Strona główna Czas wolny Bawili się jak za dawnych lat

Bawili się jak za dawnych lat

587
0
PODZIEL SIĘ

Mieszkańcy Gawłowa, Sochaczewa i kilku pobliskich miejscowości przybyli w sobotę, 4 sierpnia na „Piknik w starym stylu”. Impreza ta odbyła się w parku pałacowym w Gawłowie.

Choć żar lał się z nieba, to uczestnicy przybyli bardzo licznie. Zabawa też była świetna, gdyż teren ocieniony wiekowymi drzewami zachęcał do relaksu.

Organizatorem imprezy była Fundacja Ochrony Zabytków Mazowsza, działająca w pałacu w Gawłowie. Sam piknik był już kolejnym spotkaniem, na które zaproszono mieszkańców Sochaczewa i okolic.

W programie imprezy znalazły się m.in. znane przed laty zabawy jak gra w kapsle, skakanie w gumę, klasy oraz różnorodne gry planszowe.

Jednak największym powodzeniem cieszyła się zabawa w dekorowanie w namiocie „Zrób sobie ciacho”, gdzie było można własnoręcznie ozdobić babeczki i biszkopty oraz wyczarować inne słodkości. Animatorki przygotowały ponad 250 podkładów (babeczek i placków). Zainteresowanie było tak wielkie, że po godzinie nie zostało z nich ani śladu. Dekorowanie bardzo przypadło do gustu nie tylko maluchom, ale także wielu towarzyszącym im babciom, a nawet tatom.

Specjalną atrakcją dla najmłodszych uczestników pikniku były klocki tomi-tomi, zawierające 15 tysięcy elementów drewnianych i piankowych, z których było można wyczarować prawdziwe architektoniczne cuda. To było istne szaleństwo.

Oblężone były stoiska z pieczonymi ziemniakami, zdrowymi, naturalnymi sokami oraz kolorową watą cukrową.

W salach pałacu można było podziwiać stare, sochaczewskie widokówki z kolekcji Andrzeja Kornackiego. Pojawiły się też zabytkowe auta. Największy zachwyt wzbudziła warszawa, tak odnowiona, jakby chwilę wcześniej zjechała z taśmy produkcyjnej. Nowiutki lakier, błyszczące metalowe elementy i piękna tapicerka. Tuż przed godziną 17.00 z rumorem wjechali motocykliści wzbudzając niekłamany zachwyt wśród nastolatków.

Co prawda upał i dość daleko trzeba jechać autobusem, ale zabrałam wnuki, by mogły się zabawić. To miejsce jest idealne na pikniki. Ja usiadłam sobie w cieniu, a oni szaleją – mówiła pani Maria, babcia Kamila i Oli.

Piknikowa zabawa trwała ponad trzy godziny. Opuszczający imprezę mieli nadzieję, że jeszcze przed jesiennymi słotami właściciele pałacu zorganizują kolejne atrakcje pod chmurką.

BN

Fot. Bogumiła Nowak