Strona główna Sochaczew gmina Oskarżył wójta o złe podatki

Oskarżył wójta o złe podatki

237
0
PODZIEL SIĘ

Od ponad 10 lat trwa spór Czesława  W., obecnie mieszkańca Jeżówki, o uznanie praw spadkowych i podatki. Kwestionuje on orzeczenia sądów oraz decyzje podatkowe wójta. Ostatnia skarga Czesława W. skierowana do Ministerstwa Rozwoju i Finansów trafiła pod obrady Rady Gminy Sochaczew. Rada na wniosek ministerstwa miała ją rozpatrzyć. Skarga została jednogłośnie odrzucona.

Spór zaczął się około 2006 roku, kiedy to umarli rodzice Czesława W., na co dzień mieszkającego w Bolimowie. Spadek po nich został podzielony, ale to nie przypadło do gustu panu Czesławowi. Chce posiadać na wyłączną własność całe gospodarstwo po rodzicach, a nie tylko część, jak zdecydował sąd.

Spór rodzinny w tle

Zatem każda decyzja czy postanowienie Mirosława Orlińskiego – wójta gminy Sochaczew, odnośnie wymiaru podatków jest kwestionowane. Kończy się zwykle odwołaniem, zażaleniem lub skargą.

Już w 2006 roku, po otrzymaniu decyzji ustalającej podatek rolny na podstawie ewidencji gruntów i budynków, Czesław W. odwołał się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie. Uzasadniał, że w całości dziedziczy gospodarstwo rolne po rodzicach. Na decyzjach podatkowych domagał się również przywrócenia nazwisk zmarłych rodziców. Jednak SKO uznał, że postanowienie wójta jest prawidłowe. Zirytowany postawieniem pan Czesław złożył skargę na SKO do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Ten jednak – po zapoznaniu się ze sprawą – skargę odrzucił. W tej sytuacji Czesław W. złożył  zażalenie na postanowienie WSA, które zostało również oddalone. Wydawało się, że to będzie finał sprawy, ale dwa lata później konflikt się zaostrzył.

W 2008 roku do Urzędu Gminy Sochaczew wpłynęło ze starostwa zawiadomienie o zmianach w ewidencji gruntów i budynków. Postanowieniem sądu zniesiona została współwłasność pomiędzy Czesławem W. i jego siostrą Emilią. To było podstawą do nowych decyzji podatkowych – odrębnych dla rodzeństwa. Według niej pan W. jest właścicielem z gospodarstwa rolnego o powierzchni 3,19 ha, a pani Emilia o powierzchni 6,10 ha. Pan Czesław nie zgodził się z wyrokiem sądu o podziale spadku i zniesieniu współwłasności. Przez kolejne lata po każdej decyzji podatkowej wydanej przez gminę Sochaczew, odwoływał się do SKO w Warszawie lub składał wniosek o zawieszenie postępowania.  Jednak nie uzyskiwał zgodnych ze swymi oczekiwaniami decyzji. Jednocześnie nie płacił ustalonego decyzją podatku.

Skarżył się i nie płacił

 Urząd Gminy Sochaczew, nie mogąc poradzić sobie ze sprawą, skierował prośbę o ocenę prawną do Sądu Rejonowego w Sochaczewie i Sądu Okręgowego w Płocku. Ustalił, że Czesław W. wielokrotnie składał skargę o wznowienie postępowania w sprawie podziału spadku i zniesienie współwłasności. Jednak wszystkie skargi mieszkańca Jeżówki były odrzucane.

Sąd Rejonowy w Sochaczewie wydał gminie odpis postanowienia z 2008 roku, potwierdzający, że decyzja sądu jest prawomocna, a tym samym działania odnośnie ustalenia podatków osobnych dla dwóch rodzinnych gospodarstw są jak najbardziej poprawne.

Jednak Czesław W. nie miał zamiaru zrezygnować i dalej prowadził swą batalię o spuściznę po rodzicach. Napisał do Ministerstwa Rozwoju i Finansów, że wnosi o zawieszenie podatku rolnego w związku z błędnie wydanym zaświadczeniem z planu zagospodarowania przestrzennego. Jednak zgodnie z przepisami oznaczenie gruntów w „Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego” nie ma wpływu na wymiar podatku. Opłaty podatkowe ustala się w oparciu o zapisy w ewidencji gruntów i budynków, które wskazują, kto jest faktycznym posiadaczem nieruchomości. Jedynie zmiana tych danych skutkuje zmianą opodatkowania. A przez ostatnie 10 lat Urząd Gminy w Sochaczewie nie otrzymał zawiadomienia o zmianie zapisów w tej ewidencji. Tym samym w ocenie działu prawnego urzędu opodatkowanie gospodarstwa rolnego Czesława W. jest prawidłowo wyliczone.

Skarga otrzymana przez gminę Sochaczew za pośrednictwem Ministerstwa Rozwoju i Finansów w Warszawie na działalność wójta została jednogłośnie odrzucona przez radnych jako niezasadna. Nasz dział prawny uzasadnił nam, że wszystkie wydane decyzje i postanowienia podatkowe odnośnie pana W. są zgodne z obowiązującym prawem ­– poinformował Czesław Ćwikliński, przewodniczący Rady Gminy Sochaczew.

W związku z tym, że pan W. nie regulował od dawna zobowiązań podatkowych wobec gminy Sochaczew, ta dochodziła swych roszczeń na drodze prawnej. 2 października ubiegłego  roku Czesław W. otrzymał zawiadomienie od naczelnika Urzędu Skarbowego w Skierniewicach o zajęciu wierzytelności z rachunku bankowego i wkładu oszczędnościowego na poczet zaległych podatków.

Zaskarżona decyzja podatkowa za 2017 rok, od której mieszkaniec Jeżówki wniósł odwołanie, jest jeszcze rozpatrywana w SKO w Warszawie. Jednak można być raczej pewnym, że jej postanowienie zostanie utrzymane w mocy. Czy to zakończy sprawę? Nie wiadomo.

Bogumiła Nowak

Fot. Bogumiła Nowak

Dane personalne zgodnie z wytycznymi RODO zostały zmienione