Strona główna Sochaczew miasto Królewski młyn nad Bzurą

Królewski młyn nad Bzurą

1535
0
PODZIEL SIĘ

Sochaczew to praktycznie niezbadany teren pod względem archeologicznym. Dlatego każde dokonane odkrycie pamiątek z przeszłości miasta warte jest odnotowania. Tym bardziej, jeżeli są to pozostałości średniowiecznego królewskiego młyna.

Z zachowanych do naszych czasów dokumentów wynika, że w 1476 roku działał na Bzurze w Sochaczewie królewski młyn, posiadający 6 kół wodnych. Jak na tamte czasy był to naprawdę olbrzymi młyn, jeden z największych na Mazowszu. Z zapisów wynika, że miał być on usytuowany na tak zwanej Gawronce – wyspie znajdującej się pośrodku rzeki. Jednak jej położenia oraz lokalizacji samej wytwórni mąki do tej pory nie udało się ustalić.

Średniowieczne żarna

Gawronkę umiejscawiano między innymi na terenie między Różańcowym Ogródem Zadumy a ulicą Rybną. Za tą lokalizacją przemawia m.in. fakt, że od strony Rozlazłowa istnieją pozostałości kanału doprowadzającego wodę do istniejącego w tym miejscu kilkaset lat temu młyna wodnego. Podobny kanał istniał od strony miasta, obecnie w jego miejscu wykopano staw w Ogrodzie Zadumy.

Prawdopodobnie jednak Gawronka, a tym samym królewski młyn, znajdowała się w całkiem innym miejscu. A dokładnie u podnóża skarpy przy ulicy Cmentarnej.

Otóż w ubiegłym tygodniu, podczas prac związanych z usuwaniem karp po ściętych topolach rosnących nad Bzurą, pracownicy firmy Sochbud wydobyli na powierzchnię ziemi fragmenty średniowiecznych żaren.

 – Stanowiły one jeden z głównych elementów istniejącego w tym miejscu młyna wodnego. Udało się nam odnaleźć dwa duże, wykonane z granitu żarna. Jedno z nich jest pęknięte na pół, natomiast drugie zachowało się do naszych czasów w kilku fragmentach. Analiza odnalezionych obiektów wskazuje, że pochodzą one ze średniowiecza. Na co wskazują także znalezione obok nich skorupy ceramicznych naczyń pochodzących z tego okresu – poinformował nas Mariusz Samborski, archeolog z Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą.

Oprócz żaren i ceramiki, odnaleziono również dębowy pal stanowiący konstrukcję budynku. Zachowane fragmenty żaren – jak powiedział nam Jakub Wojewoda, kustosz sochaczewskiego Muzeum, wskazują na to, że zostały one wykonane na miejscu prawdopodobnie z kamienia narzutowego, który wydobyto z terenów nadrzecznych lub z samej rzeki.

Gawronka odnaleziona

Choć pracownicy Muzeum przed wykonaniem dodatkowych badań nie chcą się wypowiadać, czy są to pozostałości po królewskim młynie, to jednak odkryte artefakty mogą na to wskazywać. Tym samym Gawronka znajdowałaby się nie na wysokości kościoła, ale przy ulicy Cmentarnej.

Warto pamiętać o tym, że obecne koryto rzeki powstało pomiędzy rokiem 1815 a 1830 rokiem, kiedy to przystąpiono do budowy nowego mostu na Bzurze i wytyczono obecny przebieg ulicy Warszawskiej. Do tamtej pory rzeka płynęła tuż przy skarpie, tworząc na wysokości ulicy Cmentarnej rozwidlenie wokół znajdującej się tu wyspy. Jeszcze na początku lat 70. ubiegłego wieku tuż pod skarpą istniały fragmenty starorzecza Bzury, widać je także na przedwojennych mapach Sochaczewa. Podobnie, jak widać byłe koryto Bzury z drugiej strony lekkiego wywyższenia, przez które biegła do niedawna aleja spacerowa przez tereny nad Bzurą. To właśnie na tym wywyższeniu odnaleziono obydwa żarna, średniowieczną ceramikę oraz element konstrukcji nośnej drewnianej budowli. Niewykluczone, że dwa koła istniejącego tu młyna wodnego były ulokowane od strony skarpy, a cztery na głównym nurcie. Natomiast wytwarzana przez nie energia – za pomocą skomplikowanego układu drewnianych przekładni – była przekazywana na żarna znajdujące się w budynku na wyspie.

 – Niewykluczone, że na kolejne pozostałości młyna natrafimy podczas budowy ścieżki u podnóża skarpy – poinformował nas Mariusz Samborski. Gdyby tak się stało, to jedna zagadka z przeszłości Sochaczewa zostałaby rozwiązana.

Jerzy Szostak