Strona główna Janusz Szostak Nadzieja w Chucku Norrisie

Nadzieja w Chucku Norrisie

260
0
PODZIEL SIĘ

Jednego nie można odmówić Lechowi Wałęsie, jak nikt potrafi jątrzyć, skłócać, donosić, niszczyć Polskę. I wtedy jest w swoim żywiole.

Donosił już na kolegów do SB, i na Polskę do unijnych biurokratów. Teraz postanowił  zwrócić się z antypisowskim apelem do Micka Jagger’a, lidera The Rolling Stones. Przy tej okazji zastanawiam się, od kiedy to anglojęzyczni celebryci mają wiedzę o polityce, gospodarce czy historii Polski? Pół biedy, jeśli wiedzą, w jakim kraju się w danej chwili znajdują, i nie muszą o to pytać menadżera.

Kilka dni temu była w Polsce Beyonce, czemu do niej też nie napisał Wałęsa? Być może dlatego wybrał Stons’ów, gdyż wydali sporo dobrych płyt, a on z kolei wydał wielu dobrych kolegów?

W każdym razie do Jagger’a zwrócił się w te słowa: „Dziś zagrażają nam nie zewnętrzne siły, a wewnętrzne. Oni są przestępcami. Proszę was, dyskutujcie, bądźcie solidarni. Musimy rozliczyć tych ludzi w swoim czasie, bo to zamach na interesy Polski. Cały świat ich wyśmiewa. Trzeba tych przestępców jak najszybciej usunąć, bo szkodzą Polsce”.

Za takie pomówienie normalnie odpowiada się przed sądem, ale wiadomo, że ludzi obłąkanych się nie sądzi.

Tymczasem w czasie warszawskiego koncertu Mick Jagger zwrócił się do publiczności po polsku: – Jestem za stary, żeby być sędzią, ale jestem dość młody, by śpiewać.

Potwierdził tym samym nowe polskie prawo, że sędzią można być do 65. roku życia, a potem można sobie śpiewać przy goleniu. Mam nadzieję, że pani Gersdorf  wziąła sobie do serca ten przekaz.

Myślę, że Jagger, który jest rówieśnikiem Wałęsy, dał również jemu do zrozumienia, że pora już na polityczną emeryturę.

Janusz Szostak

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułZapomniał wół
Następny artykułBliżej łowickiej kultury