Strona główna Powiat Śmieciowy problem – jeszcze nie w naszym powiecie

Śmieciowy problem – jeszcze nie w naszym powiecie

80
0
PODZIEL SIĘ
Nielegalne wysypiska śmieci i pozbywanie się przez jednostki samorządowe oraz inne instytucje odpadów różnego pochodzenia – to główny temat ostatniego posiedzenia Powiatowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, które odbyło się na początku lipca w Starostwie Powiatowym, a któremu przewodziła Jolanta Gonta, starosta sochaczewski.
Coraz większy problem zaczyna mieć nasz kraj z wysypiskami śmieci, w tym z tymi nielegalnymi, które niestety trafiają do nas z zagranicy. Ich przywóz rośnie lawinowo. Trafiają śmieci z takich krajów jak Niemcy, ale też z innych kontynentów. Ministerstwo Środowiska przygotowało ustawę, która ma zwiększyć nadzór nad importem śmieci. Tymczasem sochaczewscy samorządowcy już nad tym problemem się pochylają.
Policja apeluje
W spotkaniu PZZK, obok starosty Jolanty Gonta i wicestarosty Tadeusza Głuchowskiego, uczestniczyli przedstawiciele służb policji, straży, weterynarii a także szpitala powiatowego, oraz samorządów gminnych i miasta z naszego powiatu. Każdy z uczestników wskazał, w jaki sposób, poprzez które firmy dana jednostka pozbywa się odpadów i jak odbywa się zbiórka odpadów. Przykładowo, powiatowy lekarz weterynarii mówił o odpadach pochodzenia zwierzęcego, zarówno jeśli chodzi o zwierzynę dziką, jak i tę z gospodarstw rolnych. Przedstawiciel szpitala wskazał, iż z ich placówki odpady odbierane są trzy razy w tygodniu przez firmę do Żyrardowa, a utylizowane są przez firmę w Płocku.
Niestety, jak wskazywali rozmówcy, coraz częściej ujawniane są nielegalne wysypiska, składowiska odpadów na terenie naszego kraju i trzeba liczyć się z tym, że te odpady wjeżdżają na nasz teren z zagranicy i mogą też trafiać do naszego powiatu.
Zdecydowanie najwięcej uwagi poświęcono wysypiskom śmieci z nielegalnymi odpadami, których na szczęście na naszym terenie raczej nie ma.
– Nielegalne wysypiska, bądź legalne, ale z nielegalnymi odpadami, są przedmiotem naszego zainteresowania i tym się na obecną chwilę zajmujemy – mówił mł. inspektor Michał Safjański, komendant powiatowy policji w Sochaczewie. – Stąd nasza prośba o przekazywanie nam informacji o takich składowiskach – dodał. Wskazał też na problem z osobami fizycznymi, prywatnymi, które gromadzą za pieniądze odpady, udostępniając swoje prywatne posesje. – Bardzo często są to wyrobiska po kopalinach. Takie nielegalne składowisko mamy już ujawnione w gminie Teresin i jest w tej sprawie wszczęte śledztwo w prokuraturze – zauważył komendant. Głównie chodzi o odpady niebezpieczne, bo te stwarzają największe zagrożenie dla ochrony środowiska, jak i ludzi.
Samorządy monitują
 Żaden z przedstawicieli samorządu, czy to gminnego, czy miejskiego nie wskazał, by na ich terenie odnotowywano nielegalne wysypiska śmieci. Zdarzają się niestety przypadki, że ktoś wyrzuca większą ilość śmieci, np. pobudowlanych, remontowych do przydrożnego rowu czy lasu, jednak są one w miarę szybko usuwane po interwencji. Informują o nich sami mieszkańcy. Zdarzają się zgłoszenia poprzez Krajową Mapę Zagrożeń, jak to miało miejsce w przypadku wskazania na terenie gminy Brochów. Mieszkańcy, jak również samorządy borykają się z problemem odbioru i utylizacji opon samochodów ciężarowych i ciągników rolniczych. W ramach selektywnej zbiórki i odpadów gabarytowych firmy odbierają jedynie opony samochodów osobowych.
Z kolei starosta Jolanta Gonta zwróciła się z prośbą do gmin, aby sprawdziły firmy, które zajmowały się na ich terenie m.in. składowaniem odpadów, czy mają aktualne pozwolenia na prowadzenie tej działalności. Bo być może nadal się tym zajmują, mimo iż minął termin takiego pozwolenia. Warto skonfrontować te informacje z danymi posiadanymi przez Starostwo.
Jak poinformowała Agnieszka Karpińska, z Wydziału Rozwoju, Rolnictwa, Leśnictwa i Ochrony Środowiska Starostwa Powiatowego w Sochaczewie, na terenie powiatu wydanych jest obecnie 50 pozwoleń na miejsca magazynowania odpadów w związku z prowadzeniem, zbieraniem, przetwarzaniem i wytwarzaniem odpadów. Jednak należy zaznaczyć, że są to m.in. firmy zajmujące się skupem złomu czy makulatury.
Obecnie na terenie naszego powiatu nie ma żadnego legalnego wysypiska śmieci, znajduje się jedna sortownia śmieci i jeden zakład utylizacji odpadów niebezpiecznych chemicznych.
Lawinowy problem
Jak wynika z danych resortu ministerstwa środowiska,
Polsce funkcjonuje kilkanaście tysięcy firm, które zajmują się importem, magazynowaniem i recyklingiem odpadów.
Należy wskazać, iż tylko odpady nadające się do dalszej przeróbki mogą być sprowadzane do Polski.
Tymczasem, tylko w tym roku wysypiska płonęły około 80 razy na terenie naszego kraju. Resort środowiska przygotował nowelizację ustawy, która trafiła do Sejmu. Zgodnie z zapisami, mają być większe kontrole składowisk, a na wysypiskach obowiązkowo będzie monitoring. Nie będzie można sprowadzać śmieci, które nie nadają się do recyklingu, a każda firma obowiązkowo będzie musiała wpłacać gwarancję finansową na wypadek porzucenia odpadów. Czy to ograniczy import śmieci do Polski? Miejmy nadzieję, że tak.
Starostwo Powiatowe
w Sochaczewie