Strona główna Radosław Rzepka Pełzanie przed Izraelem?

Pełzanie przed Izraelem?

67
0
PODZIEL SIĘ

Kilka zdań na temat ustawy o IPN, bo część zwolenników Prawa i Sprawiedliwości pisze o histerii, hejtowaniu itd. Jeśli chodzi o mnie, to nic z tych rzeczy.

Byłem, jestem i będę wyborcą PiS, domagam się jednak, by traktowano mnie poważnie. Nie uważam za tragedię tego, że rząd wycofał się z zapisów o penalizacji. Fakty są jednak takie, że zrobił to pod presją, groźbą i szantażem obcych mocarstw, a trąbi o tym jakby Polska odniosła jakiś epokowy sukces. I właśnie to mnie najbardziej irytuje, że mydli się ludziom oczy rzekomym zwycięstwem.

Wiele osób, w tym ja, zdaje sobie sprawę z realiów i meandrów polityki. Należało powiedzieć: była taka konieczność. Mądry zrozumie. Nie zrozumie jednak popadania w jakąś skrajną euforię, kiedy prawda jest nieco inna. Skutecznej ingerencji innych państw w polskie prawo w żadnym wypadku nie można nazywać naszym sukcesem. Można mówić o kompromisie, konsensusie, realizmie, ale o sukcesie?

Czy naprawdę PiS uważa swój elektorat za głupków? Nie jesteśmy lemingami, które łykają wszystko, co im się powie. I o to mi chodzi, nie o żadne „pełzanie przed Izraelem”!

A co warte są te wspólne deklaracje, czas pokaże…

Radosław Rzepka

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułW sieci nic nie ginie
Następny artykułNa straży bezprawia