze wartości – wolność, o którą walczyliśmy, zniszczenie okupanta, zlikwidowanie totalitaryzmu niemieckiego. A potem totalitaryzmu również radzieckiego. To jest wielka wartość i to musi w naszej świadomości zostać. Następne pokolenie musi być w taki sposób wychowywane, żeby miało świadomość rangi tego zrywu”.

Dodam, że w marcu 1945 roku profesor Witold Kieżun wskutek zdrady został aresztowany przez NKWD. Przesłuchanie odbyło się w krakowskim więzieniu na Montelupich. Mimo tortur nie ujawnił żadnych nazwisk. Został skazany przez komunistów na zsyłkę do łagru na pustyni Kara-Kum w dzisiejszym Turkmenistanie. W obozie chorował na zapalenie płuc, tyfus, świnkę, świerzb, beri-beri oraz dystrofię.

Z kolei Maria Pajzderska, sanitariuszka i strzelec w batalionie „Gustaw-Harnaś” – kompania „Grażyna”, wspomina, że powstanie wybuchło ponieważ: „My wszyscy mieliśmy dość obozów, łapanek, rozstrzeliwań, przemocy i niewoli, strasznej niewoli, której już nie mogliśmy znieść, dlatego WALCZYLIŚMY„.

Godność, honor i poczucie obowiązku wobec swojego kraju, to są wartości, na które składa się etos Powstania Warszawskiego” – podkreśla  z kolei ppłk Zbigniew Galperyn ps. Antek, strzelec w batalionie „Chrobry”.

Czy tak trudno zrozumieć te wartości?

Jerzy Szostak