Strona główna Kronika kryminalna Plantacja konopi nad rzeką

Plantacja konopi nad rzeką

638
0
PODZIEL SIĘ

Kolejny sukces w walce z narkobiznesem zapisali na swoim koncie sochaczewscy policjanci. Tym raz zlikwidowali plantację, na której rosło prawie trzysta krzaków konopi indyjskich.

Policjanci referatu operacyjno – rozpoznawczego z sochaczewskiej komendy zlikwidowali nielegalną uprawę konopi indyjskiej. Łącznie zabezpieczono prawie 290 roślin. Jej likwidacja to wynik działań operacyjnych funkcjonariuszy z sochaczewskiej komendy. Z uzyskanych przez nich informacji wynikało, że na terenie gminy Brochów, a dokładnie w Przęsławicach znajduje się duża uprawa konopi.

Rośliny rosły nad brzegiem Bzury. Wybór miejsca nie był przypadkowy. Był on dobrze nasłoneczniony i w dodatku niewidoczny, zarówno od strony rzeki, jak dla osób spacerujących w pobliżu osób. Natomiast bliskość rzeki zapewniała wodę do  podlewania roślin.

– Rośliny  zostały zabezpieczone i przewiezione do sochaczewskiej komendy. Obecnie trwają czynności zmierzające do ustalenia osób, które zajmowały się uprawą konopi indyjskiej – poinformowała nas Agnieszka Dzik, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie. Czy sprawcy zostaną zatrzymani, trudno powiedzieć. Tym bardziej, że jak pokazuje historia z podobnymi zdarzeniami, ich wykrycie będzie bardzo trudne.

Sezon na spoty

To już kolejna plantacja konopi indyjskich okryta przez policję w ciągu ostatnich lat na terenie gminy Brochów. Podobną plantację odkryto tam w lipcu 2016 roku, kiedy to w jednym z tamtejszych lasów funkcjonariusze znaleźli poletko, na którym rosły 43 sadzonki tej rośliny. Mimo usilnych starań policji, nie udało się odnaleźć osób, które je tam zasadziły. Trudno się dziwić. Jak przyznają sami policjanci, przestępcy wysiewają konopie po polach, poboczach dróg, a także w lasach, aby było ich trudniej namierzyć.

Spoty, czyli poletka na których nieznane osoby produkują konopie, zaczynają pojawiać się pod koniec wiosny i na początku lata, gdy wysokie temperatury sprzyjają szybkiej wegetacji roślin. To właśnie w okresie lata znajdowanych jest najwięcej spotów. Większość z nich zlokalizowanych jest na właśnie na terenie gmin Brochów, Iłów i Sochaczew.

Jak dodają policjanci zajmujący się w KPP w Sochaczewie walką z narkobiznesem, w spotach bardzo często uprawia się genetycznie modyfikowane konopie. Celowo zwiększa się w nich poziom THC, który to składnik chemiczny nie tylko mocniej odurza, ale też silniej wpływa na układ nerwowy.

Plantacja u prezydenta

O ile w większości przypadków założycieli nielegalnych plantacji konopi pod otwartym niebem nie udało się zatrzymać, to jednak policja ma też na tym polu sukcesy. Tak było między innymi we wrześniu 2016 roku, kiedy to na działce należącej do męża Hanny Gronkiewicz–Walz, prezydent Warszawy, funkcjonariusze odnaleźli olbrzymią plantację konopi indyjskich, z których można byłoby uzyskać 12 kilogramów marihuany. W tym przypadku policjantom z Sochaczewa od razu udało się namierzyć sprawców. Pomógł im w tym pies tropiący. To właśnie dzięki niemu zdołano jeszcze tego samego dnia zatrzymać handlarzy narkotyków. Okazali się nimi dwaj bracia bliźniacy, mieszkający w pobliżu opuszczonej posiadłości męża prezydent Warszawy.

Natomiast kilka lat wcześniej w centrum Sochaczewa policjanci podczas sprawdzania legalności oprogramowania komputerowego odkryli w jednym z domów jednorodzinnych plantację konopi. W specjalnie przygotowanych pomieszczeniach, w donicach rosło blisko 100 metrowych krzaków. Okazało się, że właścicielka budynku wraz ze swoim znajomym podobną plantację posiadała również na terenie Krakowa.

I na koniec apel policji, która za naszym pośrednictwem prosi o informowanie o każdym przypadku ujawnienia upraw konopi, szczególnie na nieużytkach. Fakt znalezienia roślin należy zgłaszać dyżurnemu Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie, ul. Warszawska 23.

Jerzy Szostak

Fot. symboliczne Policja