Strona główna Powiat Proces o autorstwo książki

Proces o autorstwo książki

679
0
PODZIEL SIĘ

Sąd Okręgowy w Płocku ma zdecydować czy Leszek Nawrocki, nieżyjący już sochaczewski historyk, był jedynym autorem książki „Bitwa nad Bzurą 1939 roku w powiecie sochaczewskim”. Prawa autorskie do niej rości sobie bowiem,  także jeden  z byłych pracowników Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą.

W ubiegłym roku, a dokładnie 11 listopada 2017 roku, w Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą odbyła się prezentacja najnowszej książki Leszka Nawrockiego pt. „Bitwa nad Bzurą 1939 r. w powiecie sochaczewskim”. Liczące ponad 600 stron opracowanie opisuje nie tylko przebieg bitwy na terenie miasta, ale też okolicznych gmin. Unikalność książki nieżyjącego już Leszka Nawrockiego polega na tym, że oddał w niej głos świadkom wydarzeń sprzed 78 lat – od najwyższych dowódców po żołnierzy najniższej rangi.

Proces o autorstwo

Unikalność tej książki polega jednak nie tylko na tym. Autor, uznawany za jednego najwybitniejszych sochaczewskich historyków, od lat zmagał się z nieuleczalną chorobą, jaką jest stwardnienie rozsiane, która ograniczała go fizycznie. Mimo to w 2008 roku rozpoczął prace nad – jak się okazało – swoją ostatnią książką, której pierwszy nakład rozszedł się błyskawicznie. Aby zaspokoić zapotrzebowanie miłośników historii, wydawca – którym jest sochaczewskie muzeum – musiał dokonać jej dodruku. Okazuje się jednak, że na tym historia ostatniej książki Leszka Nawrockiego się nie skończyła.

Otóż przed Sądem Okręgowym w Płocku trwa proces, jaki Tomasz Karolak, były pracownik  muzeum obecnie zatrudniony w Muzeum Kolei Wąskotorowej w Sochaczewie, wytoczył Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą.

Pozew dotyczy wydania książki „Bitwa nad Bzurą na terenie powiatu sochaczewskiego”. Karolak twierdzi, że wydawca naruszył jego dobra, podając jako jej autora Leszka Nawrockiego i nie wymieniając go jako jej współautora. Karolak twierdzi także, że to on był pomysłodawcą napisania książki, i to on zaproponował Nawrockiemu współudział w tym przedsięwzięciu. Twierdzi również, że jest autorem istotnych fragmentów „Bitwy nad Bzurą 1939 r. w powiecie sochaczewskim”, jak również wykonał bogatą dokumentację fotograficzną do książki.

Chcieliśmy porozmawiać na ten temat z Tomaszem Karolakiem, ale niestety się to nie udało.

Bezpodstawne roszczenia

Natomiast w przesłanym nam oświadczeniu Paweł Rozdżestwieński, dyrektor Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą, stwierdził: „Jesienią 2017 roku Pan Tomasz Karolak wystąpił z pozwem przeciwko naszemu Muzeum, w którym zażądał zakazania publikacji i udostępniania publiczności książki Pana Leszka Nawrockiego pt. „Bitwa nad Bzurą 1939 na terenie powiatu sochaczewskiego”. Pan Karolak twierdził, że posiada prawa autorskie do tejże monografii jako jej rzekomy współautor. Jednocześnie złożył wniosek o zabezpieczenie swojego powództwa poprzez natychmiastowy zakaz wydania ww. książki przez Muzeum jeszcze przed definitywnym rozstrzygnięciem sprawy przez sąd. Roszczenie Pana Karolaka jest bezpodstawne. Jedynym autorem publikacji pt. „Bitwa nad Bzurą 1939 na terenie powiatu sochaczewskiego” jest Pan Leszek Nawrocki, a Muzeum uzyskało prawa do niej na podstawie umowy z nim zawartej. Bezpodstawność roszczenia Pana Karolaka została wstępnie potwierdzona w toku postępowania zabezpieczającego. Sąd Okręgowy w Płocku i Sąd Apelacyjny w Łodzi jednoznacznie uznały, że Pan Karolak nawet nie uprawdopodobnił swojego roszczenia. W efekcie złożony przez Pana Karolaka wniosek o zabezpieczenie roszczeń na czas procesu został prawomocnie oddalony. Dzięki temu Muzeum mogło wydać przedmiotową pozycję jeszcze za życia Pana Leszka Nawrockiego, wybitnego sochaczewskiego historyka i wieloletniego pracownika Muzeum. Obecnie kończy się postępowanie główne przed Sądem Okręgowym w Płocku. Sądzimy, że jeszcze tej jesieni poznamy finalne rozstrzygnięcie Sądu.

Nie możemy jednak przy tym nie zauważyć przykrego aspektu tego procesu, to jest krzywdy, jaką było dla Leszka Nawrockiego zakwestionowanie jego samodzielnego autorstwa i informacja o postępowaniu sądowym. Zwłaszcza, że dotyczyła książki, w którą włożył on znaczną ilość pracy i wysiłku, pomimo swojej ciężkiej choroby. Jest to tym bardziej smutne, że – jak się później wszyscy przekonaliśmy – były to ostatnie tygodnie jego życia”.

Ostatnia wypowiedź

O tym, czy Tomasz Karolak ma rację, czy też nie, zdecyduje sąd. Warto jednak zacytować jedną z ostatnich publicznych wypowiedzi Leszka Nawrockiego. Ta ukazała się w formie wywiadu przeprowadzonego z nim przez Jolantę Sosnowską, który ukazał się w wydaniu Ziemi Sochaczewskiej z 19 grudnia 2017 roku.

Na pytanie Sosnowskiej:I wykonałeś tytaniczną pracę, choć pierwotnie książka miała mieć dwóch autorów i innego wydawcę. Leszek Nawrocki odpowiada:To prawda. Ja swoją część wykonałem wiele miesięcy temu i nie chciałem już dłużej czekać, aż współautor wywiąże się ze swoich obietnic. Ostatecznie książkę zdecydowało się wydać sochaczewskie muzeum, a sfinansował ją burmistrz miasta, za co bardzo dziękuję.

Według mnie decyzja Leszka Nawrockiego o wydaniu swojej części – nie czekając na zakończenie pracy przez nie wymienionego z imienia i nazwiska „współautora” – była jak najbardziej słuszna.

Leszek Nawrocki zmarł w nocy z 1 na 2 stycznia, kilka tygodni po wydaniu swojego ostatniego dzieła.

Jerzy Szostak