Strona główna Kultura W hołdzie dla wolności

W hołdzie dla wolności[Galeria zdjęć]

153
0
PODZIEL SIĘ

 W niedzielę, 29 lipca, na scenie na Placu Kościuszki w Sochaczewie zainaugurowany został I Sochaczewski Festiwal Jazzowy. Choć obawiano się, że może zabraknąć publiczności, bo tuż przed koncertem rozpadało się, to jednak publiczność nie zawiodła. Zaś deszcz przestał padać równo z pierwszymi dźwiękami muzyki. Ci, którzy przyszli na koncert nie żałowali, gdyż był on porywający i pełen emocji.

Wielu uczestników koncertu „W hołdzie wolności” przyszło z ciekawości. Zwłaszcza osoby starsze, które chciały usłyszeć nowe brzmienie powstańczych piosenek.

– Mnie przyciągnął temat koncertu. Nie bardzo znam się na jazzie, ale czemu nie? Byłam zaintrygowana jak taka muzyka brzmi i jak można patriotyczne utwory zaśpiewać w wersji jazzowej. Więc przyszłam i cieszę się, bo to było bardzo ładnie. Nie sądziłam, że mi się spodoba – powiedziała tuż po koncercie pani Teresa, jedna z seniorek.

Jej koleżanka dorzuciła, że nie spodziewała się, by znane piosenki powstańcze można było wykonywać jazzowo, choć słyszała, że każdy utwór można wykonać w różnej aranżacji. Jednak jazzowe aranżacje wielu przypadły do gustu i w trakcie muzycznych solówek często rozlegały się rzęsiste brawa.

Na widowni było sporo chórzystów śpiewających w sochaczewskich chórach. Jedna z osób stwierdziła, że to był inspirujący koncert, gdyż można było usłyszeć zupełnie nowe brzmienia.

Nie tylko o powstaniu

Na sochaczewskiej scenie wystąpili znani jazzmani: Andrzej Jagodziński – grający na fortepianie i harmonii, będący aranżerem wszystkich prezentowanych utworów. Natomiast Czesław „Mały” Bartkowski grał na perkusji, a Adam Cegielski na kontrabasie. Robert Majewski wykonywał świetne solówki na trąbce a Janusz Strobel, mistrz gitary czarował jej brzmieniem. Wokalistkami były Nula Stankiewicz oraz Agnieszka Wilczyńska, świetne wokalistki  jazzowe.

Wszyscy muzycy to uznali artyści jazzowi o ogromnym dorobku i mistrzowie swoich instrumentów. Koncert ten przez wielu sochaczewian i gości spoza miasta był wyczekiwany od momentu, kiedy pojawiły się zapowiedzi o festiwalu.

Koncert „W hołdzie wolności” przygotowany został specjalnie przez naszą ekipę z okazji 74. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Jednak staraliśmy się też, by w repertuarze znalazły się nie tylko piosenki z czasów II Wojny Światowej, ale też utwory o charakterze niepodległościowym, nawiązujące do czasów wojennych lub ogólnie do spraw polskich bliskich każdemu z nas – powiedziłaa Nula Stankiewicz.

Nowe brzmienie

Wśród zaprezentowanych utworów znalazły się piosenki zarówno z czasów wojny jak „Wojenko, wojenko”, „Deszcze jesienny deszcz”, czy też powojenne nawiązujące do okupacji – „Biały krzyż” Krzysztofa Klenczona, „Nie pytaj o Polskę” Grzegorza Ciechowskiego, czy „Dęby” Jacka Kaczmarskiego.

Jednak najwięcej braw zdobyły sobie piosenki – „Pałacyk Michla”, „Jędrusiowa dola”, czy przejmująco wykonane „Czerwone maki na Monte Cassino”, jak również instrumentalna wersja utworu „Teraz jest wojna”. Nula Stankiewicza zaprezentowała nastrojowy utwór z repertuaru Mieczysława Fogga „Piosenka o mojej Warszawie”, zbierając rzęsiste brawa.

Na koniec znalazły się dwa popularne utwory – „Za dzień, za dwa” autorstwa Agnieszki Osieckiej i Krzysztofa Komedy, w aranżacji Andrzeja Jagodzińskiego oraz „Mury”  Jacka Kaczmarskiego, które wykonane zostały wspólnie przez cały zespół.

Publiczność owacyjnie pożegnała wykonawców.

– Raczej nie chodzę na koncerty jazzowe, ale ten przypadł mi do gustu. Pięknie zaśpiewane utwory w zupełnie innej linii melodycznej. Warto było przyjść – podsumowała pani Halina.

Za tydzień zupełnie inna wersja jazzu. Rytmy głównie nowoorleańskie w wykonaniu zespołu The Warsaw Dixielanders.

Bogumiła Nowak

Fot. Bogumiła Nowak, Krzysztof Lewandowski