Strona główna Sport Orkan rugby trzecią drużyną w Polsce w „siódemkach”!

Orkan rugby trzecią drużyną w Polsce w „siódemkach”!

142
0
PODZIEL SIĘ

Rugbiści Whizz Orkan Sochaczew potwierdzili przynależność do krajowej czołówki w olimpijskiej odmianie gry jajowatą piłką. W meczu o  brązowy medal mistrzostw Polski w Poznaniu pokonali Tytana Gniezno aż 48:0.

Do stolicy Wielkopolski przyjechało 10 najlepszych polskich drużyn w siedmioosobowej odmianie rugby. By zagrać w Poznaniu każda z nich musiała wcześniej wziąć udział w pięciu turniejach eliminacyjnych. Ranking z tych turniejów zdecydował o podziale uczestników poznańskich mistrzostw na trzy grupy – dwie walczące o miejsca 1-6 oraz trzecią, z której ekipy biły się o lokaty 7-10. Rywalizacja w grupach „mistrzowskich” miała wyłonić półfinalistów turnieju.

Orkan trafił do puli z Juvenią Kraków oraz obrońcą tytułu Posnanią Poznań. W drugiej połówce drabinki turniejowej walczyły Lechia Gdańsk, Tytan Gniezno oraz AZS AWFiS Gdańsk.

Sochaczewianie   zaczęli od starcia z Juvenią. Mecz zakończył się wynikiem 7:7, co w „siódemkach” zdarza się dość rzadko. Posnania pokonała krakowski zespół bardzo pewnie – 31:0. Wydawało się więc, że będzie też faworytem starcia z naszą drużyną.

Orkan rozegrał jednak świetny mecz. Nasi rugbiści prowadzili praktycznie od pierwszej do ostatniej minuty. Po tym jak rywale przedarli się na nasze pole punktowe i wyszli na prowadzenie 14:10 (przegrywali 7:10), sędzia już nie wznowił gry.

– W meczu  z Juvenią graliśmy zbyt nerwowo. Mieliśmy mnóstwo sytuacji, które mogły skończyć się przyłożeniami, ale popełnialiśmy szkolne błędy. Najbardziej szkoda porażki z Posnanią. Naprawdę mogliśmy wygrać ten mecz. Zdecydował jeden indywidualny błąd w obronie. Adrian Niemiec zatrzymał rywala. Ten jednak jakimś cudem wyswobodził się z uchwytu naszego zawodnika i zaniósł piłkę „w słupy”. Nie mam pretensji do Adriana, który na turniej  przyleciał prosto z Włoch, gdzie  obecnie pracuje. Zdarza się. Gdyby nie ta trochę przypadkowa porażka, w półfinale gralibyśmy z Tytanem Gniezno, a nie z Lechią Gdańsk. Byłoby łatwiej awansować do finału – komentuje trener naszej ekipy Maciej Misiak.

W półfinale Lechia, późniejszy mistrz Polski, pokazała swoją moc. Orkan przegrał 5:40.

– W pierwszej połowie nie wyglądało to źle. Ba! to my częściej byliśmy w posiadaniu piłki, ale to rywale kładli punkty. W drugiej części gry, gdy już było wiadomo, że nie mamy szans, zdjąłem wszystkich najlepszych zawodników i dałem pograć rezerwowym. Stąd tak wysoki wynik – komentuje Misiak.

Mecz o trzecie miejsce był najlepszym w wykonaniu sochaczewian podczas tego turnieju. Orkan wygrał aż 48:0.

– Wyszło nam wszystko. Odzyskiwaliśmy piłki nawet po własnych rozpoczęciach, co w rugby siedmioosobowym jest dość trudne. Cudów dokonywał w tym elemencie Jakub Budnik (dostał powołanie do kadry na rozegrany w ostatni weekend turniej ME we francuskim Marcouiss, gdzie Polacy zajęli 9.miejsce), ale na pochwałę zasługują wszyscy. Dominowaliśmy w każdym elemencie, także w aspekcie fizycznym. Szarża Marcina Krześniaka z początku meczu była jedną z ozdób turnieju. Cieszę się, że udało się tym medalem choć trochę zmazać złe wrażenie po tym, jak zespół nie pojechał na mecz z Lechią –  podsumowuje Maciej Misiak, dla którego był to ostatni start w roli pierwszego szkoleniowca seniorów Orkana.

– Rezygnuję z pracy z pierwszą drużyną. W rundzie jesiennej zespół poprowadzi inny szkoleniowiec. To była moja decyzja, ale uważam, że będzie dobra dla wszystkich. Zespół potrzebuje nowego impulsu, ja chcę odpocząć. Nie odchodzę jednak z rugby na stałe. Będę pomagał, dalej chcę działać dla rugby. Po wakacjach na pewno siądę  z zarządem klubu do rozmów, jak mogłaby ta rola wyglądać – kończy Misiak.

– Na pewno będziemy chcieli  wiedzę i doświadczenie Macieja dalej wykorzystywać. Dziękuję mu za wiele lat pracy dla Orkana, to pod jego wodzą zespół wrócił do Ekstraligi. Wierzę, że gdy trener odpocznie, znów poczuje głód bycia wśród zawodników, wspólnie znajdziemy dla niego rolę w klubie. Przecież to m.in. właśnie dzięki jego pracy mówi się, że w Sochaczewie jest najlepsze szkolenie młodzieży w Polsce. Chcemy, by dalej tak było – dodaje prezes RC Orkan Robert Dłutek.

Skład Orkana: Michał Kępa, Jakub Budnik, Michał Gadomski, Adrian Pętlak, Wojciech Krześniak, Marcin Krześniak, Kamil Palasik, Daniel Woźniak, Krystian Mechecki, Krzysztof Piłowski, Dawid Plichta, Adrian Niemiec

socahczew.pl